Strona 1 z 2

quady

: 24 kwie 2009, 17:31
autor: kvazi555
siemka, chcial bym sie ze znajomymi wybrac na quady posmigac po jakims lesie i teraz pytanie czy ktos juz sie bawil w wyporzyczanie quadow i ile to mnieej wiecej kosztuje? bo zabawa jest przednia ;]

: 24 kwie 2009, 19:13
autor: Blazey
Tylko uważaj, bo jak cię złapią w lesie, to będziesz mieć duże nieprzyjemności ze sprawą sądową włącznie. Nie wolno jeździć po lasach i łąkach państwowych. na prywatnych terenach, jak się właściciel zgodzi.

: 25 kwie 2009, 07:56
autor: Yagr
Blazey, czy ty czasem nie jestes jakimś prawnikiem-amatorem? Co post to "nie wolno", "Nie można", "Niezgodnie z prawem"... :mrgreen: :mrgreen:
A tak poważniej...jak kvazi555, masz znajomego leśnika to się da załatwić trochę szaleństw w lasach ;)

: 25 kwie 2009, 08:55
autor: Blazey
Nie. Nie jestem. Ale staram się przestrzegać pewnych zasad i niej żyję na zasadach Kalego z "W pustyni i w puszczy". A tutaj widzę, że większość tak ma. Co tam przepisy, zakazy i inne zasady. MNIE wolno założyć sobie głośny tłumik, MNIE wolno tratować lasy, MNIE wolno założyć sobie siedemnaście razy mocniejsze żarówki, MNIE WOLNO WSZYSTKO!!! A takie gówniane sprawy, jak przepisy, zasady, regulacje są dla innych...

Polesie nie wolno jeździć i tyle. I żaden znajomy leśnik tego nie załatwi.

: 25 kwie 2009, 11:17
autor: Jamszoł
Blazey pisze:Polesie nie wolno jeździć i tyle. I żaden znajomy leśnik tego nie załatwi.
Oj bo można się zdziwić :mrgreen:
W Kaliszu jest klub 4*4 i ten klub ma zgodę od nadleśnictwa , na wjazd do lasu - nawet latem jak jest całkowity zakaz.
Klub ten współpracuje z nadleśnictwem , strażą i policją , sprząta las za każdym razem jak mają jakieś wypady.
Jak się chce i ma siłę przebicia , to można :mrgreen:

: 25 kwie 2009, 11:27
autor: Yagr
Jamszoł pisze:Oj bo można się zdziwić :mrgreen:
W Kaliszu jest klub 4*4 i ten klub ma zgodę od nadleśnictwa , na wjazd do lasu - nawet latem jak jest całkowity zakaz.
Klub ten współpracuje z nadleśnictwem , strażą i policją , sprząta las za każdym razem jak mają jakieś wypady.
Jak się chce i ma siłę przebicia , to można :mrgreen:
Ciiii, Jurek, przecież wyraźnie masz napisane że
Blazey pisze:Polesie nie wolno jeździć
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

: 25 kwie 2009, 11:45
autor: Jamszoł
Myślę , że jak u nas się dało , to i tam też da się załatwić.

: 25 kwie 2009, 12:04
autor: Yagr
Blazey, jeszcze jedno... jak ktoś w poście daje taki :mrgreen: znaczek to znaczy że żartuje! Nie masz za grosz poczucia humoru i do tego wyskakujesz od razu z postem j/w. CZŁOWIEKU świat nie jest czarny i biały. Wg ciebie jak ktoś wjeżdża do lasu to od razu tratuje, niszczy itp. A jeśli tak jak jamszoł napisał klub 4x4 z racji posiadanych autek dogada się z nadleśnictwem że w zamian za np. patrole p-poż, zbieranie śmieci czy zgłaszanie wiatrowałów będą sobie mogli pojeździć na najbardziej nieprzejezdnych szlakach zrywkowych czy liniach oddziałowych (o drogach leśnych nie wspominając) to co? To tratują? Czy może pomagają? Przepisy są po to żeby je szanować ale żyjemy w kraju w którym na jeden dobry przepis przypadają 2 absurdalne. Przykład? Proszę bardzo, zagłęb się w przepisy odliczania VAT od pojazdów. Kratki i te sprawy... Miłej lektury :P

: 25 kwie 2009, 12:19
autor: Jamszoł
Z pozwoleniem na wjazd do lasu , to był przypadek.
Klub jechał gdzieś na jakiś zlot , drogą leśną - ale to był dojazd do jakiejś miejscowości - tak , że można było tam jechać .
Zatrzymali się , bo zauważyli górę wysypanych ogórków i innych śmieci.
Sami od siebie zaczeli sprzatać .
Akurat tamtędy przejeżdżała redaktorka gazety - zaciekawiła się - dlaczego ktoś sprząta las - spytała się - a jak się dowiedziala , że oni tak sami od siebie , zrobiła wywiad i zdjęcia .
Po ukazaniu się artykułu w gazecie , nadleśnictwo i straż pożarna , same się zgłosiły z zaproszeniem do współpracy .
Jak by nie było tylko klub 4*4 dysponuje wozami , które potrafią przejechać niedostępne odcinki w piaszczystych lasach .

