Akumulator - zimowe serce pojazdu
: 25 lis 2009, 09:46
Ile razy zdarzyło się Wam wyjść rano z ciepłego mieszkania na siarczysty mróz, wejść do samochodu, przekręcić kluczyk i... nic? Parę zamierających obrotów silnika - i koniec. Rozładowany akumulator, konieczność jazdy do pracy środkami transportu publicznego i zepsuty humor na cały dzień.
Zbliża się zima. Co zrobić, by za kilka tygodni taka sytuacja się nie powtórzyła?
Przede wszystkim - jeżeli nie mamy akumulatora bezobsługowego - sprawdźmy na początek poziom kwasu w komorach akumulatora i w razie potrzeby uzupełnijmy poziom - oczywiście nie kwasem tylko wodą destylowaną. Zbyt niski poziom roztworu powoduje szybkie zasiarczenie ogniw akumulatora, co prowadzi do zmniejszenia pojemności akumulatora. Możemy także sprawdzić gęstość roztworu i porównać ją z tą, która jest podana w instrukcji obsługi baterii.
Jeżeli już teraz, podczas jesiennych porannych przymrozków odczuwamy, że rozruch samochodu odbywa się ciężej niż jeszcze miesiąc temu - to koniecznie odwiedźmy elektryka. Jeżeli nasz akumulator jest już leciwy - też lepiej udać sie do elektryka przed zimą, by sprawdził cały obieg ładowania akumulatora.
Niech sprawdzi napięcie ładowania akumulatora. Jeżeli to napięcie jest niższe niz 13,5 V to nasz akumulator nigdy nie będzie w pełni naładowany. Jeżeli napięcie będzie większe niż 14,4 V to wprawdzie akumulator będzie całkowicie naładowany, ale jego żywotność będzie się wyraźnie mniejsza.
Nie zawsze problemy z rozruchem pojazdu to tylko wina akumulatora.
W układzie ładowania akumulatora znajduje się wiele różnych, ważnych elementów takich jak regulator napięcia, alternator czy prądnica. Usterka każdego z nich może trudnić albo uniemożliwić poranny rozruch pojazdu. Jeżeli podczas jazdy zauważamy, że jasność naszych świateł zmienia się w zależności od obrotów silnika - to nieomylny znak, że jeden z tych elementów nie jest sprawny.
Na stan akumulatora wpływa także - a może przede wszystkim - stan odbiorników prądu w samochodzie.
Jeżeli mamy kiepskie świece zapłonowe w silnikach iskrowych albo zużyte świece żarowe w silnikach z zapłonem samoczynnym, to nawet najlepszy akumulator nie da rady. Jeżeli poprzez niesprawne przewody wysokiego ciśnienia lub uszkodzone cewki zapłonowe prąd "ucieka" przed dotarciem do świecy zapłonowej to kupno nowego akumulatora także nie załatwi sprawy pewnego rozruchu.
Stan rozrusznika - jego opory podczas rozruchu, stan uzębienia, a nawet zbyt gęsty olej silnikowy także może mieć wpływ na problemy z rozruchem silnika podczas niskich temperatur. Niesprawna pompa podająca paliwo, zaciągająca także oprócz paliwa wilgotne powietrze, zawartość wody w paliwie i w filtrze paliwa - to wszystko utrudnia rozruch silnika w zimie.
A co jednak zrobić, jeżeli wszystko zostało sprawdzone a niestety zdarzyła się awaria i pojazd nie chce odpalić?
Pozostaje nam - oprócz doładowania akumulatora prostownikiem, co jest niestety czasochłonne - skorzystanie z pomocy akumulatora sąsiada czy przyjaciela.
Podczas "pożyczania" prądu obowiązują pewne zasady, których należy bezwzględnie przestrzegać.
* Zasada podstawowa: akumulatory łączymy tylko równolegle: plus jednego łączymy z plusem drugiego, minus pierwszego z minusem drugiego. Podłączenie szeregowe spowoduje uszkodzenie obu akumulatorów i może doprowadzić do pożaru!!!
* Zasada druga: zachowaj prawidłową kolejność łączenia przewodów! Najpierw połącz kabel "plusowy" z akumulatora przyjaciela z przewodem "plusowym' swojego akumulatora. W drugiej kolejności połącz przewód "minusowy" z akumulatora rozruchowego z klemą "minusową" na swoim akumulatorze.
* Zasada następna: nie odpalaj samochodu od razu - poczekaj kilka minut aż prąd z akumulatora kolegi doładuje chociaż częściowo Twój akumulator. Dopiero potem spróbuj odpalić auto. Niech ktoś obserwuje kable rozruchowe - często się zdarza, że wykonane są ze zbyt cienkich przewodów i podczas przepływu wysokiego prądu rozruchowego nagrzewają się błyskawicznie co może doprowadzić do awarii i pożaru.
* I zasada ostatnia: nie zdejmuj przewodów rozruchowych podczas pracy silnika - szczególnie w pojazdach wyposażonych w komputery pokładowe. Elektronika tych układów jest strasznie czuła na tego typu działania.
Łagodnej zimy!!!
Źródło : http://www.stacjebenzynowe.pl/artykuly_sz.php?ida=141
Zbliża się zima. Co zrobić, by za kilka tygodni taka sytuacja się nie powtórzyła?
Przede wszystkim - jeżeli nie mamy akumulatora bezobsługowego - sprawdźmy na początek poziom kwasu w komorach akumulatora i w razie potrzeby uzupełnijmy poziom - oczywiście nie kwasem tylko wodą destylowaną. Zbyt niski poziom roztworu powoduje szybkie zasiarczenie ogniw akumulatora, co prowadzi do zmniejszenia pojemności akumulatora. Możemy także sprawdzić gęstość roztworu i porównać ją z tą, która jest podana w instrukcji obsługi baterii.
Jeżeli już teraz, podczas jesiennych porannych przymrozków odczuwamy, że rozruch samochodu odbywa się ciężej niż jeszcze miesiąc temu - to koniecznie odwiedźmy elektryka. Jeżeli nasz akumulator jest już leciwy - też lepiej udać sie do elektryka przed zimą, by sprawdził cały obieg ładowania akumulatora.
Niech sprawdzi napięcie ładowania akumulatora. Jeżeli to napięcie jest niższe niz 13,5 V to nasz akumulator nigdy nie będzie w pełni naładowany. Jeżeli napięcie będzie większe niż 14,4 V to wprawdzie akumulator będzie całkowicie naładowany, ale jego żywotność będzie się wyraźnie mniejsza.
Nie zawsze problemy z rozruchem pojazdu to tylko wina akumulatora.
W układzie ładowania akumulatora znajduje się wiele różnych, ważnych elementów takich jak regulator napięcia, alternator czy prądnica. Usterka każdego z nich może trudnić albo uniemożliwić poranny rozruch pojazdu. Jeżeli podczas jazdy zauważamy, że jasność naszych świateł zmienia się w zależności od obrotów silnika - to nieomylny znak, że jeden z tych elementów nie jest sprawny.
Na stan akumulatora wpływa także - a może przede wszystkim - stan odbiorników prądu w samochodzie.
Jeżeli mamy kiepskie świece zapłonowe w silnikach iskrowych albo zużyte świece żarowe w silnikach z zapłonem samoczynnym, to nawet najlepszy akumulator nie da rady. Jeżeli poprzez niesprawne przewody wysokiego ciśnienia lub uszkodzone cewki zapłonowe prąd "ucieka" przed dotarciem do świecy zapłonowej to kupno nowego akumulatora także nie załatwi sprawy pewnego rozruchu.
Stan rozrusznika - jego opory podczas rozruchu, stan uzębienia, a nawet zbyt gęsty olej silnikowy także może mieć wpływ na problemy z rozruchem silnika podczas niskich temperatur. Niesprawna pompa podająca paliwo, zaciągająca także oprócz paliwa wilgotne powietrze, zawartość wody w paliwie i w filtrze paliwa - to wszystko utrudnia rozruch silnika w zimie.
A co jednak zrobić, jeżeli wszystko zostało sprawdzone a niestety zdarzyła się awaria i pojazd nie chce odpalić?
Pozostaje nam - oprócz doładowania akumulatora prostownikiem, co jest niestety czasochłonne - skorzystanie z pomocy akumulatora sąsiada czy przyjaciela.
Podczas "pożyczania" prądu obowiązują pewne zasady, których należy bezwzględnie przestrzegać.
* Zasada podstawowa: akumulatory łączymy tylko równolegle: plus jednego łączymy z plusem drugiego, minus pierwszego z minusem drugiego. Podłączenie szeregowe spowoduje uszkodzenie obu akumulatorów i może doprowadzić do pożaru!!!
* Zasada druga: zachowaj prawidłową kolejność łączenia przewodów! Najpierw połącz kabel "plusowy" z akumulatora przyjaciela z przewodem "plusowym' swojego akumulatora. W drugiej kolejności połącz przewód "minusowy" z akumulatora rozruchowego z klemą "minusową" na swoim akumulatorze.
* Zasada następna: nie odpalaj samochodu od razu - poczekaj kilka minut aż prąd z akumulatora kolegi doładuje chociaż częściowo Twój akumulator. Dopiero potem spróbuj odpalić auto. Niech ktoś obserwuje kable rozruchowe - często się zdarza, że wykonane są ze zbyt cienkich przewodów i podczas przepływu wysokiego prądu rozruchowego nagrzewają się błyskawicznie co może doprowadzić do awarii i pożaru.
* I zasada ostatnia: nie zdejmuj przewodów rozruchowych podczas pracy silnika - szczególnie w pojazdach wyposażonych w komputery pokładowe. Elektronika tych układów jest strasznie czuła na tego typu działania.
Łagodnej zimy!!!
Źródło : http://www.stacjebenzynowe.pl/artykuly_sz.php?ida=141