Strona 1 z 2

Myślałem że potrafię umyć auto....

: 16 maja 2010, 22:58
autor: Kudłaty_EZG
Myślałem że potrafię umyć auto i wykonać inne zabiegi pielęgnacyjne.
Po tym jak trafiłem pod ten---> http://forum.kosmetykaaut.pl/ adres stwierdzam że nawet o myciu nie mam zielonego pojęcia :o

: 17 maja 2010, 11:03
autor: morgon
He he.. niezłe, u mnie pielęgnacja auta ograniczała się do gąbki, ciepłej wody z Ludwikiem, odkurzacza i czasem pasty Tempo :oops:

: 17 maja 2010, 12:31
autor: Albercik
lol. chyba poczytam sobie to forum :) fajne rzeczy tam piszą ;)

: 17 maja 2010, 13:32
autor: Arcadio
bardzo fajne forum o picowaniu. Ja w zasadzie mam środki do wszystkiego co mam w aucie - jest tego cała półka. Mniej kosmetyków dla siebie mam niż do auta.
Opony-preparat
felgi - preparat
Plastiki zew. - preparat
plastiki wew. czyszczenie - preparat
plastiki wew. błysk - - preparat
uszczelki - preparat
szyby -preparat
wosk, emulsje, nabłyszczacze - różne preparaty
tapicerka - preparat
dach cabrio - preparat
silnik - preparat
masa innych oczywiście ;)
Jak siądę w garażu i 4 h mam dla siebie i escorta to najprzyjemniejszy czas spędzony w garażu :) kto ma też bzika na punkcie czystości? wiem że Tigerbart też nie żałuje czasu na pieszczenie :)

: 17 maja 2010, 15:20
autor: Albercik
ja czesu trochę żałuję, ale jak tylko mogę, to myję, odkurzam, czyszczę plastiki, szyby, plamy z tapicerki, ostatnią złotówkę potrafię wydać na myjnię, czy jakieś szuwaksy ;)

aaaa - za jedzenie w samochodzie (szczególnie kruchych i czekolady) - morduję lewarkiem :twisted:

: 17 maja 2010, 16:42
autor: Tigerbart
Arcadio pisze:wiem że Tigerbart też nie żałuje czasu na pieszczenie
Nie da się ukryć, a jak pieszczę Essa to nawet do niego mówię, jak do Eleanor z filmu 60 sekund :razz:

Ilość kosmetyków do auta jakąmiałem w kombi pamiętam rozbawiła lożę szyderców z zachodniopomorskiego na spocie rok temu :lol:

A korzystam z:
- do opon - preparat lub czarna pasta KIWi do butów ( 1 ścierka)
- do felg - pasta do alu/chromu (2 ścierki - nanoszenie i polerka)
- do karoserii - płyn myjący (2 ścierki - na mokro i polerka na sucho), preparat do maskowania rys (1 ścierka nanoszenie, 1 ścierka polerka), wosk lub politura (1 ścierka nanoszenie, 1 ścierka polerka)
- do plastików i el. gumowych - olej silikonowy Wutrh (1 ścierka polerka el plastikowych)
- wnetrze - plak do kokpitu, olej silikonowy, preparat do mycia skór, prepoarat do czyszczenia tapicerek, wosk do skóry (5 ścierek)
- szyby - preparat do mycia szyb (spray), do usuwania owadów, preparat "nano-politura" do szyb ( na wszystko po ścierce na mokro i sucho)
- pod maską - olej silikonowy, preparat do mycia silnika, preparat przeciw rdzy
- zapachy do wnętrza

Trochę jest tego :razz:

: 17 maja 2010, 17:02
autor: Jamszoł
morgon pisze:u mnie pielęgnacja auta ograniczała się do gąbki, ciepłej wody z Ludwikiem,
I jedno i drugie niszczy lakier - nikt Ci tego nie mówił :twisted:
Ostre drobiny kurzu nie są wypłukiwane z gąbki - trąc gąbką rysujesz lakier.
Ludwik - zamiast natłuszczać lakier - Ty go odtluszczasz

: 17 maja 2010, 19:45
autor: Kudłaty_EZG
Jamszoł pisze:Ostre drobiny kurzu nie są wypłukiwane z gąbki - trąc gąbką rysujesz lakier.
dlatego trzeba stosować metodę mycia na dwa wiadra :) 2 wiadro z czymś na dnie (nie pamiętam jak to fachowo się nazywa (szczegóły na tamtym forum) ale jest to krzyżak taki zapobiegający wirowaniu wody a zarazem podnoszeniu śmiecia z dna) i przed szorowaniem opłukać z grubsza
Tigerbart pisze:- wnetrze - plak do kokpitu, olej silikonowy, preparat do mycia skór, prepoarat do czyszczenia tapicerek, wosk do skóry (5 ścierek)
napisz coś więcej bo mnie to zaciekawiło

: 17 maja 2010, 20:13
autor: Jamszoł
jarekezg, nie o to mi chodziło
Szorując gąbką po lakierze - drobiny kurzu nie są wypłukiwane i rysują lakier .
Aby tego uniknąć - lakier na wozie powinno się myć szczotką .

