Ś M I E R Ć - N A - D R O D Z E ................
Moderator: Moderatorzy
- robertford
- Posty: 1894
- Rejestracja: 31 mar 2004, 16:52
- Lokalizacja: Szczecin
- Kontakt:
Ś M I E R Ć - N A - D R O D Z E ................
......... i przestroga dla kierowców i nas wszystkich - zajrzyj do tematy dowolne.http://moto.radiolan.pl/galeria/foto/Wy ... 5.11.2004/
[img][img]http://img152.echo.cx/img152/5393/morzyczyn17so.th.jpg[/img][/img]
[img][img]http://img192.echo.cx/img192/6360/morzyczyn29pe.th.jpg[/img][/img]
[img][img]http://img119.echo.cx/img119/1746/morzyczyn35iz.th.jpg[/img][/img]
[img][img]http://img208.echo.cx/img208/577/morzyczyn46za.th.jpg[/img][/img]
[img][img]http://img218.echo.cx/img218/9122/morzyczyn55km.th.jpg[/img][/img]
[img][img]http://img152.echo.cx/img152/5393/morzyczyn17so.th.jpg[/img][/img]
[img][img]http://img192.echo.cx/img192/6360/morzyczyn29pe.th.jpg[/img][/img]
[img][img]http://img119.echo.cx/img119/1746/morzyczyn35iz.th.jpg[/img][/img]
[img][img]http://img208.echo.cx/img208/577/morzyczyn46za.th.jpg[/img][/img]
[img][img]http://img218.echo.cx/img218/9122/morzyczyn55km.th.jpg[/img][/img]
Ostatnio zmieniony 10 maja 2005, 19:24 przez robertford, łącznie zmieniany 6 razy.
kolorek morski perełka
------------------------------------------
Jest FORD FOCUS 1.6 - 2002 - LIFT
-
Maniurka78
-
Piter_Tychy
-
SpecMan
Dziekuje Panowie za rozpoczecie tego tematu, to odważne i mądre posunięcie. Ciesze sie że te forum zaczyna przeistaczać sie w cos więcej niz tylko pytania jak dokrecic śrubke i gdzie włożyc kabelek. Poruszyliście jeden z najtrudniejszych i napewno czasowy temat, temat zycia i smierci.
Jestem socjologiem i psychologiem z wykształcenia (nie mylic z psycholem, he, he), napisałem kilka prac dla celów Policji właśnie o wypadkach drogowyh, alkoholu itp. Wykładam także od czasu do czasu na Uczelni własnie na temat cienkiej granicy pomiedzy zyciem a szybka smiercia. Oprócz tego pracuje w branzy motoryzacyjnej wiec jestem na biezaca. Te zdjecia rzeczywiscie przerazaja, ale wg badan kierowcy ogladajacy takowe sa rozwazni tylko jeen dwa dni, potem znowu przychodzi stara jak swait mysl wszyscy tylko nie ja, ja nigdy.
Kiedy jest zapozno, dlaczego ja? Nierozwaga, popisy, głupota, brak wyobrazni, alkohol to glowne przyczyny smierci na drodze, krolujemy w europie w wynikach ofiar smiertelnych na wypadek. U nas na 4 wypadki jest jeden trup w europie na 11 wypadkow jest trup w stanach na 19 wypadkow przypadaja zwłoki. Cóż, mozna o tym mowic w nieskonczonosc, przestrzegac, zwracac uwage, karac ale to jic u nas nie daje, jedyne co pozostaje, zawsze nalezy zastanowic sie nad jednym a jesli dojdzie do wypadku i zrobie komus krzywde, zabije, co potem, jak z tym zyc, co zrobic. Kiedys bardzo madry czlowiek powiedzial (Sobek Zassada) kiedy kierowca powiedo siebie "jesetm super, swietnie jezdze, jestem naprawde dobry" powienien zatrzymac sie, wyjsc z auta, pochodzic sobie az ta mysl calkowicie go opusci, to jest prawda dzisiaj po przejechaniu ponad 700tys km dalej sie ucze i uwazam ze jeszcze wiele przedde mną. Uwazajcie Panowie bo jesli nie Wy w kogos to moze ktos w Was. Pozdrawiam serdecznie i przepraszam za te rozpisywanie sie ale temat jest godny i wazny.
Jestem socjologiem i psychologiem z wykształcenia (nie mylic z psycholem, he, he), napisałem kilka prac dla celów Policji właśnie o wypadkach drogowyh, alkoholu itp. Wykładam także od czasu do czasu na Uczelni własnie na temat cienkiej granicy pomiedzy zyciem a szybka smiercia. Oprócz tego pracuje w branzy motoryzacyjnej wiec jestem na biezaca. Te zdjecia rzeczywiscie przerazaja, ale wg badan kierowcy ogladajacy takowe sa rozwazni tylko jeen dwa dni, potem znowu przychodzi stara jak swait mysl wszyscy tylko nie ja, ja nigdy.
Kiedy jest zapozno, dlaczego ja? Nierozwaga, popisy, głupota, brak wyobrazni, alkohol to glowne przyczyny smierci na drodze, krolujemy w europie w wynikach ofiar smiertelnych na wypadek. U nas na 4 wypadki jest jeden trup w europie na 11 wypadkow jest trup w stanach na 19 wypadkow przypadaja zwłoki. Cóż, mozna o tym mowic w nieskonczonosc, przestrzegac, zwracac uwage, karac ale to jic u nas nie daje, jedyne co pozostaje, zawsze nalezy zastanowic sie nad jednym a jesli dojdzie do wypadku i zrobie komus krzywde, zabije, co potem, jak z tym zyc, co zrobic. Kiedys bardzo madry czlowiek powiedzial (Sobek Zassada) kiedy kierowca powiedo siebie "jesetm super, swietnie jezdze, jestem naprawde dobry" powienien zatrzymac sie, wyjsc z auta, pochodzic sobie az ta mysl calkowicie go opusci, to jest prawda dzisiaj po przejechaniu ponad 700tys km dalej sie ucze i uwazam ze jeszcze wiele przedde mną. Uwazajcie Panowie bo jesli nie Wy w kogos to moze ktos w Was. Pozdrawiam serdecznie i przepraszam za te rozpisywanie sie ale temat jest godny i wazny.
- WieSiu
- Posty: 23724
- Rejestracja: 28 mar 2004, 17:41
- Lokalizacja: Wrocław
- Pojemność: 1600
- Rocznik: 1985
- Generacja: MK3
- Nadwozie: Sedan
- Kontakt:
rowniez dorzuce swoje 3 grosze
Niestety SpecMan ma calkowita racje, a porusze dokladniej temat tego wierzenia w swoje mozliwosci. Jakies 3,5 roku temu sam mialem z tym problem (mialem prawko moze z rok). Jezdzilem tak powiedzmy malo,ale powli zaczynalo sie to rozkrecac, troche jezdzilem swoim esiem, a potem wsiadalem do Mazdy 626 2.0 z automatem (ojca), no i tamtym samochodem to az sie prosilo zeby szalec, az ktoregos dnia wielki WieSiu666 (wielki przez male w) pomyslal sobie,ze co mu tam, pojezdzi sobie troszke szybciej na drodze gdzie nikogo prawie nigdy nie ma (no chociaz to dobre,ale jednak czaseem moze sie ktos zdarzyc). No i tak zasowalem sobie z bardzo duza predkoscia (nie bede przyznawac sie jaka,bo az glupio). caly czas sie rozpedzalem, byl to teren oswietlony,az tutaj w pewnym momencie widzialem ze oswietlenie drogi sie konczylo, do tego swiecila mi w oczy dosc mocno ostatnia z latarni, takze nie widzialem co za nia jest,ale wiedzialem ze za ta latarnia za jakis czas jest zakret,wiec nacisnalem noge na hamulec,ale po chwili pomyslalem co mi tam, przeciez ten zakret na pewno nie jest tak