Strona 1 z 2

Badania techniczne - co i jak?

: 04 lut 2008, 15:06
autor: Przemo
w srode musze zrobic przeglad, bedzie to moj pierwszy w zyciu :lol: i mam kilka pytan, a ojciec robi ostatnio do wieczora i bede musial jechac sam :cry:

1. Co dokladnie sprawdza diagnosta?
2. Jak moge sprawdzic ze mnie nie kantuje ze cos mam nie tak?
3. Jesli nie przejdzie mi przeglad to place za niego? ile? jak przyjade nastepnym razem to znowu place? i ile?
4. o co chodzi ze sprawdzaniem ustawienia swiatel?
5. jesli jeszcze macie jakies wazne informacje bede wdzieczy za wiedze:D

: 04 lut 2008, 15:25
autor: Jamszoł
Przy wjeździe na diagnostykę najpierw przejerzdżasz przez płytę , która sprawdza ci zbieżność - następne są rolki do badania hamólcy tam sprawdzany jest przód osobno potem tył i na końcu ręczny.Następnie płyta szarpaków - gdzie diagnosta wchodzi pod auto i sprawdza luzy na zawieszeniu następnie dalej przejazd i sprawdzenie przyżądem świateł - czy są ustawione poprawnie , jak nie to diagnosta je skoryguje.Następnie sprawdzane są wszystkie światła a na końcu sprawdzany jest numer nadwozia - czy zgadza się z tym co masz w dowodzie.
Po któtce to wszystko - koszt 100 zł chyba , że jest zamontowany gaz to wtedy 160 zł.
Jeśli nie przejdzie przeglądu to musisz jechac do naprawy i powtórnie masz wszystko sprawdzane jeszcze raz.
Co do płacenia dwa razy ? - jeśli diagnosta się uprze to ma do tego prawo - nie płacisz za stępel tylko za sprawdzenie pojazdu.
Przemo pisze:5. jesli jeszcze macie jakies wazne informacje bede wdzieczy za wiedze
Przede wszystkim nie stawiaj się , że to wszystkie rozumy pozjadałeś i znasz się lepiej od niego na samochodach.Uśmiech i życzliwość to główny twój atut.
Jak będziesz "grzeczny " a miałbyś coś nie tak to albo nie zapłacisz za pierwszy przegląd albo diagnosta postawi Ci stępelek i każe Ci usunąć jak najprędzej usterkę.

: 04 lut 2008, 15:47
autor: Przemo
http://dekra.home.pl/xmaax/xserwis1/index.php?tem=2501 znalazlem tu wysokosci oplat, z tego winika ze jak dany mechanizm nie przejdzie pozytywnie testu a inne mechanizmy zalicza pozytywnie to jest badany tylko ten element i odpowiednia cena za niego.. i jakbym mial taka sytuacje to co on jakos to zanotuje ze to przeszlo test pozytywnie a to nie, ze jak przyjade za drugim razem to zebym za wszystko nie musial placic..

: 04 lut 2008, 16:09
autor: Jamszoł
Jeśli zanotuje to tak ale jeśli powie, że zanotuje a tego nie zrobi a Ty przyjedziesz powtórnie za ? dwa tygodnie to może Ciebie nie pamiętać .

: 04 lut 2008, 23:53
autor: deathrider_85
100zł kosztuje przegląd. Mi jeszcze się nie zdarzyło, żeby ktoś sprawdził poprawność ustawienia świateł (a powinni!). Raz nawet na jednej osi miałem łyse opony i diagnosta się trochę czepiał, ale puścił auto, tylko powiedział, żebym zmienił (akurat na przedniej osi miałem nówki i coś tam stękał, że czemu nie założyłem też nówek z tyłu).
Poza tym, to samochód zawsze był w 100% sprawny technicznie i może dlatego przymknął oko na oponki.
Pozdrawiam

Ps. Jak masz ciemne szyby z przodu, to wjeżdżasz na przegląd z opuszczonymi szybami :cool:.