: 17 maja 2010, 20:32
autor: Kudłaty_EZG
Jamszoł pisze:Szorując gąbką po lakierze - drobiny kurzu nie są wypłukiwane i rysują lakier
wiem o co Ci chodziło :) dlatego na początku płuczesz z grubsza a potem b często płuczesz gąbkę w drugim wiadrze żeby ten kurz/piach nie zostawał w tym z płynem

: 17 maja 2010, 20:33
autor: leszek
Jamszoł pisze:Aby tego uniknąć - lakier na wozie powinno się myć szczotką
Najlepiej taką twardszą. Fajnie potem w słońcu widać takie "kółeczka" porysowanego lakieru.
Nie siej Jurek "wrogiej propagandy" Gąbka-dużo piany i mniej porysujesz niż byle-jaką szczotką.

: 17 maja 2010, 20:48
autor: Jamszoł
Ja nie myje byle jaką szczotka :razz:
Co do chemii samochodowej - już chyba foto tego wstawiałem ale zrobię foto jeszcze raz a jak nie zapomnę , to jest teraz okazja - pada deszcz - z filmuję efekt działania żelu (niewidzialnej wycieraczki)

: 17 maja 2010, 21:00
autor: Arcadio
Jamszoł pisze:Ostre drobiny kurzu nie są wypłukiwane z gąbki - trąc gąbką rysujesz lakier.
dlatego ja najpierw myjką ciśnieniową zmywam syf i drobinki kurzu, piasku etc. i potem ekstra pianą. Sam używam gąbki ale zmieniam bardzo często.

: 17 maja 2010, 23:42
autor: Tigerbart
Wiele osób jeździ na Karcher'a umyć auto, widzę, że niektórzy z nich stają jeszcze aby pofatygować się i szmatą wycierają do sucha. Wielu osobom to wystarczy, ok.

Ja na przykład nie wycieram do sucha, tylko pozwolę mu wyschnąć, aczkolwiek to jest dopiero początek mycia auta, "przedwstęp". Dla mnie on jest jeszcze mega brudny. Po spłukaniu największego syfu i po wyschnięciu idą w ruch preparaty, o których mówiłem wyżej, co dopiero daje pożądany przeze mnie efekt.

Arcadio:
Olej silikonowy w spray'u z dozownikiem jest przeznaczony do gumowych uszczelek okien. Po pryśnięciu na uszczelki samochodowe stają się mięciutkie, czarne jak smoła, elastyczne i sprężyste, do tego natłuszczone. Dzięki temu nigdy nie sparcieją, nie powinny też pękać ani tracić swoich właściwości przez lata, przy regularnym stosowaniu. Używam go do wszystkich uszczelek (drzwi, maska, klapa, dach) wewnętrznych jak i zewnętrznych (jak parapety okien, przednia i tylna szyba). Dozownikiem jest taka długa cieniutka rurka, którą nanosisz ten preparat. Nie powinno się go wycierać po naniesieniu, niech sobie tak będzie, od razu uszczelki nie robią się miękkie i potrzeba czasu (2-3 dni) zanim odżyją. Muszą nasiąknąć, ułożyć się, to musi trochę popracować. Używam go do wszystkich gumowych elementów jak np. gumowe karbowane osłony wiązek w drzwiach, uszczelki wycieraczek, itp.

Używam go też do plastików, jednak w postaci nasączonych chusteczek. Umyte i suche plastiki są matowe jednak po naniesieniu oleju silikonowego na wszystkie plastiki zewnątrz i wewnątrz powoduje, że ich kolor jest bardzo wyrazisty (np czarny) i ma wspaniały połysk.

Po nawoskowaniu karoserii i nasilikonowaniu gum/plastików auto praktycznie jest przez jakiś czas odporne na warunki pogodowe, po deszczu brak jakichkolwiek zacieków, a całość wystarczy przetrzeć miękkąsuchąszmatką, np z mikrofibry.

: 18 maja 2010, 00:02
autor: Albercik
o kurde. Bartek - dzięki Tobie wiem, co będę robił przez nabliższe 3 dni :mrgreen: