Strona 1 z 1

mysz w samochodzie

: 10 maja 2008, 21:45
autor: michall36
Witam!
Dziś otwieram maskę(aby dolać olej i sprawdzić płyny) patrzę a na silniku leży duża kupka filcu (jakiego pełno w samochodach->chyba do wytłumienia) z tym że pogryzionego i skłębionego, na początku nie wiedziałem w ogóle co to jest; stoję i myślę kur** co to jest i skąd się wzięło , raptem patrzę a tam centralnie na miejscu przedniego amorka siedzi mysz i oczywiście jeb**a szybko gdzieś uciekła. Posprzątałem i luzik myślę nie wróci(za bardzo się wystraszyła). Teraz idę zamykać garaż(trzymam tam też duży wór z karmą Chapi dla mojego psa), myślę otworzę maskę i zobaczę jak tam z lokatorką(byłem pewien,że już mam spokój) patrzę a tam na silniku w tym samym miejscu co kawałki filca, leżą dwa "chrupki" karmy. Mocno się wkur*** i rozłożyłem trutkę(nie wiem czy to dobry pomysł, ale nic lepszego do głowy mi nie przyszło).
Może ktoś miał do czynienia z takimi "lokatorami" i tu moje pytanie jak je "wyeksmitować"

PS: kota nie mam, a i tak trudno by go było pod machę upchnąć :P

: 10 maja 2008, 22:02
autor: Jamszoł
Trutka jest ok - tylko zabierz ten wór z chrupkami , bo możliwe , że myszowate woli chrupki a nie twoje ekspelery.

: 10 maja 2008, 22:23
autor: kowal
kup dobry wzmacniacz, skrzynie bassową, rozkręć dobrze bass i licz, że twój ziomek nie lubi tej muzyki co Ty ;)

tak serio:P twój kumpel jest w aucie chyba tylko wtedy gdy stoi ono w garażu co? spróbuj otworzyć na noc mache, zostawić ze dwie, trzy łapki na myszy na silniku i czekaj na efekt. i zaproponuj mu whiskas, może lepiej mu bedzie smakował ;)

: 11 maja 2008, 10:52
autor: WieSiu
hehe, niezly przypadek, dobrze ze Ci kabli nie poprzegryzala :)

: 11 maja 2008, 12:10
autor: morgon
michall36, nie martw się, kiedyś włączyłem wentylator i zaskoczył mnie straszny hałas i smród. po zaglądnięciu do wentylatora zauważyłem lekko zmieloną mysz

: 11 maja 2008, 12:33
autor: Lukas
A u mnie na forum dzisiaj jeden kolega pokazal zdjecia jak mu jakis gryzon rozne kable (rowniez WN) i przewody gumowe poprzegryzal. Normalnie niecodzinny widok.

Tutaj macie zdjecia: http://www.bbtp.pl/viewtopic.php?t=9177

: 12 maja 2008, 10:25
autor: orion
mi mysz przegryzła przewód hamulcowy i miałem dużo szczęścia że nie rozwaliłem auta , trutka trutka i jeszcze raz trutka

: 14 maja 2008, 18:55
autor: michall36
kowal pisze:twój kumpel jest w aucie chyba tylko wtedy gdy stoi ono w garażu co
a właśnie, że nie :P
ostatnio przejechałem 50km podnoszę machę a tam mysz sobie spaceruje jak gdyby nigdy nic , jakaś podróżniczka czy co :D
WieSiu pisze:hehe, niezly przypadek, dobrze ze Ci kabli nie poprzegryzala
całe szczęście, aby trochę filcu mi wpierdzieliła, ale trutka pomogła.

Gorzej jak "wzięło" ją po tej trutce gdzieś w samochodzie i tam padła, prawdopodobnie niezły smród będzie. :(

: 14 maja 2008, 23:15
autor: kupiec
następnym razem poupychaj szmaty z chlorem może być jakikolwiek wybielacz to ubrań np. ACE. gryzonie maja czuły węch i chlor je drażni.

: 14 maja 2008, 23:20
autor: emceha
kupiec pisze:następnym razem
No to już wiemy kto Ci ją podrzucił skoro radzi żeby "następnym razem" ją ACE potraktować :mrgreen:

: 15 maja 2008, 21:23
autor: Jamszoł
Jak potraktuje ją acze to mysz zrobi się biała i właściciel woza tyż - z przerażenia , że ma głębokie delirium. :mrgreen:

: 15 maja 2008, 23:29
autor: kupiec
no tak :mrgreen: człek chce pomóc a tu że to niby ja :mrgreen:
jamszoł to trza pić mniej :mrgreen: