Strona 1 z 2
Jak podlaczyc 6 halogenow 230V?
: 28 sie 2009, 21:21
autor: Przemo
No właśnie, robię remont znajomy, sufit podwieszany i mieli kupić zestaw 5 halogenów z transformatorem to byłby banał do podłączenia, a tak to zastanawiam się jak to podlaczyc, podłączyłem to jakoś działało ale później kumpel doklepywal płytę kartonowo-gipsowa no i jedna żarówka od wstrząsów padla (o dziwo nie widać ze sie spaliła tylko tak jakby od wstrząsów się cos w niej zje*balo).
Ponizej rysunek, prosilbym o domalowanie kresek jak polaczyc kabelki:D
: 28 sie 2009, 21:27
autor: cidzej
mam nadzieje ze zczaisz o co chodzi. generalnie wszystkie czarne razem i do zasilania czarnego, niebieskie wszystkie razem i do zasilania niebieskiego
: 28 sie 2009, 21:30
autor: KuRowSKi
Spóźniłem się ale jak już zrobiłem to wstawie
Połączenie równoległe

: 28 sie 2009, 21:36
autor: Przemo
czaje, ale powiedz mi jak te 12 kabli włożyć do jednej kostki?
moge zrobi tak: \/ ? wogole trudno 2 kabelki wpiac w jedno miejsce:/
: 28 sie 2009, 21:39
autor: Jamszoł
Ja mam 6 halogenów i każdy się załącza osobno .
Po co zapalać na raz wszystkie ?
Oprócz tego mam dodatkowy wyłącznik do transformatorka , żeby mi nie buczał po nocy , no i po co ma być pod napięciem , skoro w nocy światła są wyłączone ?

: 28 sie 2009, 21:45
autor: KuRowSKi
Lutownica i jedziesz
Myśle że tak było by najłatwiej z lutować po 6 przewodów do jednego i tyle
: 28 sie 2009, 21:48
autor: Przemo
bo w kuchni potzrebne jest dobre swiatlo kobietom, a 6 zarowek GU10+C Mini to nie az tak duzo
chłopaki poratujcie mnie jeszcze schematem jak to połączyć do kostek przy tym połączeniu równoległym bo to mnie najbardziej wkurza jak skrecam je w kostce a one wypadaja.
: 28 sie 2009, 21:51
autor: Przemo
KuRowSKi pisze:Lutownica i jedziesz
Myśle że tak było by najłatwiej z lutować po 6 przewodów do jednego i tyle
tak mialem ale kumpel doklepywal plyty kartonowo gipsowe i jedna zarowka nagle zgasla i chcielismy wyeliminowac to ze moze na lutach slabo trzymalo i sie spalila ale nie wygladala wogole na spalona, bubel jeden.
: 28 sie 2009, 22:27
autor: Yagr
zrób tak jak napisałeś z tą kostka i też będzie dobrze

: 28 sie 2009, 23:10
autor: Przemo
wg. prawa Kirchhoffa "prad wejsciowy musi sie rownac pradowi wyjsciowemu" wiec tak jak mowicie powinno byc ok, jeszcze zapytam w castoramie czy nie maja jakis specjalnych kostek
dzieki wszystkim

