Strona 1 z 2

KU PRZESTRODZE...

: 02 cze 2008, 09:37
autor: Adriano
Tak się kończy brawura motocyklistów na drodze... BILANS: Motocykl w częściach, motocyklista w szpitalu - motocyklista winny - niedostosowanie prędkości do warunków (prędkość szacowana przez policję 120 km/h), Escort raczej nie do naprawy, cały od spodu pokrzywiony,pewnie pójdzie na części jak PZU wypłaci odszkodowanie. A mój bratanek (11 lat) musiał na obserwację do szpitala jechać i na prześwietlenie i taki miał dzień dziecka...

: 02 cze 2008, 09:40
autor: cidzej
współczuję :( niestety wczoraj na "ósemce" wracając ze zlotu mijaliśmy kilka dużo groźniejszych wypadków i prawdopodobnie któreś dziecko nie ma już jednego(wiecej ??) rodziców :( kiepski prezent na DZIEŃ DZIECKA :(

: 02 cze 2008, 09:41
autor: WieSiu
kierowca motocykli te fotki powinni pokazywac, zeby mieli troche wyobrazni. przykra sprawa, dobrze ze sam sobie jest winien i nie pociagnal jeszcze kogos za soba...

cidzej, przez takich glablow na tej drodze do warszawy zobaczysz, bedzie jeszcze wiecej fotoradarow i zwolnien, zebys mogl max 50-60 jechac. Przykra sprawa, miejmy nadzieje,ze Ci ludzie nie jechali z dziecmi tak szybko,tylko sami.

: 02 cze 2008, 12:23
autor: Adriano
Po załatwieniu formalności będę wiedział czy auto będziemy sprzedawać w całości, czy na części, czy jednak naprawa, chociaż to ostatnie to chyba w tym przypadku najgorsze rozwiązanie. Już szukam następnego escorta dla brata ;-) JEŚLI AUTO BĘDZIE NA SPRZEDAŻ W JAKIEJKOLWIEK FORMIE TO ZARAZ DAM INFORMACJĘ NA FORUM.

: 02 cze 2008, 21:53
autor: Koyot
Ja też się podlącze pod temat bo w zeszłą środę wieczorem w mojego teścia jadącego seatem wjechał na łuku drogi opel calibra (widoczny na fotce z tyłu). Prowadzący miał 1.7 promila i wiózł pasażera 2,5 promila :!:
Teść chciał uciec, ale ta menda grzała prosto na niego, wyniku wypadku ojciec ma połamaną stopę uszkodzone oko no i pokiereszowaną twarz, a seat na szrot.
Ku...wa :!: Kiedy w tym kraju za jazdę po pijaku bedzię się wsadzało do pierdla jak za próbę zabójstwa :!:

: 04 cze 2008, 22:53
autor: Damianos
współczucie...to jest wlasnie najgorsze, nie ze swojej winy, jadac sobie normalnie :/

ahh te debile w calibrach :(

oby taki juz nigdy nigdzie nie jezdzil

: 05 cze 2008, 09:25
autor: Adriano
Wczoraj w Kaliszu musiałem ominąć wypadek, znów z motocyklistą, tym razem śmiertelny. Jeszcze nic nie było zakryte, widok masakra, jeść przez cały dzień nie mogłem. http://www.kalisz.policja.gov.pl/?c=507

