Niestety stało się sprzedaje
: 07 wrz 2005, 19:37
Tak,tak niestety z ciężkim sercem sprzedaje za tydzień wszystko zaklepane. Szkoda bo sprawuje się swietnie, nie przesadze jak powiem że jest to najlepszy i najmniej awaryjny samochód jaki do tej pory miałem.Mimo że ma walnięte 240 000 km,to jeżdże na półsyntetyku i nic nie dolewam bo nic nie bierze, silniczek i skrzynia suchutkie,po prostu nie zawodny,gdzie ja teraz taki drugi znajdę.Ale musze sprzedać bo żal patrzeć jak niszczeje bo więcej stoi(2 msc.) niż jeżdże(2 tyg.).Ale nie odjedzie daleko bo do mojej mamuśki.Ale nie martwcie się nie odczepie się od was służe zawsze dobrą radą i słowem.I zacznę sie po woli rozglądać za innym. Na pewno FORD ale już chyba nie escort może następca fokus albo mondeo w dieslu.