ABC POMOCY PRZY WYPADKU DROGOWYM
: 02 mar 2006, 19:41
Te Zabrze to jest pechowe miejsce. Jadac na uczelnie na luku drogi zaczely zwalniac auta przede mna i po chwili zobaczylem w rowie samochod. Lezal na boku tak ze bylo widac dach i tyl. Nikt sie nie zatrzymal mimo ze widac bylo swieze slady (polamane galezie drzewek, slady opon i bruzdy na sniegu). Bez wahania zjechalem na pobocze i .... no wlasnie teraz chcialbym opowiedziec co powinno sie robic ( i co sam zrobilem ) podczas takiego wypadku!!!
Najwazniejsze aby sie w ogole ZATRZYMAC!! Nie zostawiaj poszkodowanego swojemu losowi tylko pomoz, to moglbys byc rowniez TY!!
Gdy juz sie zatrzymamy to trzeba wyciagnac trojkacik i zabezpieczyc miejsce wypadku aby nie bylo wiecej ofiar (najlepiej wlaczyc awaryjne a trojkat postawic tak 100m przed miejscem wypadku). Przyznam sie ze nie wziolem trojkata
Potem sprawdzamy czy ktos jest poszkodowany (serce walilo mi jak mlot gdy podbieglem do auta i przecieralem szron z szyby zeby zobaczyc czy ktos tam nie lezy, na szczescie okazalo sie ze kierowca wyszedl o wlasnych silach, uffff)
Gdy jednak kogos tam znajdziemy to trzeba sie sprobowac z ta osoba skontaktowac i szybko wezwac pomoc przez telefon (osobiscie odradzam nr 112, lepiej dzwonic od razu na pogotowie- 999, a potem ewentualnie na straz i koniecznie na policje 998 i 997!!)
Jezeli osoba jest przytomna i nie wymaga opatrzenia to lepiej jej nie ruszac tylko byc przy niej i podtrzymywac ja na duchu.
Jezeli natomiast osoba jest nieprzytomna sprawdzamy tetno i oddech, gdy ich brakuje musimy osobe taka z pojazdu wyciagnac i przystapic do udzielenia ABC POMOCY:
A-Airwaves czyli drogi odechowe, trzeba sprawdzic czy nie sa czyms "zatkane", np odgryzionym jezykiem
B-Breathing czyli oddychanie, sprawdzamy czy po zabiegu udroznienia drog oddechowych poszkodowana osoba oddycha, jezeli nie dokonujemy tzw. "dwoch wdechow zycia". Zatykamy nos, ostroznie odchylamy glowe do tylu i dwukrortnie wdmuchujemy powietrze. Dobrze jest uzyc chusty aby nie doszlo do zakazenia osoby ratujacej zycie.
C-Circulation czyli cyrkulacja-uklad krwionosny. Sprawdzamy na tetnicy szyjnej (tylko jednej) czy jest wyczuwalny puls, jesli nie dokonujemy masazu serca. Splecione rece ukladamy na mostku w odleglosci szerokosci dwoch palcow od splotu slonecznego i dokonujemy energicznych ucisniec (nalezy pamietac aby nie polamac poszkodowanemu zeber oraz zeby osoba byla ulozona na twardej powierzchni!!! )
Gdy ofiara odzyska tetno i oddech ukladamy ja w pozycji bocznej bezpiecznej i przykrywamy kocem lub mata termiczna, nie zostawiamy ofiary samej i czekamy z nia na pomoc.
Sa to podstawy ktore moim zdaniem powinien opanowac kazdy kierowca i powinien sie do nich stosowac. Zakres szkolen podczas nauki jazdy w prawie kazdej szkole jazdy jest stanowczo za maly. Tak wiec apeluje do wszystkich kierowcow o nadrabianie tych zaleglosci. Sam uczylem sie tego ostatnio w liceum, czyli pare lat temu, ale gdy bieglem do tego samochodu wszystko mi sie przypomnialo i postanowilem podzielic sie tym z ludzmi i mam nadzieje ze wiedza ta bedzie innym bardzo przydatna. A tak szczerze to chcialbym aby nikt nie musial jej nigdy stosowac, tak wiec kierowcy noga z gazu, lepiej dojechac na miejsce pozniej niz wcale!!!
