Strona 1 z 1

Sprawdzian wytrzymałości dla Escorta

: 28 lip 2005, 22:13
autor: Adriano
Za jakieś dwa tygodnie wybieram się w podróż służbową na Mazury, dokładnie jakieś 500 km ode mnie i muszę tam dojechać prywatnym autem. Problem w tym, że nie wiem, czy mogę się moim Escortem wypuścić na taką jazdę. Niby wszystko jest OK, jeżdżę nim dużo, ale raczej na krótkich odcinkach. Proszę o opinie jak jechać żeby go nie "zajechać". Co jaki czas robić przystanki i jaki czas dać mu odpocząć. Nie mam doświadczenia w długich trasach swoimi autami, a szczególnie teraz nie jestem pewien na mojego Escorta, bo najdłuższy dystans jaki nim zrobiłem za jednym razem to 140 km bez zatrzymywania. W dalszych trasach to raczej jeździłem nie swoimi autami, a przede wszystkim takimi co raczej się nie psują ;) A teraz czeka mnie ok 1000 km w ciągu trzech dni i chciałbym tą trasę mile wspominać.

: 28 lip 2005, 22:52
autor: leszek
trudno oceniać czyjeś auto w kategoriach dojedzie-nie dojedzie.tym bardziej że nic się o nim nie wie.jeśli nic ci się specjalnie w nim nie psuje to moja rada jest taka-LAĆ PALIWO,PILNOWAĆ KONTROLEK I WSKAŻNIKóW,nie zamartwiać sie za bardzo,a przerwy rób jak już nie będziesz mógł wytrzymać na .... :mrgreen: aha,i podziwiaj widoki. :wink:

: 28 lip 2005, 23:06
autor: WieSiu
i tym silniczkiem spokojnie mozna ciagnac 140km/h,choc to w polskich warunkach prawie nie mozliwe. Co ok 500km sprawdz poziom oleju,bo na trasie to roznie z olejem bywa i wlasciwie nie ma co wiecej robic :) Ja swoim 1.3 w jeden dzien przejechalem 1200km, co ok 250km przerwa. Predkosc w niemczech 120-160km/h. Teraz wybieram sie znow w taka podroz,tylko ze drugim moim Escortem i tez niestety sie obawiam,bo przeciez ok 1.5 miesiaca temu go kupilem i choc nie sprawia problemow,tez sie obawiam,bo tak na prawde nie do konca jeszcze wiem co mam. Ale tym razem licze na czesto slyszana niezawodnosc Diesla :)

: 28 lip 2005, 23:50
autor: Adriano
Dzięki panowie. Mam nadzieję, że jakoś zajadę, bo wydaje mi się, że chyba wszystko jest OK. Ale zawsze są jakieś obawy. Widoki, mam nadzieję będą godne podziwiania i mam nadzieję, że będę miał przyjemnośc z jazdy, a mój Escort mnie nie zawiedzie. W każdym razie jeśli się nic nie zmieni i pojadę swoim autem to napewno sprawozdanie z tego "testu sprawnościowego" tutaj się pojawi ;)

: 29 lip 2005, 19:00
autor: darcun4
Adriano głupio mi to pisać ale staraj się ominąć Toruń, jest strasznie rozkopany i to po Twojej stronie Wisły :x

: 30 lip 2005, 13:56
autor: Adriano
Dzięki za informację. Jeszcze dokładnie nie wiem jaką obiorę trasę, ale jeśli ktoś jeszcze ma jakieś wskazówki jakich miejsc unikać w drodze z Południowej Wielkopolski na Mazury to bardzo chętnie się dowiem. Z góry dziękuję ;)

: 30 lip 2005, 14:59
autor: tomi
Na mazurach powinno się unikać prawie wszystkich dróg. Żartuje, ale na mazurach drogi są straszne, dziurawe wąskie i dużo zakrętów. No i latem duży ruch. Jadąc nocą ogromne wrażenie zrobiły na mnie krzyże przy drogach. Jest dużo miejsc gdzie krzyże są ok 3-metrowej wysokości, pomalowane farbą fluoroscencyjną i stoją po kilka sztuk w lesie przy drodze i się świecą. A co do trasy to się nie martw nie jest to aż taka duża odległość. I pamiętaj, że samochód "lepiej się czuje na trasie niż na krótkich dystansach czy w mieście.
Ja właśnie wróciłem z Bieszczad i przez dwa tygodnie zrobiłem 2500 km. Esi nawet nie stęknął. Wracałem przez Kraków, wjechałem tam do parku wodnego, i jak ruszyłem z Krakowa to zatrzymałem się w Częstochowie, aby zatankować i do samego domu, czyli do Świecia ( ok. 400 km) się nie zatrzymywałem.

: 31 lip 2005, 12:33
autor: Adriano
Czytając rady odnośnie mojej planowanej podróży na Mazury wpadłem na pewien pomysł. Zacząłem nowy temat i zapraszam do dyskusji ;) http://siec.no-ip.com/forum/viewtopic.php?t=1381

[ Dodano: Sob 13 Sie, 2005 ]
Jednak nie przetestuję sobie swojego Escorta na tej trasie na Mazury. Jadę firmowym Fiatem Palio Weekend, a boję się bardziej niż jakbym miał jechac swoim, bo w tym Palio ciągle coś z gazem nawala. Obym nie miał złych przygód ;)

[ Dodano: Nie 21 Sie, 2005 ]
Już wróciłem. Palio spisło się nie najgorzej. Spalanie w normie, nie było niespodzianek, tylko ruch straszny...