blisko, znow wcisnalem na gaz. No i co sie stalo jak wyjechalem z terenu oswietlonego?? nagle nic nie widzialem!! A ze predkosc byla jak na miasto bardzo bardzo duza,to nie minela chwilka, a juz sie zblizylem do zakretu, no i co mi pozostalo?? hamulec na maksa, skrecenie kierownicy (ale chyba nie za bardzo ja skrecilem,ale to dobrze) i w sekunde znalazlem sie na polu przelatujac/przejezdzajac przez male goreczki na poboczu. po 7 sekundach juz stalem na polu (bardzo gleboko w polu). Odziwno samochod prawie caly (troszke blotnik sie wgial od spodu od tych goreczek i powyginaly sie kielichy w ktorych sa sprzezyny), dwa razy tez glowa w sufit walnalem i wypadl panel z radia (taka mala dygresja, ze samochod nawet nie zgasl, bo to byl automat). Na prawde cud,ze nie skrecilem mocniej kierownicy,bo nie chcialbym myslec co by sie wtedy stalo (pewnie dachowanie), no i cud ze nie trafilem na betonowy slupek ktory stal moze 15-20m dalej, no i ze nikt w tym inny nie uczestniczyl. Ale przezycie masakryczne. A wszystko przez to ze bylem zbyt pewny siebie i do tego GLUPI!!! Od teraz jak mam mysl,ze jestem dobrym kierowca,to sobie mysle, tak tak, wtedy tez bylem i co z tego, na nieprzewidywalne sytuacje nie ma mocnych i kiedy ta mysl mnie nie chce opuscic (ze jestem dobrym kierowca),to bardzo jestem poddenerwowany na siebie.
Moze ten tekst kogos ustrzeze przed wypadkiem, zwlaszcza jak ma czym pocisnac, jak ktos chce sobie tak szybko pojezdzic,to niech wybierze sie nie autostrade (przynajmniej znacznie bezpieczniej) lub na jakies lotnisko,ale NIGDY NA NORMALNYCH DROGACH ZWLASZCZA W MIESCIE!!!!
Przepraszam za przydlugawy tekst

Moze ten tekst kogos ustrzeze przed wypadkiem, zwlaszcza jak ma czym pocisnac, jak ktos chce sobie tak szybko pojezdzic,to niech wybierze sie nie autostrade (przynajmniej znacznie bezpieczniej) lub na jakies lotnisko,ale NIGDY NA NORMALNYCH DROGACH ZWLASZCZA W MIESCIE!!!!
Przepraszam za przydlugawy tekst
Ford Thuderbird 4.6 1996
Escort 2.0 150KM LPG Cabrio 1991
Suzuki Vitara 1998 2.0 V6
Kymco Super 9 LC 2011
x Orion 1.6 79KM 1985 Automat, Lancia Phedra 3.0 204KM 2004, Windstar 3.0 148KM LPG 1997, Escort 1.8TD 90KM Van 1997, Scorpio 2.9 24v 207KM Sedan 1995, Fiesta 1.3 60KM 5D 1996, Escort 1.6 105KM 3D 1996, Escort 1.8 TD 70KM Van 1999, Puma 1.7 125KM 1998, Escort 1.8 TD 90KM Kombi Ghia 1996, Escort 1.3 60KM LPG 5D 1994/1995, Skoda 105 1984 a potem 1982
Escort 2.0 150KM LPG Cabrio 1991
Suzuki Vitara 1998 2.0 V6
Kymco Super 9 LC 2011
x Orion 1.6 79KM 1985 Automat, Lancia Phedra 3.0 204KM 2004, Windstar 3.0 148KM LPG 1997, Escort 1.8TD 90KM Van 1997, Scorpio 2.9 24v 207KM Sedan 1995, Fiesta 1.3 60KM 5D 1996, Escort 1.6 105KM 3D 1996, Escort 1.8 TD 70KM Van 1999, Puma 1.7 125KM 1998, Escort 1.8 TD 90KM Kombi Ghia 1996, Escort 1.3 60KM LPG 5D 1994/1995, Skoda 105 1984 a potem 1982
-
SpecMan
To znowu ja.
