Strona 1 z 2

Tutorial naprawy progów

: 04 kwie 2013, 09:39
autor: Przemas

: 04 kwie 2013, 09:53
autor: kupiec
nie wiem co napisać...

: 04 kwie 2013, 09:59
autor: cidzej
nic nie pisz tylko wskakuj w galoty, leć do Casto po pianke w promocji i na zlot w bernardynce lodowka bedzie po full profi blacharce :D za jedyne 100 zł (no w porywach 200 bo jeszcze wiadro 20L śnieżki trzeba dokupic i wałki i lepik na zabezpieczenie podlogi)

: 04 kwie 2013, 10:00
autor: kupiec
tyż prawda

: 04 kwie 2013, 10:30
autor: Przemas
ale spójrzcie na opinie innych w tym temacie... toż to woła o pomstę do Nieba :mrgreen:

: 04 kwie 2013, 10:47
autor: cidzej
dlaczego ? nie oszukujmy sie - zyjemy w takim kraju a nie innym i nie ma co sie czarowac - nawet te najwieksze madrale jak zajada na stacje diagnostyczna po przeglad i uslysza, ze nie dostana bo progi czy podloga zjedzona to ilu z tych "madrali" pojedzie odstawic auto do nissana zeby im zrobili porzadek za 5000pln ?? 90% wybierze wariant pianka/tasma/blacha+nity i na to bitex/baranek a pozniej jak bedzie kasa to sie zrobi byleby przeglad przeszedl lub b y sie sprzedal ... nawet bogaty niemiec nie remontuje auta przed wstawieniem do komisu (co wmawiaja nam niektorzy handlarze) wiec czemu sie oszukujemy i udajemy ze jest inaczej ??

: 04 kwie 2013, 11:07
autor: WieSiu
O tak wykonana prace mialem w Vanie :) dlugo to nie wytrzymalo. Ale oczywiscie dla sprzedajacego to byl wazny arguiment,ze mial naprawiane progi :)

: 04 kwie 2013, 12:33
autor: margaritta
O mój Boże..... rzeźnia...... :shock:

: 04 kwie 2013, 12:41
autor: Przemas
cidzej pisze:nawet bogaty niemiec nie remontuje auta przed wstawieniem do komisu (co wmawiaja nam niektorzy handlarze) wiec czemu sie oszukujemy i udajemy ze jest inaczej ??
Z czym Ty wyjeżdżasz... :572:
no właśnie to, że nas nie stać na nowe auta to dla nas ma jeszcze większe znaczenie jak jest zrobiona robota... i wolałbym kupić takie ze zjedzonymi programi, niż co roku przez 5 lat lepione pianką, a potem nie ma do czego spawać... Chyba nie wierzysz, że kiedykolwiek jak będzie przypływ gotówki to on to poprawi? Jak się rozleci konkretnie to może i tak, bo nie będzie innego wyjścia...

Bardziej chodzi o sam fakt użycia pianki. Wystarczyło naspawać głupią blachę na ten próg, młoteczkiem dogiąć, lekko popieścić np. szpachlą i starczy. Koszt taki sam, a nie rozleci się po pierwszych jesiennych deszczach. Jak ktoś nie ma ani umiejętności posługiwania się młotkiem, ani paru stówek by u znajomego ze wsi zrobić (bo myśle, że za jeden to góra 100zł lokalna złota rączka zrobi) no to się robi coś co rozleci się po roku i trzeba bulić więcej, albo się opchnie i niech się męczy kto inny...
90% tak zrobi i dlatego właśnie trzeba napiętnować takie zachowania...

: 04 kwie 2013, 13:12
autor: darcun4
Przemas pisze: i wolałbym kupić takie ze zjedzonymi programi
Przemek ja też. Tylko nas jest może z 5% takich klientów, a reszta to chce za 5000 auto prawie jak z salonu.
Ludzie najczęściej kupują oczami i handlarze dokładnie to wiedzą. Zresztą wystarczy popatrzeć na roczniki sprzedawanych aut i na ich przebiegi. Gdybym w tej chwili wystawił swoją vołovinę nawet za 4 000 z przebiegiem jaki ma na blacie (286000), to pies z kulawą nogą nawet by nie zadzwonił. Ale jak ją wystawię za 6000 i z przebiegiem 178000 to.....pójdzie w tydzień.

: 04 kwie 2013, 14:18
autor: WieSiu
darcun4, ale jak bedziesz chcial sprzedawac,to mimo wszytko nie krec przebiegu,jak auto jest uczciwe i nie ma duzo wad ukrytych i sie nie rozpada,to sprzedasz dajac ogloszenia na odpowiednich forach :D jak cos to pomoge ;)

: 04 kwie 2013, 14:35
autor: cidzej
ja swoje sprzedalem w 2 tyg z realnym przebiegiem 405tys km opierajac sie tylko na wystawianiu w bramie i ogloszneiu na tablicy.pl :) takze da sie sprzedac, grunt zeby cena byla odpowiednia i auto technicznie zadbane ja dodatkowo mialem pelna dokumentacje napraw wiec napewno to bardziej zachecalo niz jakies tam "akumulator to wymienialem CHYBA 3 zimy temu :P"
warto tez podkreslic fakt iz jest sie wieloletnim wlascicielem auta - duzo latwiej wierza w nasze dbanie o auto jak slysza, ze auto mamy juz 6 lat niz 3 miesiace :P to tyle tytulem wtracenia w temat

: 04 kwie 2013, 19:50
autor: darcun4
WieSiu pisze:jak bedziesz chcial sprzedawac
WieSiu, na razie nawet o tym nie myślę :roll:
To jest najnudniejszy samochód jaki miałem, żadnej adrenaliny typu "dojadę czy nie, urwie się coś, czy nie, odpali czy na hol .....itp". Zresztą w zeszłym miesiącu dowód wymieniałem, bo zabrakło miejsca na wpisy :shock: . Nigdy jeszcze tak długo nie miałem jednego auta :lol:

: 04 kwie 2013, 19:53
autor: Jamszoł
Ale gościu - kompletnie niekumaty :mrgreen:
Pianka pomalowana i nie ma styczności z wodą :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Dobrze , że nienapierniczył tej pianki do wiwatu - bo by wylazła mu drugim progiem i słupkami :mrgreen:

: 04 kwie 2013, 20:56
autor: Hex
Dobra robota, kumpel tak robił w kangoo jak sprzedawał.
Ale mu taniej wyszło.