Strona 1 z 1
Jak zniszczyć samochód
: 22 cze 2005, 11:18
autor: misoch
Wczoraj znalazłem "Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by zniszczyć samochód".
http://auto.gazeta.pl/wysokieobroty/1,5 ... 47592.html
Jest pare ciekawych porad. A najbardziej podoba mi się ankieta, choć nie zaskakują jej wyniki

: 22 cze 2005, 21:53
autor: ELpYndoL
Dobre czytałem to kiedyś

: 25 cze 2005, 00:56
autor: Mariusz
fajne fajne

: 07 lip 2005, 01:22
autor: Mat
Wiózł mnie raz jeden emeryt nóweczka Astrą 1,6 benzyna roczną z salonu - chciało mi się płakać, bo ten ponad 100 konny silnik pyrkał 1500-1700 obrotów całą 20 km drogę. Ach gdzież te stare gaźnikowe pojazdy dla twardzieli - jakby mu zaczęły dzwonic zawory to może by zczaił że coś nie halo.
: 25 lip 2005, 18:24
autor: misoch
A może napiszecie jakie macie własne sposoby na podniszczenie autka.
Mam na myśli, żebyście napisali co głupiego zrobiliście, na czym ucierpiał Wasz samochód. Nie chodzi tu o wyśmiewanie się z kogoś, lecz ewentualną przestrogę dla innych. Oczywiście wszystko pod kątem Essiego.
Ja mogę Wam poradzić, żeby nie podnosić maski kiedy macie podniesione wycieraczki przedniej szyby

: 25 lip 2005, 18:27
autor: leszek
pamiętajcie że w warszawie są dosyć wysokie krawężniki,a przedni zderzaczek w essim jest dosyć nisko

: 26 lip 2005, 11:10
autor: pawelosin
misoch pisze:A może napiszecie jakie macie własne sposoby na podniszczenie autka.
Ja mogę Wam poradzić, żeby nie podnosić maski kiedy macie podniesione wycieraczki przedniej szyby

To już wiem z poloneza
Wiem też (jeszcze z czasów szkoły średniej), że nie należy próbować ruszać maluchem z piskiem opon, bo może się to skończyć sporym wydatkiem i całym dniem spędzonym w kanale

: 30 sie 2005, 16:43
autor: MARKKO
To nie bedzie opisana sytuacja moja lecz mojego znajomka. Przestroga dla tych co lza bardzo się wczuwaja w filmy

typu 'Szybcy i Wściekli'

Otóż gościu po obejrzeniu ww filmu tak się wczuł w rolę głównego bochatera że wsiadł w furę ( essiego 2.5 turbo) i pojechał na miasto. Mniej wiecej po godzinie zadzwonił żeby go zciągnąć z drugiego końca Warszawy bo zatarł silnik.