: 05 cze 2008, 13:37
autor: Adriano
Właśnie zostałem powiadomiony, że motocyklista uznany za sprawcę kolizji z moim bratem teraz się ocknął i stwierdził, że to nie on jest winny, ale że jechał 125 km/h to się podobno przyznał. I teraz sprawa idzie do sądu. Widocznie już mu nic nie dolega i teraz zaczyna cwaniakować bo mu się motorek rozwalił i nie będzie miał na czym przed panienkami się pokazywać. No, a że sprawa trafiła na "biednych i bogatych" więc obawiam się, że finał może być inny niż ustaliła policja.Może mnie teraz nerwy ponoszą, ale jak koleś jest taki cwany i bogaty to niech sobie do bicia rekordów prędkości wynajmie tor wyścigowy. Bo chyba to czy się jest winnym wypadku czy nie nie zwalnia nikogo od stosowania się do przepisów ruchu drogowego a 125 km/h na drodze na której obowiązuje 90km/h i to tuż za miastem chyba nie jest przejawem normalnego myślenia. A w moim przekonaniu na 125 km/h nie skończyłoby się bo oczywiście jechać mniej na takim sprzęcie niż 200km/h to obciach.Gdyby kretyn drogę przed sobą obserwował to by się nic nie stało, no ale cóż może adrenalina przy takich prędkościach tak uderza do głowy, że nad niczym się nie panuje.No ale cóż. Pacan ma się teraz czym chwalić, że przeżył, że to nie jego wina, bohatera będzie z siebie robił, kupi sobie nowy motor i dalej będzie jeździł. A jego wypadkowi był winien prawie 40 letni facet (były kierowca karetki i samochodów ciężarowych), który wiózł rodzinę na działkę na grilla z okazji dnia dziecka. Dodam jeszcze tylko, że w tym samym miejscu dochodziło często do kolizji tylko przez to, że kierowcy nie zachowywali ostrożności i nie patrzyli, że auto przed nimi będzie wykonywać jakiś manewr. Sam osobiście nieraz zostałem strąbiony za to że będę skręcał w lewo bo przed skrętem oczywiści zwolniłem i tarasowałem drogę lepszym i szybszym, którym tak zależy na czasie, że nie są w stanie zachowywać się w ruchu drogowym zgodnie z przepisami. I tak na zakończenie to powiem jeszcze że gdybym wiedział że się koleś tak z tego wywinie to bym mu osobiście nogi z dupy powyrywał, bo uwierzcie mi, że widok przerażonego dziecka w karetce które nie wie co się stało i jest w szoku pozostanie mi przed oczami na całe życie...

: 05 cze 2008, 17:53
autor: Jamszoł
Apropos wypadku w Kaliszu.
Kierowca motocykla - 33 lata - w zasadzie już nie dawca.
Wyjechała mu babka z podporządkowanej Polówką - babcia 62 lata.
Q..a po 60 powinni co roku niektórzy przechodzić badania , czy w ogóle mogą wsiadać za kółko.

: 06 cze 2008, 08:54
autor: emceha
jamszoł pisze:Apropos wypadku w Kaliszu.
Kierowca motocykla - 33 lata - w zasadzie już nie dawca.
Wyjechała mu babka z podporządkowanej Polówką - babcia 62 lata.
Q..a po 60 powinni co roku niektórzy przechodzić badania , czy w ogóle mogą wsiadać za kółko.
No to inna sytuacja - znajomy się zabił niecałe 2 miesiące temu, młody chłopak, 26 lat, babka skręcała w lewo z tej samej drogi co on, on jechał z naprzeciwka więc go widziała bardzo dokładnie. I co z tego jak wyjechała mu prosto przed motor. Kobieta 33 lata :???: Więc to może nie o wiek chodzi tylko o płeć??? Z całym szcunkiem dla Pań ale takich wypadków spowodowanych przez babę za kierownicą jest o wiele więcej. Drugi kumpel śiga w kołnierzu już 2 miesiąc bo też jakaś idiotka wyjechała z podporządkowanej na ekspresówkę, chciała przejechać na przeciwległy kierunek jazdy na skrzyżowaniu i zamiast szybko przejechać to się na prawym pasie zatrzymała, on jechał lewym jakieś 120 km/h, jak zauważył wyjeżdżające auto na drogę no to chcąc ją ominąć zjechał na prawy a ta się tam zatrzymała. Był już na tyle blisko że nie zdążył nawet hamulca wcisnąć. Jak widziałem jego auto to koleś powinien zasiliś zastępy aniołów ma tylko popękane kręgi :-| Niestety ale Panie powinny przechodzić ostrą seekcję przed wydaniem prawa jazdy. Pewnie spora część kobiet za kierownicą ma prawo jazdy na lewo załatwione. Możecie mnie zwyzywac od męskich szowinistycznych świń ale jak widze kobietę za kierą to mam ciary na plecach i omijam szerokim łukiem.

Kilka osób już wie że się wybieram na kurs instruktora, mam nadzieje że bede potrafił zmienić trochę sposób myślenia kobiet za kierownicą bo w większości przypadków instruktorzy są zbyt pobłażliwi w stosunku do płci pięknej i błedy na jazdach konczą się: "no Pani Jadziu mogło by być lepiej, niech sobuie Pani weźmie 4 dodatkowe jazdy przed egzaminem a na pewno się uda" . NIe umie jeździć??? To negatyw na jednych, drugich, piątych jazdach i tyle. Brak egzaminu wewnętrznego - brak prawa jazdy - większe prawdopodobieństwo że ktoś z twoich bliskich dojedzie cało i zdrowo do domu.

: 06 cze 2008, 09:28
autor: Adriano
Słyszałem wypowiedź motocyklisty, który porusza się sportowym sprzętem, tzw. ścigaczem i podobno taki sprzęt i motocyklista męczy się jadąc mniej niż 100 km/h. Czyli wychodzi na to, że powinni zmienić przepisy i zwiększyć prędkość dopuszczalną dla motocykli?Moje mondeo też się męczy jak jedzie tylko 90 na godzinę, ale jak musi to co mam się popłakać z tego powodu? Takie mamy warunki drogowe w Polsce i czy baba czy chłop czy motocyklista czy inny kierowca ma przestrzegać przepisów.Dopiero wtedy niech z czystym sumieniem bronią swojej niewinności a nie wciskają kity, że wina nie ich, ale prędkość 120 to była.A może jak by było 90 to by się nic nie stało bo wtedy można jeszcze normalnie reagować?WG MNIE WSZYSTKO ZALEŻY TYLKO I WYَCZNIE OD SPOSOBU MYŚLENIA.

: 06 cze 2008, 11:40
autor: jozek
Adriano pisze:Bo chyba to czy się jest winnym wypadku czy nie nie zwalnia nikogo od stosowania się do przepisów ruchu drogowego a 125 km/h na drodze na której obowiązuje 90km/h i to tuż za miastem chyba nie jest przejawem normalnego myślenia.
Przejdź teraz do działu nasze auta i poczytaj temat Jaką prędkość...
pozdrowionka ze słnecznego Kluczborka :smile:

: 06 cze 2008, 12:18
autor: kupiec
jozek pisze:Przejdź teraz do działu nasze auta i poczytaj temat Jaką prędkość...
pozdrowionka ze słnecznego Kluczborka :smile:
to że ktoś testował swoje autko ( ja też ) to nie znaczy że jechał w mieście tylko wiadomo że na jakimś tam odcinku drogi i w warunkach sprzyjających takim testom. ja chce wiedzieć ile moja fura pojedzie bo są takie przypadki że trza pocisnąć jak jakiś debil wyjeżdża przed ciebie i teraz dylemat : hamować czy pocisnąć i wyprzedzić lub jak jedzie kolumna tirów a debil za tobą w BMW czy innym mesiem trąbi żebyś spieprzał mu z przed machy (ja uciekam dla świętego spokoju i bezpieczeństwa mojego i mojej rodziny, bo jeden taki z bmw wyprzedził mnie a później zahamował przed machą i ślisko było troche i lekko zaciepało mi samochodem)

: 06 cze 2008, 12:35
autor: jozek
No to zwracam honor :smile: Mimo wsystko uważam że takie testy , nawet na dobrej drodze to też nie najlepszy pomysł. Nie dalej jak dwa trzy lata temu chłopacy odemnie z wioski pociskali bardzo zdrowo, strzeliła opona, obaj nie żyją .

: 06 cze 2008, 13:01
autor: Adriano
jozek pisze: Przejdź teraz do działu nasze auta i poczytaj temat Jaką prędkość...
pozdrowionka ze słnecznego Kluczborka :smile:
Nie brałem udziału w dyskusji w tym temacie. Dla mnie pobijanie rekordów prędkości to sporty motorowe, które powinny się odbywać na terenach zamkniętych. Podróżowanie zaś ma na celu przemieszczanie się z miejsca na miejsce obok innych uczestników ruchu i wszelkie wyczyny nie powinny mieć na normalnych drogach miejsca. Zostały stworzone dwie rzeczy: drogi i tory wyścigowe. Jeśli ktoś tych dwóch rzeczy nie rozróżnia to chyba nie powinien wogóle wsiadać za kierownicę. Auto służy mi do przemieszczania i chcę to robić w sposób bezpieczny i chcę, żeby wokół mnie też było bezpiecznie.