Strona 1 z 2

Analfabetyzm u pracowników Poczty Polskiej

: 03 kwie 2010, 15:48
autor: Yagr
przez ilu pracowników poczty polskiej musi przejść przesyłka zanim trafi do adresata? Ja nie wiem... ale wszyscy oni musza byś analfabetami! Dwa dni temu wysłałem koledze Patrick obiecany wskaźnik paliwa.... wczoraj sąsiadka odebrała przesyłkę.... moja sąsiadka! Na paczuszcze było wielkimi literami napisane "Adresat" oraz adres Patrick'a... poniżej drobnym drukiem na wszelki wypadek napisałem "nadawca" i swój adres. Czy naprawde na poczcie nie rozróżniaja tych dwóch określeń? Można sie wku...ć! Załączam fotke przesyłki z rozmazanymi danymi osobowymi ;)

: 03 kwie 2010, 16:13
autor: Paula
Yagr bo na poczcie to trzeba pod znaczkami dużymi literami podać adres adresata, a na drugiej stronie na górze małymi swoje dane w "razie w...". Ja tak robię i jeszcze żadnych niespodzianek nie miałam. Do poczty to trzeba na specjalnych warunkach ;)

Re: Analfabetyzm u pracowników Poczty Polskiej

: 03 kwie 2010, 19:24
autor: dziku
Yagr pisze:przez ilu pracowników poczty polskiej musi przejść przesyłka zanim trafi do adresata? Ja nie wiem... ale wszyscy oni musza byś analfabetami!
Nie żebym traktował to osobiście ale ja też pracuję w Poczcie i nie jestem analfabetą.

A w moim przekonaniu w ww. przypadku to błąd popełniłeś Ty. Na każdej poczcie masz "WZóR POPRAWNEGO ADRESOWANIA". Niestety złamałeś podstawowe zasady tego co jest tam umieszczone - więc na Twoim miejscu pretensje miałbym tylko do siebie...

: 03 kwie 2010, 19:30
autor: Tigerbart
Nadawca powinien figurować w górnym lewym rogu, adresat na środku/prawy dolny róg koperty. Wtedy napewno dotrze tam gdzie trzeba. ;)

: 03 kwie 2010, 20:53
autor: Jamszoł
Ja odbiorcę piszę zawsze na środku a nadawcę zawsze na odwrotnej stronie .

: 04 kwie 2010, 10:32
autor: Kudłaty_EZG
Yagr, na większych rozdzielniach to już nie ludzie a automaty dzielą listy i dlatego problemem była zamiana miejscami adresata i nadawcy bo automat rozpoznaje kod pocztowy a nie napis adresat czy nadawca
a co do analfabetyzmu to o niego można już oskarżać jedynie listonosza który to dostarczył zamiast przynieść z powrotem na pocztę

: 04 kwie 2010, 11:09
autor: WieSiu
najważniejsze że nie zginęło gdzieś na poczcie jak kiedyś moja przesyłka pobraniowa. Nie mówię już o tym że jakiś czas temu dostawałem co chwilę przesyłki do innych ludzi do swojej skrzynki,pewnie się denerwowali że nie dochodzą. Do tego wnerwia mnie że co chwilę albo nie dostaje avizo,albo dostaje nieaktualne. Więc mimo wszystko uważam że na pp pracują analfabeci i złodzieje,oczywiście są wyjątki,między innymi dziku.

: 04 kwie 2010, 11:24
autor: Kudłaty_EZG
WieSiu, w każdym zawodzie się tacy trafiają :(

: 04 kwie 2010, 18:53
autor: WieSiu
ale jakbyś się przyjrzał rynkowi,to mniej jest problemów z firmami kurierskimi,niż z poczta polska.

: 06 kwie 2010, 16:06
autor: Yagr
dziku, tylko że tu sytuacja wyglądała tak że ja nie wpisywałem w ogóle nadawcy (nie widziałem takiej potrzeby) tylko pani na poczcie poprosiła o dopisanie co też zrobiłem na wolnym miejscu (i fakt jest faktem że zwykle adresat jest właśnie tam). I to mnie właśnie najbardziej wku... A co do automatów to chyba nie obsługują paczek tylko listy.
Dzisiaj byłem to reklamować i na początku pani z okienka nie chciała absolutnie przyjąć paczki z powrotem do wysłania więc poprosiłem kierowniczkę i w miłej atmosferze sprawę dało sie jednak załatwić. Ciekawe czy znowu trafi do mnie? :)

: 06 kwie 2010, 16:17
autor: Albercik
Ja przez wiele lat mieszkałem (teraz moi rodzice mieszkają) na ul. Bełskiej w Warszawie. Standardem było to, że listy adresowane na Bełską dochodziły na Bielską, a listy z Bielskiej dochodziły na Bełską. Kody pocztowe są Bełska: 02-xxx, a Bielska 05-xxx :P

: 07 cze 2010, 21:01
autor: kris
Mnie dzisiaj doprowadziła do szału firma kurierska :evil: Kolporter Express,tydzień temu od gościa z Budgoszczy na Allegro kupiłem dokładke zderzaka,czekam i czekam,w końcu napisałem @ że przesyłki nie ma,dzisiaj gość dzwoni i mówi że nadał ją 2.06 i na stronie Kolportera w zakładce "śledz przesyłke" jest adnotacja że awizacja 4.06 -16.29(nie pamiętam czy o tej godz. byłem w domu) i druga awizacja dziś o 17.47,na bank byłem w domu od 16.45,po prostu kurier przygrał w h.....,jutro zadzwonie do Łodzi i ich sp....jak burą suke,prawdopodobnie będę musiał jutro jechać do Łodzi i osobiście ją odebrać.
Nie korzystajcie z usług KOLPORTER EXPRESS,to są oszuści. :evil: :evil:

: 07 cze 2010, 21:48
autor: Paula
kris powiem Ci, że ja miałam podobną sytuację ale z GLS. Niby paczka była awizowana łącznie 3 razy (w takich godzinach, że nie było szans by ktokolwiek był wtedy w domu) i dopiero 3 awizo znalazłam przyczepione do domofonu (gdzie domofon jest na zewnątrz bloku i nawet zwykły przechodzień mógłby sobie wyjąć). Firma położona w innej miejscowości, więc dzwoniłam kilka razy i w efekcie, po umówieniu się na konkretny dzień, kurier przywiózł mi paczkę. Na kartce wyczytałam, że uznali to jako reklamację i prośbę o ponowne doręczenie. Straciłam trochę nerwów i czasu ale paczka doszła pod drzwi ;)

: 07 cze 2010, 21:53
autor: kris
Paula,ale kurier podał do systemu ,że dziś o 17.47 był i nikogo nie było!,byłem ja,matka,ojciec,syn i brachol,który przyjechał z Łodzi.
Po prostu olał klienta,albo nie chciało mu się podjechać,albo nie miał czasu albo go pszczoła w d...ugryzła,albo mu kobita nie dała,tak mi ciśnienie podniósł,że się gotuje. :evil:
Jutro dzwonie do Łodzi i zobaczymy co powiedzą.

: 07 cze 2010, 23:15
autor: kupiec
dlatego ja staram się załatwiać sprawę przez DHL bo oni zawsze do mnie dzwonią czy jestem w domu lub kiedy będę w domu.