: 05 lut 2008, 13:13
autor: Koyot
Jak jeszcze mialem wartgolfa to diagnosta wyszedł z kanciapy, kazał otworzyć mache, sprawdził czy jest silnik i wbił stępelek do dowodu :mrgreen: Ale specjalnie szukalem takiego żeby za bardzo nie grzebał w maszynie. Niestety jak oststnio przejeżdżalem tamtędy do zaklad już nie istniał...ciekawe dlaczego :?: ;)

: 05 lut 2008, 14:52
autor: leon267
A ja mam za tydzien jakos i sie zastanawiam czy numery sprawdza na tabliczce znamionowej pod maska czy te wbite w pologe tez? bo podłogowe mam "nieco" pordzewiale i nie wiem czy bedzie mial jak to odczytac i bedzie sie czepial.... ale na tej pod maska ladnie widac? :mrgreen: :mrgreen:

: 05 lut 2008, 14:55
autor: ARIEL
leon267 pisze:A ja mam za tydzien jakos i sie zastanawiam czy numery sprawdza na tabliczce znamionowej pod maska czy te wbite w pologe tez? bo podłogowe mam "nieco" pordzewiale i nie wiem czy bedzie mial jak to odczytac i bedzie sie czepial.... ale na tej pod maska ladnie widac? :mrgreen: :mrgreen:
może cię wysłać dożeczoznawcy koszt 500zł

: 05 lut 2008, 14:59
autor: cidzej
leon267 pisze:A ja mam za tydzien jakos i sie zastanawiam czy numery sprawdza na tabliczce znamionowej pod maska czy te wbite w pologe tez? bo podłogowe mam "nieco" pordzewiale i nie wiem czy bedzie mial jak to odczytac i bedzie sie czepial.... ale na tej pod maska ladnie widac? :mrgreen: :mrgreen:
tak naprawde to w Twoim interesie jest utrzymywanie tabliczki znamionowej (numer wybity na podlodze) w stanie takim aby diagnosta czy policja bez problemu ją odczytała - jak będzie nieczytelna to ty masz problem, nie oni :P moga ci np. przegladu nie podbić, zabrać dowód (policja) i odholować auto na parking policyjny do wyjaśnienia ...

: 05 lut 2008, 15:01
autor: Jamszoł
Panowie - to wszystko zależy od diagnosty - czy się wyspał ; czy w nocy żona mu dała czy też nie itp.
Ja na począcku napisałem co powinien sprawdzać a co sprawdza to już inna bajka. :mrgreen:

: 05 lut 2008, 18:01
autor: darcun4
jamszoł pisze:co powinien sprawdzać a co sprawdza to już inna bajka
Tym po 40-stce, to nawet na kanał nie każe wjeżdżać :mrgreen:

: 05 lut 2008, 18:17
autor: deathrider_85
Ja mam pięknie wycięte na około numerów, a same numery zardzewiałe lekko. Numery to jedyny kawałek blachy, który w oryginale został w rejonie podłużnicy :lol:. Ale mam na, to opinie rzeczoznawcy (której nie chce mi się wozić :razz:).
Tylko jeśli chodzi o opinie rzeczoznawcy, to jest ona zrobiona na poprzedniego właściciela. To w czymś szkodzi?

: 05 lut 2008, 18:31
autor: Przemo
a no przeglad przeszedl;p ma sie rozumiec - polska;d

narzekal mi na sprzeglo, ze ciezko chodzi noge mozna stracic nie wiem o co mu chodzilo, moj ojciec tez mi narzekal ze ciezko chodzi:D mi jakos nie przeszkadza przesiadlem sie z elki na mojego essiego dos szybko i jakos normalnie mi sie wydaje.. powiedzial z tym pojechal do mechanika.. ostatnio tez troche skrzyupi pedal sprzegla jak wciskam..

nastepnie zawartosc dwutlenku wega w spalinach 10razy wiecej niz dopuszczalne :shock: podejrzewam sonde lambda bo zawsze spalal 9-10l benzyny a teraz 12,5l a silnik pracuje jak nalezy.. tlumik jest caly czerny z sadzy wiec chyba za bogata mieszanke dostaje? a oleju nie bierze nic wiec to chyba wskazuje znowu na sonde.. wymienialem pompe paliwa ale ona choc z silnika 1,6 osmiozaworowego chyba ma takie same parametry?

i reszta pierdolek jak zawsze;]

: 05 lut 2008, 18:38
autor: deathrider_85
Jak Ci sprzęgło ciężko chodzi, to może być linka na wykończeniu (o ile w Escorcie jest linka :?:). Skrzypiącym pedałem się nie przejmuj u mnie też tak jest :lol:. Trzeba po prostu go posmarować.

: 05 lut 2008, 18:57
autor: Przemo
jak dla mnie to dobrze sie jezdzi ino osoba trzecim to nie pasi:D linka wlasnie wyglada ze dobra jest(choc dokladnie ogladana nie byla) jedyne czasem ale bardzo rzadko mnie wkurza samoregulator linki sprzegla i mi nisko bierze sprzeglo i musze puscic i jeszcze raz wcisnac i slychac ze wchodzi i bierze tam gdzie powinno..

a co do sondy to mam dobre myslenie czy o jakiejs przyczynie takiego efektu nie wiem :?: :lol: