Strona 1 z 1

Rozbity escort

: 22 kwie 2009, 13:29
autor: osan
4 dni temu uderzyłem w słup było to spowodowane tym, ze myślałem, że osobnik z przodu poleci jeszcze na pomarańczowym świetle niestety nie poleciał i byłem zmuszony odbić w bok i uderzyć w słup inaczej bym uderzył w jego d… . W związku tym mam pytanko z tego co widzę trzeba by wymienić jeden klosz (lub całą lampę), zderzak, pas zderzaka (jest wygięty może da się to naprostować), maskę (wgnieciona jest, może też da się to jakoś wyklepać), a najgorsze to chyba jest to, że zrobiła mi się dziura w chłodnicy tzn. w tym plastiku co jest na zewnątrz jakby chłodnicy (to po lewej prawej stronie) i wycieka płyn z niej. Silnik jest nienaruszony. Czy może ktoś jest obcykany i wie mniej więcej ile może mnie wynieść naprawa tego oraz ewentualna wymiana, no i oczywiście lakiernik, który mi jeszcze to pomaluje. Auto chcę do zakładu zaprowadzić, bo sam niestety tego nie zrobię
Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź

: 22 kwie 2009, 15:44
autor: Jamszoł
Jeśli chodzi o malowanie - u nas biorą 250 - 300 zł od elementu.
Chłodnice , lampe i jeszcze parę dupereli poszukaj na szrocie - będzie taniej.

: 27 kwie 2009, 19:46
autor: longer1981
OSAN - miałem podobny wypadek jak ty niedawno temu,auto było głównie rozbite z przodu,po oszacowaniu strat,zdecydowałem go sprzedać i zainwestować jednak w innego Escorcika. U mnie pas był nie naruszony,chłodnica cała,silnik palił bez problemu do czasu sprzedania.Goście którzy szacowali mi naprawę tego auta,powiedzieli tak,wygląd auta to tylko kropla w morzu,poszło całe zawieszenie z przodu,przy obracaniu mnie po drodze,postrzelały gałki układu kierowniczego.Tu masz zdjęcie przodu,a reszty możesz się domyśleć !!!

: 27 kwie 2009, 20:33
autor: Blazey
Ja przy lżejszym paciaku dostałem szkodę całkowitą i kwalifikację do kasacji. Ale jak się okazało, auto dało się poskładać i jeździ bardzo dobrze po dziś dzień (trzepnąłem jadąc ok 80km/h prawym przodem w róg wymuszającego pierwszeństwo fiata sc, fiat to dużo gorzej zniósł :D )

: 30 kwie 2009, 13:03
autor: nasa
ja podobnie przydzwoniłem tyle, że nie miałem za bardzo gdzie uciekać i przywaliłem w bok samochodu, który jechał pasem obok. W PZU szkoda całkowita, czyli auto teoretycznie do kasacji, w praktyce nowy błotnik - 100zł, lampa - 130zł, zderzak skleiłem włóknem szklanym bo był lekko pęknięty, klepanie maski + lakier na masce i błotniku - 450zł. Czyli łącznie koło 700-800zł, a z AC dostałem 3200 :)

: 01 maja 2009, 00:52
autor: WieSiu
nasa pisze:Czyli łącznie koło 700-800zł, a z AC dostałem 3200 :)
jednym slowem dobry interes :D

: 02 maja 2009, 22:03
autor: nasa
ogólnie interes dobry tylko zniżki poszły w dół...

: 02 maja 2009, 22:35
autor: WieSiu
I tak powinno byc dalej oplacalne,z odszkodowania pokryjesz stratę zniżek :)