: 25 kwie 2009, 15:09
autor: Blazey
:Yagr - a widzisz taką małą, drobną, drobniuteńką różnicę między indywidualnym wjazdem do lasu, a wjazdami organizowanymi przez klub, który ma UMOWĘ z nadleśnictwem i robi to tak, jak :Jamszoł napisał?
Z moim poczuciem humoru jest wszystko jak najbardziej w porządku. Jednak są sprawy, do których należy podchodzić poważnie. I nie starać się typowo po polsku kombinować, jakby tu coś obejść i załatwić w taki sposób;) Albo jeszcze lepiej za flaszkę (akurat to mnie doprowadza do pasji, jak przychodzi znajomek i domaga się naprawy za przysłowiową flaszkę).
A czarno - białe podejście mam do niektórych spraw trochę jak każdy technik na zasadzie działa - nie działa. Stanów pośrednich brak.

: 25 kwie 2009, 15:17
autor: Yagr
Blazey pisze::Yagr - a widzisz taką małą, drobną, drobniuteńką różnicę między indywidualnym wjazdem do lasu, a wjazdami organizowanymi przez klub, który ma UMOWĘ z nadleśnictwem i robi to tak, jak :Jamszoł napisał?
widzę kolosalną ale dla ciebie to chyba bez różnicy bo "nie wolno".... Dopuściłem się żartu a wywołałem twoją gwałtowną reakcję besztającą polaczkowe ciągoty do bezprawia. Mnie chodziło tylko o to że jeśli się dobrze zorganizuje i zrobi coś z pomysłem to wiele absurdalnych przepisów można ominąć bez łamania prawa. I nikt tu nie pisze o pakowaniu strażnikowi leśnemu flaszki do łapy za puszczenie na leśne wertepy. Widzę że żyjesz sobie poza krajem i jesteś dość oderwany od naszej szarej codzienności więc więcej z tobą nie będę na takie tematy polemizował bo prawo sobie a życie sobie... A... i jeszcze jedno, żebyś znowu jakichś bzdurnych wniosków nie wyciągnął z niewinnej wypowiedzi - jestem jak najbardziej zwolennikiem zakazu wjazdu do lasu!! Koniec OT z mojej strony... Odpowiedź na pewno będzie bo ostatnie słowo musi być przecież twoje :lol:

do moderatorów - jak na mój gust to możecie przynajmniej 10 postów stąd w górę wywalić... nie zależy mi na dalszej przepychance z blazey

: 25 kwie 2009, 15:34
autor: Blazey
To ci podam przykład z życia. O lesie właśnie. Przez jakiś czas byłem właścicielem kawałka lasu. I miałem straszny problem z miejscowymi, którzy urządzili sobie tam dzikie wysypisko śmieci i mieli pełne eldorado. Bo przecież "las, to niczyje". A jak raz zostali postraszeni prokuraturą, to dowiedziałem się, że "ty chuju nie podskakuj, bo ci ten las spalimy!!" Jestem po prostu zwolennikiem poszanowania własności wszelkiej wraz z obostrzeniami z tego wynikającymi.
PS1. W sumie to się ze mną zgadzasz.
PS2. nie mam już tego lasu.

: 25 kwie 2009, 15:42
autor: Jamszoł
Blazey pisze:PS2. nie mam już tego lasu.
Sie wzioł i spalił ? :mrgreen:

: 25 kwie 2009, 18:00
autor: Blazey
Nie. Sprzedałem. Nie miałem ochoty borykać się z podpitymi autochtonami, którzy gdzieś mieli wszystko, byle im było dobrze.

: 26 kwie 2009, 14:36
autor: kupiec
Blazey pisze:typowo po polsku kombinować,

to nie jest pierwsze stwierdzenie że polacy tylko kombinują.
jak ci się nie podoba to zmień obywatelstwo.
NA TYM KOŃCZE DYSKUSKE Z KOLEGˇ Blazey
szanuje wiedze kolegi i jestem mu wdzięczny za informacje jakie przekazuje nam na temat elektryki i elektroniki ale poniżania forumowiczów nie wybacze.