W dzieisiejszych czasach istnieje cała paleta mozliwosci bezpiecznego szalenstwa, sa organizowane kursy, szkolenia, treningi na zamknietych torach, placach. Sam czesto jezdze na opuszczony parking i tam daje czadu, u siebie w firmie mam do dyspozycji 4 samochody w tym C2 VTS 125KM co przy wadze 1000kg jest dosc powiedzmy mocna maszyna. Mialem tez nie dawno swojego Golfa III z silnikiem VR6 o podwyzszonej mocy 230KM wiec czesto jezdze tam i trenuje do znudzenia, poslizgi, zakrety itp Z esp BEZ esp ITP. Tam nie zrobie nikomu krzywdy, sobie raczej chyba tez nie. Ostatnio zostałe zaproszony na pokaz nowego C4 i jezdziłem tez Meganem na trojlerach (małe tylne kółeczka) swietna zabawa ktora pokazuje jakim naprawde jestes kierowca, swietna rzecz polecam goraco wszystkim szpanerom, macho, pseudo rajdowcom itp. Pozdrawiam i trenujcie ludzie do woli ale tak zeby nikomu nie zrobic krzywdy.
W dzieisiejszych czasach istnieje cała paleta mozliwosci bezpiecznego szalenstwa, sa organizowane kursy, szkolenia, treningi na zamknietych torach, placach. Sam czesto jezdze na opuszczony parking i tam daje czadu, u siebie w firmie mam do dyspozycji 4 samochody w tym C2 VTS 125KM co przy wadze 1000kg jest dosc powiedzmy mocna maszyna. Mialem tez nie dawno swojego Golfa III z silnikiem VR6 o podwyzszonej mocy 230KM wiec czesto jezdze tam i trenuje do znudzenia, poslizgi, zakrety itp Z esp BEZ esp ITP. Tam nie zrobie nikomu krzywdy, sobie raczej chyba tez nie. Ostatnio zostałe zaproszony na pokaz nowego C4 i jezdziłem tez Meganem na trojlerach (małe tylne kółeczka) swietna zabawa ktora pokazuje jakim naprawde jestes kierowca, swietna rzecz polecam goraco wszystkim szpanerom, macho, pseudo rajdowcom itp. Pozdrawiam i trenujcie ludzie do woli ale tak zeby nikomu nie zrobic krzywdy.
-
Rafał Pisarek
Witam. Bardzo ciekawy temat - bezpieczeństwo. Właśnie dzisiaj rano doszedłem do wniosku, że prawo powinno rowerzystów jadących po ciemku nie oświetlonym rowerem karać w identyczny sposób jak kierowców pod wpływem. Codziennie pokonuję 160 km ( 2 x 80 do i z pracy ) a więc trochę tych km robię. Praktycznie codziennie na drodze spotykam się z nieoświetlonymi rowerami. Dzisiaj rano oczywiście Pan na rowerze, żadnych odblasków, czarna kurtka, i TIR z przeciwka, zauważyłem go przed maską zrównując się z TIR-em i odruch oczywiście jaki ominięcie - prosto na czoło z TIR-em. Mogę powiedzieć że był to cud, że udało mi się jakoś wyprowadzić samochód.
Zawsze tylko mówi się o brawurowej jeździe młodych kierowców, którzy nie traktują rowerzystów jako normalnych uczestników ruchu drogowego.
ps. Aby zmienić nawyk (teoria psychologii) należy to samo powtarzać przez 21 dni. Osobiście po dwóch tygodniach kontrolowania się udało mi się zmienić przyzwyczajenia co do traktowania pedału gazu. Czyli normalnie na trasie 90 - 100, teren zabudowany do 50 i ani grama więcej.
Efekty:
Zużycie paliwa - spadek o 0,8 l (średnie w dojazdach do pracy)
Czas dotarcia na miejsce ( bez zmian 80 km średnio 1 h i 8 do 10 minut).
Z doświadczenia na naszych drogach nie da się jeździć efektywnie z większą prędkością niż 85 do 95 km/h w normalnym ruchu poza miastem ( poza drogami z większą liczbą pasów w jedną stronę) nie dają żadnych korzyści z wyjątkiem zwiększenia zużycia paliwa i znacznie większego ryzyka.
Pozdrawiam
Rafał Pisarek
Zawsze tylko mówi się o brawurowej jeździe młodych kierowców, którzy nie traktują rowerzystów jako normalnych uczestników ruchu drogowego.
ps. Aby zmienić nawyk (teoria psychologii) należy to samo powtarzać przez 21 dni. Osobiście po dwóch tygodniach kontrolowania się udało mi się zmienić przyzwyczajenia co do traktowania pedału gazu. Czyli normalnie na trasie 90 - 100, teren zabudowany do 50 i ani grama więcej.
Efekty:
Zużycie paliwa - spadek o 0,8 l (średnie w dojazdach do pracy)
Czas dotarcia na miejsce ( bez zmian 80 km średnio 1 h i 8 do 10 minut).
Z doświadczenia na naszych drogach nie da się jeździć efektywnie z większą prędkością niż 85 do 95 km/h w normalnym ruchu poza miastem ( poza drogami z większą liczbą pasów w jedną stronę) nie dają żadnych korzyści z wyjątkiem zwiększenia zużycia paliwa i znacznie większego ryzyka.
Pozdrawiam
Rafał Pisarek
- robertford
- Posty: 1894
- Rejestracja: 31 mar 2004, 16:52
- Lokalizacja: Szczecin
- Kontakt:
To może ja coś dodam od siebie. Nie wiem czy dobrze robię ujawniając się w tym momencie ze swoim zawodem bo nie wiem jakie będziecie mieli do tego podejście, ale zaryzykuję. Pracuję w Policji a ściślej w Ruchu Drogowym, tzw. drogówce a jeszcze ściślej w Pogotowiu Wypadkowym od 10 lat ( nie wiem czy teraz sobie nie nagrabiłem ujawniając się a przez to nie straciłem na tym forum kontaktów - ale co tam decyzja należy do Was ) i moja praca polega na załatwoaniu takich i jeszcze gorszych zdarzeń drogowych, także temat ten jest naprawdę potrzebny do poruszenia, bo to co dzieje się na naszych drogach to naprawdę szok i tragedia. Mimo wszystko Pozdrawiam. I jeszcze muszę powiedzieć, że byłem właśnie na tym wypadku osobiście na drodze ze Stargardu Szczecińskiego do Szczecina.
kolorek morski perełka
------------------------------------------
Jest FORD FOCUS 1.6 - 2002 - LIFT
- leszek
- Posty: 2568
- Rejestracja: 26 paź 2004, 16:35
- Lokalizacja: warszawa
- Pojemność: 1500
- Rocznik: 2018
- Generacja: MK1
- Nadwozie: Inne
robertford-nie wiem czemu miał byś stracic kontakty i znajomości ze względu na swój zawód.pomyślmy jak by wyglądały nasze drogi bez tej"nielubianej"przez niekturych policji.a wracając do głównego tematu to często jeżdze krajową 7 warszawa-kraków i widziałem nie raz co sie dzieje.kilka razy widziałem też wypadki i zapewniam że nie były to niegrożne stłuczki, a dochodziło do nich przewaznie w miejscach gdzie na zdrowy rozum nie powinno sie nic zdarzyć.głupota nie zna granic.pozdrawiam.
myślmy na drodze.
Podczas, gdy obrabiasz mi tyłek nie zapomnij mnie w niego pocałować 
-
J@cek
Wypadki
Nie przejmuj się Robertford sam jestem mundurowcem (żołnierzem zawodowym) dzięki za zdjęcia , makabra. I tu apel panowie troszeczkę zastanówmy się przed jakąkolwiek jazdą za kierownicą. Czasami jeżdże do Szczecina i widzę co się dzieje na drodze. GŁUPOTA , GŁUPOTA I JESZCZE RAZ GŁUPOTA. Dorwie się szczawik do furki starego lub sprowadzonej z zagranicy i wielki szpaner. Jak się sam załatwi to jego sprawa ale jak pociągnie za zoba kogoś innego to już zupełnie coś innego. Pozdrówka. UWAŻAJMY , SZCZEGóLNIE TERAZ ZIMˇ!!!
-
SpecMan
Pozdrawiam Cie Robert i Wielki Szacunek.
Nie ważne stary gdzie pracujesz najwazniejsze jakim jestes człowiekiem.
A pracy nie zazdroszcze, kur... jak to wytrzymujesz?
Kiedy pisałem prace dla Policji w Ktowicach tez mialem 7 wyjazdów do wypadków drogowych gdzie smierc zabrała 4 młodych ludzi, w tym jednego zycie zgasło na moich oczach, ja pierd... to jest kanał.
Wiesz kiedys jechałem z moja zona na porodówke miała urodzic sie moja corka i przede mna zdarzył sie wypadek i odszedł człoieki, ciekawe czy poto aby zrobic miejsce mojej corce?
Pozdrawiam. Wojtek
Nie ważne stary gdzie pracujesz najwazniejsze jakim jestes człowiekiem.
A pracy nie zazdroszcze, kur... jak to wytrzymujesz?
Kiedy pisałem prace dla Policji w Ktowicach tez mialem 7 wyjazdów do wypadków drogowych gdzie smierc zabrała 4 młodych ludzi, w tym jednego zycie zgasło na moich oczach, ja pierd... to jest kanał.
Wiesz kiedys jechałem z moja zona na porodówke miała urodzic sie moja corka i przede mna zdarzył sie wypadek i odszedł człoieki, ciekawe czy poto aby zrobic miejsce mojej corce?
Pozdrawiam. Wojtek
-
Marcin
Ja już mdleję!!!!! jak to czytam.
Chyba wiem dlaczego sobie upodobałem tę stronkę.
To fajnie że są różni uczestnicy od policji ,socjologa,inzyniera, marynarza, itp. Zaden zawód nie hańbi !!!!! .
Mnie jest trudniej zrozumieć ten temat od świadk€w różnych wypadków samochodowych ale wyobrażam sobie jakie skutki niesie za sobą brawura,ignorancja kierowców,rowerzystów a także pieszych.
W swoim życiu mnie chyba moja głupota uratowała nie raz zycie.
W wieku 17 lat kiedy miałem motocykl bez prawka ,rodzice wysłali mnie na kurs prawa jazdy aby nie płacić mandatów za brak prawka i co ?
Zrobiłem prawko w końcu ale tylko na samochod B ponieważ nie chciało mi się postawić krzyżyk we wniosku i na motocykle. I w ten sposób nigdy już nie wsiadłem na motor >Zaraz po roku wszyscy moi koledzy motocykliści jeden po drugim zgineli na drodze. Tylko jedyny z nich mam mozliwość pisać swoja trylogię. Nie chcę was zanudzac więc przechodzę do płenty.Człowiek zawsze będzie zachłanny w każdej dziedzinie swojego życia ma taką naturę i już.Zawsze mu mało !!!! od piniedzy do wciśnietego pedału gazu. Jeśli ma warunki o właśnie jeśli takie posiada.
Jesli posiadam np: motocykl to prawdopodobieństwo (w Polsce!) smierci jest większe niż prowadzenie samochodu i pytanie jakiego? bo jesli samochód ma dużo koników do również duże ale mniejsze od prowadzenia motoru.
Obecnie posiadam 4 samochód ,który jak zwykle ma mało koników
więc nie czuję się zapewnie na drodze i z czasem chyba łapie o co chodzi z tą bezpieczną jazdą.
UWAGA NA GŁUPOTĘ DROGOWˇ !!!!!
Chyba wiem dlaczego sobie upodobałem tę stronkę.
To fajnie że są różni uczestnicy od policji ,socjologa,inzyniera, marynarza, itp. Zaden zawód nie hańbi !!!!! .
Mnie jest trudniej zrozumieć ten temat od świadk€w różnych wypadków samochodowych ale wyobrażam sobie jakie skutki niesie za sobą brawura,ignorancja kierowców,rowerzystów a także pieszych.
W swoim życiu mnie chyba moja głupota uratowała nie raz zycie.
W wieku 17 lat kiedy miałem motocykl bez prawka ,rodzice wysłali mnie na kurs prawa jazdy aby nie płacić mandatów za brak prawka i co ?
Zrobiłem prawko w końcu ale tylko na samochod B ponieważ nie chciało mi się postawić krzyżyk we wniosku i na motocykle. I w ten sposób nigdy już nie wsiadłem na motor >Zaraz po roku wszyscy moi koledzy motocykliści jeden po drugim zgineli na drodze. Tylko jedyny z nich mam mozliwość pisać swoja trylogię. Nie chcę was zanudzac więc przechodzę do płenty.Człowiek zawsze będzie zachłanny w każdej dziedzinie swojego życia ma taką naturę i już.Zawsze mu mało !!!! od piniedzy do wciśnietego pedału gazu. Jeśli ma warunki o właśnie jeśli takie posiada.
Jesli posiadam np: motocykl to prawdopodobieństwo (w Polsce!) smierci jest większe niż prowadzenie samochodu i pytanie jakiego? bo jesli samochód ma dużo koników do również duże ale mniejsze od prowadzenia motoru.
Obecnie posiadam 4 samochód ,który jak zwykle ma mało koników
więc nie czuję się zapewnie na drodze i z czasem chyba łapie o co chodzi z tą bezpieczną jazdą.
UWAGA NA GŁUPOTĘ DROGOWˇ !!!!!
Jesli chodzi jeszcze o przestroge to polecam wejsc tutaj: http://www.luknij.to.pl
Mam nadzieje ze jesli ktos to zobaczy to pomysli zanim po pijaku wejdzie do auta!
Prosze jezdzic z glowa i nie myslec ze jest sie najlepszym kierowcom, nawet ten co ma przejechane 100000000000000... tyś. km to nie moze powiedziec ze super jezdzi bo znajdzie sie zawsze jakas sytuacja ktorej przewidziec sie nie da.
Mam nadzieje ze jesli ktos to zobaczy to pomysli zanim po pijaku wejdzie do auta!
Prosze jezdzic z glowa i nie myslec ze jest sie najlepszym kierowcom, nawet ten co ma przejechane 100000000000000... tyś. km to nie moze powiedziec ze super jezdzi bo znajdzie sie zawsze jakas sytuacja ktorej przewidziec sie nie da.
- WieSiu
- Posty: 23724
- Rejestracja: 28 mar 2004, 17:41
- Lokalizacja: Wrocław
- Pojemność: 1600
- Rocznik: 1985
- Generacja: MK3
- Nadwozie: Sedan
- Kontakt:
a teraz to juz w ogole brak mi slow............................... zatkalo mnie na maksa.........

Ford Thuderbird 4.6 1996
Escort 2.0 150KM LPG Cabrio 1991
Suzuki Vitara 1998 2.0 V6
Kymco Super 9 LC 2011
x Orion 1.6 79KM 1985 Automat, Lancia Phedra 3.0 204KM 2004, Windstar 3.0 148KM LPG 1997, Escort 1.8TD 90KM Van 1997, Scorpio 2.9 24v 207KM Sedan 1995, Fiesta 1.3 60KM 5D 1996, Escort 1.6 105KM 3D 1996, Escort 1.8 TD 70KM Van 1999, Puma 1.7 125KM 1998, Escort 1.8 TD 90KM Kombi Ghia 1996, Escort 1.3 60KM LPG 5D 1994/1995, Skoda 105 1984 a potem 1982
Escort 2.0 150KM LPG Cabrio 1991
Suzuki Vitara 1998 2.0 V6
Kymco Super 9 LC 2011
x Orion 1.6 79KM 1985 Automat, Lancia Phedra 3.0 204KM 2004, Windstar 3.0 148KM LPG 1997, Escort 1.8TD 90KM Van 1997, Scorpio 2.9 24v 207KM Sedan 1995, Fiesta 1.3 60KM 5D 1996, Escort 1.6 105KM 3D 1996, Escort 1.8 TD 70KM Van 1999, Puma 1.7 125KM 1998, Escort 1.8 TD 90KM Kombi Ghia 1996, Escort 1.3 60KM LPG 5D 1994/1995, Skoda 105 1984 a potem 1982