: 29 sie 2009, 10:49
autor: Blazey
Rozwiązanie z kostką całkiem dobre. W castroramie to ci najwyżej zaproponują szybkozłączki - wkładasz i się samo blokuje. Ale tam też nie włożysz na raz 6 przewodów. Ewentualnie możesz poszukać szyn zasilających. Jest to kawał pręta z powierconymi otworami i śrubami do zaciskania. Stosuje się to w skrzynkach elektrycznych, jako punkty wspólne (choć głównie dla zera i zabezpieczenia, a nie zasilania). Choć jak to dobrze zaizolujesz, to nie będzie problemu.
A tak na marginesie, to halogeny oprócz tego, że ładnie wyglądają, to raczej są marnym źródłem światła. Sam je ćwiczyłem jako źródło światła. Wprawdzie dają silny strumień jasnego światła, ale strasznie punktowo i poza obszarem świecenia jest ciemno. A ich kąt świecenia wynosi około 20 - 30 stopni. W końcu ze zwykłych "małych" halogenów przeszedłem na te wkłady:
http://www.nokaut.pl/oferta/qr111-zarow ... 3-50w.html
Jest dużo lepiej. Trzeba tylko uważać, bo niektóre mają żarówki zamontowane na stałe, a niektóre umożliwiają wymianę (choć przy odrobinie pracy można wymienić we wszystkich).
: 29 sie 2009, 13:25
autor: Yagr
Blazey, identyczne mam w salonie u siebie ale w przeciwieństwie do ciebie nie mogę ich polecić.... Po pierwsze tak jak wspomniałeś jest utrudniona wymiana samej żarówki (trzeba odginać kombinerkami blaszki mocujące osłonę żarówki do odbłyśnika. Da radę ale ile razy da się te blaszki odginać i zaginac puki nie pękną to nie wiem...
Po drugie- samo mocowanie żarówki jest tak skonstruowane że juz dwa razy przekonany byłem że żarówką szkag trafił a ona tylko traciła kontakt z gniazdem. Ponadto akurat w tym rozwiązaniu które opisuję te halogeny są 12V i mocowane parami w oprawce a zasilacz jest bezpośrednio nad nimi - halogeny się trochę grzeją i w ciągu niespełna 3 miesięcy 3 oprawki z 10 poszły do wymiany gwarancyjnej ze względu na padnięcie zasilaczy.
: 29 sie 2009, 22:38
autor: Blazey
Powiem ci, że mam takich 4 w suficie podwieszanym, zasilane zasilaczem elektronicznym (ma możliwość ściemniania - nie wykorzystana). Przestrzeń między oprawą a sufitem, to około 15 - 18 cm (w sumie komora zamknięta). Ja nie mam z nimi żadnych problemów. Choć przyznam, że nie pracują jakoś szczególnie długo. Niemniej i tak chodzi mi po głowie myśl, by dołożyć jakieś kinkietowe światła. Punktowe źródła światła, sprawdzają się tylko w katalogach i na wystawach, jak trzeba coś wyróżnić. W domu raczej średnio. Przećwiczyłem też oprawę 4 x 50W z halogenami zasilanymi bezpośrednio z sieci. Kupiłem, załączyłem wieczorem w pokoju i jak się okazało, że to 200W daje mniej światła niż jedna żarówka i w pokoju są tylko 4 jasne plamy, to na drugi dzień to odwiozłem.
: 30 sie 2009, 08:50
autor: Yagr
U mnie pracują po 10h dziennie i są uzupełnieniem zwykłych świetlówek. Świetlówki oświetlaja pomieszczenie a halogeny punktowo uwidaczniają detale ciepłym światłem. Mam wrażenie że problemy z moimi to wynik kiepskiej jakości zasilaczy...
: 30 sie 2009, 10:45
autor: Blazey
Kup elektronik z miękkim startem. To ci oszczędzi żarówek. Bo żarówki niszczą się najbardziej w momencie zapalania, gdy są zimne i ich żarnik ma kilkakrotnie mniejszą oporność od gorącego. Wtedy płyną prze nie duże prądy. Miękki start ogranicza ten prąd. Efektem też jest płynne zapalanie się żarówek (trwa to poniżej sekundy).
Ten system oświetlenia, który posiadasz, czyli uzupełnienie halogenami świetlówek to świetna opcja.
I :Przemo - transformator, który posiadam ma dwie pary zacisków wyjściowych, czyli już przy nim można sobie rozdzielić zasilanie na wda obwody. Staraj się też używać przewodu, co najmniej 1.5 mm^2 i staraj się, by przewody nie były zbyt długie.