naprawa żarówki LED
: 03 sie 2015, 21:36
Uściślając - naprawa metodą na "MacGyvera"lub druciarza Józka ze stodoły żarówki ledowej, zamiennika miszkaniowych świetlówek kompaktowych i zakazanych przez biurokratów unijnych żarówek tradycyjnych. Metoda skuteczna.... pod pewnymi warunkami o czym później.
Żarówka LED, którą kupimy w sklepie zbudowana jest w przeważającej większości z małych diod smd umieszczonych w różnej liczbie zależnej od konkretnej żarówki. Poszczególne diody wyglądają tak jak zdjęcie nr 1. Cała żarówka wygląda zwykle tak jak na poniższej fotce nr 2. Pomimo zapewnień producentów o iluś tam tysiącach godzin pracy takich żarówek kiepskie materiały stosowane do produkcji układów powodują że przepalają się niewiele rzadziej od zwykłych świetlówek kompaktowych. Dotyczy to zwłaszcza budżetowych, choć wcale nie tanich, żarówek składanych przez naszych żółtych braci ze skośnymi oczkami. Zwykle żarówka pada gdy przepali się choćby jedna z diod. jeśli jest jedna czy inna mała ilość to wiele nie poradzimy, no... chyba że potraficie wymienić sobie element smd
Nie wątpię że niektórzy z was potrafią. Jeśli jest ich więcej możemy pokusić się o usunięcie wadliwego elementu z obwodu i zmostkowanie go. Podniesie to nieznacznie napięcie na wszystkich diodach tworzących żarówkę ale nie wpłynie znacząco na ich pracę. Może świecić jaśniej i paść szybciej. Im mniej diod w żarówce tym większy efekt i szybsze padnięcie. Uszkodzona dioda wygląda zwykle tak jak na przykładowym zdjęciu z netu (nr 3) - ta żółta dioda z czarną kropką to właśnie nasz trup. Żeby zmostkować tą diodę zdłubujemy z niej luminofor czyli to żółte "szkiełko". Pod spodem mamy juz metaliczne zakończenia elektrod. Tak jak na fotce nr 4. Teraz przy pomocy kalafonii i cyny kładziemy tak lut (zdjęcie 5). składamy żarówkę z kloszem i gotowe.
Oczywiście jest to sztuka dla sztuki i cidzej mnie zaraz zje za ta druciarnię ale działa
Żarówka LED, którą kupimy w sklepie zbudowana jest w przeważającej większości z małych diod smd umieszczonych w różnej liczbie zależnej od konkretnej żarówki. Poszczególne diody wyglądają tak jak zdjęcie nr 1. Cała żarówka wygląda zwykle tak jak na poniższej fotce nr 2. Pomimo zapewnień producentów o iluś tam tysiącach godzin pracy takich żarówek kiepskie materiały stosowane do produkcji układów powodują że przepalają się niewiele rzadziej od zwykłych świetlówek kompaktowych. Dotyczy to zwłaszcza budżetowych, choć wcale nie tanich, żarówek składanych przez naszych żółtych braci ze skośnymi oczkami. Zwykle żarówka pada gdy przepali się choćby jedna z diod. jeśli jest jedna czy inna mała ilość to wiele nie poradzimy, no... chyba że potraficie wymienić sobie element smd
Oczywiście jest to sztuka dla sztuki i cidzej mnie zaraz zje za ta druciarnię ale działa