Strona 1 z 2
Warszawa da sie lubic...
: 30 sie 2005, 23:44
autor: Viking
Witam, dzis o 18.00 wrocilem z Wawy. Trasa z Gliwic tam i z powrotem w jeden dzien. Dzis w stolicy nauczylem sie jezdzic po warszawsku(albo w ogole?). Nie wiedzialem, ze taki tam styl jazdy panuje. Po krotce: gaz do dechy, szybkie klikukrotne zmiany pasa polaczone z wyprzedzaniem i hamulec przed kolejnymi swiatlami. Na nastepnych to samo. Po powrocie do auta, nauczylem sie jak prawidlowo parkowac w ramach oszczednosci miejsca(ten czerwony to moj,zeby nie bylo watpliwosci):

oraz poznalem nowe marki samochodow:
i jeszcze jeden przyklad "legalnego" parkowania:
tak wiec ogolnie bylo ciekawie Srednie spalanie LPG do Wawy i po Wawie wyszlo 9,5 litra, a z powrotem, juz nieco spokojniej jadac 8,2 l.
: 31 sie 2005, 07:34
autor: WieSiu
no Viking, sprawa przedstawia sie prawie jak we Wroclawiu, tutaj tez takie cos mamy na codzien

A miejsca gdzie nie powinno sie parkowac tez sa tak pozajmowane czesto

Po prostu nie ma juz wyjscia. Spalanie miales calkiem przyzwoite, zwlaszcza pamietajac Twoje problemy z iloscia pozeranego paliwa na benzynie

: 31 sie 2005, 08:01
autor: MARKKO
Za to właśnie kocham swoją Warszawę

Co do stylu jazdy trzymamy jeszcze cały czas rękę na kierunkowskazie

Viking pokazał niektóre przypadki parkowania. Co do legalnego parkowania zachęcam żeby pojechać na Wiejską przed sejm tam są dopiero jaja.
: 31 sie 2005, 10:39
autor: Viking
Wiesiu, spalanie na benzynie jakis czas temu sie poprawilo, bo na trasie Gliwice-Krakow wyszlo mi rowno 7l/100km, a na LPG niedawno wyszlo mi 8l/100km, ale przy jezdzie 110-120km/h, wiec mysle, ze gdybym jechal ok. 90-100 spalilby ponizej 8l.
Markko: wlasnie co do kierunkowskazow, to uzywa sie ich w Wawie, ale raczej oszczednie:( Jednakze musze powiedziec, ze ogolnie styl jazdy mi sie podobal, ale o oszczednej jezdzie w Wawie nikt mi nie powie, ze jest mozliwa. Chyba ze w nocy:)
: 31 sie 2005, 17:11
autor: Krzychu-9
Często jestem w Wawie, zgadzam się co do parkowania, a co do stylu jazdy, no cóż ja powiedziałbym tak "umiesz jeżdzić w Polsce, to znaczy że umiesz wszędzie" "no może poza Turcją"
PZDR
: 31 sie 2005, 18:14
autor: leszek
takich skaczących po pasach nazywa się "upłynniaczami ruchu"

"lub typowo "dawcami organów"

a swoja drogą dziś żeby przejechać przez Włochy (dzielnica)potrzebowałem 1-godz.normalnie 10-15min

: 31 sie 2005, 21:06
autor: MARKKO
leszek moje włochy są zablokowane przez roboty na alejach i dlatego na włochach są korki. W sumie dziś cała warszawa to był jeden wielki korek no może oprócz "odolan"

chociaż szczerze mówiąc lubie sobie poskakać często po pasach i bardzo fajnie wyglądają takie escorty.
Apropo chcę pozdrowić gościa ze srebrnego essiego za którym dziś szalałem na Woli

: 31 sie 2005, 21:24
autor: czubek
Przejeździłem kilkaset km po Turcji, po riwierze i po górach. Oprócz nietypowego zachowania na skrzyżowaniach są mili i grzeczni! jeśli ktoś szaleje to na pewno turysta!!!
: 31 sie 2005, 21:37
autor: MARKKO
Co do Turcji to tam do kierowców nic nie mam, za to zapraszam do Egiptu tam coś takiego jak kodex drogowy nie istnieje. Jak tam byłem to musiałem pojechać do sklepu to prawie 3 wypadki bym spowodował przy normalnej jak na polaka przystało jeżdzie. Znajomy mnie przewiózł Zukiem naszym polskim Żukiem to jazda tam polega na ruszeniu dojściu do najwyższego biegu i... cegła na gaz taka zwykła czerwona

: 01 wrz 2005, 00:06
autor: ELpYndoL
W Łodzi też nie jest za wesoło

Jazda na maxa

dla Łodziaków to norma ale dla osób przyjeżdzających z mniejszych miejscowości to MASAKRA

: 01 wrz 2005, 01:02
autor: Viking
Ja jezdze na co dzien po Gliwicach, ktore ponoc maja najwieksza liczbe samochodow zaraz po Warszawie i jazda tu jest zupelnie inna. Owszem, zdarzy sie, ze ktos przycisnie, ale ogolnie jezdzi sie tu raczej spokojnie. Nigdy przy ruszaniu ze skrzyzowania nie wciskam wiecej niz 1/3 gazu, a w Wawie na kazdym skrzyzowaniu pelny gaz na kazdym biegu, a i tak mnie mnostwo bryk wyprzedzalo. Jak za granica, to nie wiem, bo nie bywam raczej.
: 01 wrz 2005, 07:32
autor: WieSiu
w niemczech np. jezdzi sie bardzo dynamicznie, nie tak ze przejezdzaja tylko 3 auta na swiatlach, ale odziwo wcale nie trzeba bylo gazu do dechy wciskac, moze ze wzgledu na to,ze wszyscy rowno ruszaja, ale do polowy to trzeba bylo cisnac i przytrzymac ciut wiecej na biegu (przy silniku 1.3). No i kultura jazdy kierowcow jest 10 razy lepsza niz u nas, choc i tak u nas kultura jest mimo incydentalnych chamow lepsza niz np w szwajcarii, tan z podporzadkowanej to ciezko jest wyjechac.
: 04 wrz 2005, 16:12
autor: leszek
takkkkk....w warszawie jeżdzi się dynamicznie

tak dynamicznie jechał dziś pan toyota że zaparkował na moim zderzaku

: 04 wrz 2005, 20:46
autor: WieSiu
wspulczucia, jesli tylko uszkodzil zderzak to jeszcze nie najgorzej

: 04 wrz 2005, 21:10
autor: ELpYndoL
UUUUUUUUU

Toyoty mają kiepskie hamulce

nie to co ESSI