Najwazniejsze aby sie w ogole ZATRZYMAC!! Nie zostawiaj poszkodowanego swojemu losowi tylko pomoz, to moglbys byc rowniez TY!!
Gdy juz sie zatrzymamy to trzeba wyciagnac trojkacik i zabezpieczyc miejsce wypadku aby nie bylo wiecej ofiar (najlepiej wlaczyc awaryjne a trojkat postawic tak 100m przed miejscem wypadku). Przyznam sie ze nie wziolem trojkata
Potem sprawdzamy czy ktos jest poszkodowany (serce walilo mi jak mlot gdy podbieglem do auta i przecieralem szron z szyby zeby zobaczyc czy ktos tam nie lezy, na szczescie okazalo sie ze kierowca wyszedl o wlasnych silach, uffff)
Gdy jednak kogos tam znajdziemy to trzeba sie sprobowac z ta osoba skontaktowac i szybko wezwac pomoc przez telefon (osobiscie odradzam nr 112, lepiej dzwonic od razu na pogotowie- 999, a potem ewentualnie na straz i koniecznie na policje 998 i 997!!)
Jezeli osoba jest przytomna i nie wymaga opatrzenia to lepiej jej nie ruszac tylko byc przy niej i podtrzymywac ja na duchu.
Jezeli natomiast osoba jest nieprzytomna sprawdzamy tetno i oddech, gdy ich brakuje musimy osobe taka z pojazdu wyciagnac i przystapic do udzielenia ABC POMOCY:
A-Airwaves czyli drogi odechowe, trzeba sprawdzic czy nie sa czyms "zatkane", np odgryzionym jezykiem
B-Breathing czyli oddychanie, sprawdzamy czy po zabiegu udroznienia drog oddechowych poszkodowana osoba oddycha, jezeli nie dokonujemy tzw. "dwoch wdechow zycia". Zatykamy nos, ostroznie odchylamy glowe do tylu i dwukrortnie wdmuchujemy powietrze. Dobrze jest uzyc chusty aby nie doszlo do zakazenia osoby ratujacej zycie.
C-Circulation czyli cyrkulacja-uklad krwionosny. Sprawdzamy na tetnicy szyjnej (tylko jednej) czy jest wyczuwalny puls, jesli nie dokonujemy masazu serca. Splecione rece ukladamy na mostku w odleglosci szerokosci dwoch palcow od splotu slonecznego i dokonujemy energicznych ucisniec (nalezy pamietac aby nie polamac poszkodowanemu zeber oraz zeby osoba byla ulozona na twardej powierzchni!!! )
Gdy ofiara odzyska tetno i oddech ukladamy ja w pozycji bocznej bezpiecznej i przykrywamy kocem lub mata termiczna, nie zostawiamy ofiary samej i czekamy z nia na pomoc.
Sa to podstawy ktore moim zdaniem powinien opanowac kazdy kierowca i powinien sie do nich stosowac. Zakres szkolen podczas nauki jazdy w prawie kazdej szkole jazdy jest stanowczo za maly. Tak wiec apeluje do wszystkich kierowcow o nadrabianie tych zaleglosci. Sam uczylem sie tego ostatnio w liceum, czyli pare lat temu, ale gdy bieglem do tego samochodu wszystko mi sie przypomnialo i postanowilem podzielic sie tym z ludzmi i mam nadzieje ze wiedza ta bedzie innym bardzo przydatna. A tak szczerze to chcialbym aby nikt nie musial jej nigdy stosowac, tak wiec kierowcy noga z gazu, lepiej dojechac na miejsce pozniej niz wcale!!!