Strona 1 z 1
dziwna przygoda
: 31 paź 2010, 23:25
autor: S3ci0r
nie wiedziałem w jakim dziale napisać więc opiszę sytuację tutaj. wracałem przed godziną do domu dziewczyny. jechał ze mną mój kumpel i jego dziewczyna. jechaliśmy ulicą włókniarzy. na skrzyżowaniu z limanowsiego obok mnie jechał gościu w jakim starym kwadratowym volvo, ruszyłem pierwszy i tak na czele jechałem sobie jeszcze przez parę przecznic, później zauważyłem że to volvo mnie dogoniło a później wyprzedziło. kierujący strasznie dziwnie jechał tym samochodem zjeżdżał na sąsiednie tak jakby zygzakiem. w momencie kiedy już zjechałem na pas do skrętu w lewo w ul. legionów to ten idiota zjechał na mój pas i gwałtownie zahamował. dobrze że szybko nie jechałem i trzymałem duży odstęp od niego bo bym się znalazł na jego dupsku. ja tu patrzę co on robi i widzę że gada przez telefon i jakiś strasznie nerwowy jest. za chwilę otwierają się drzwi, typ wysiada i do mnie z pałką drewnianą leci. upewniłem się tylko że mam zamknięte drzwi. podleciał do mnie i się drze czy nie chcę dostać w ryj, czy ma mi zajebać. pytam się go grzecznie ale o co chodzi, w czy problem a on dalej swoje :O krzyczy że mi zajebie i żebym spierdalał stąd. po chwili zaczął iść do swojego samochodu przy okazji uderzając pałką w lewy przedni błotnik. on sobie wykręcił i zajął pas do jazdy na wprost a mi niestety już się zmieniło na czerwone i musiałem z tym debilem stać na skrzyżowaniu. w końcu sobie pojechał i tak zakończyła się przygoda tylko teraz mam dylemat o co kolesiowi mogło chodzić. ktoś już miał podobną przygodę?
[ps] przepraszam za słownictwo ale pragnąłem oddać stan duchowny kierującego volvo ;p
: 31 paź 2010, 23:34
autor: kupiec
może jego zachowanie było spowodowane zamknięciem sklepów z dopalaczami?
: 31 paź 2010, 23:36
autor: WieSiu
jakis psychol...
S3ci0r pisze:przy okazji uderzając pałką w lewy przedni błotnik
i co uszkodzil Ci blotnik ?
: 01 lis 2010, 00:46
autor: S3ci0r
całe szczęście nic autku się nie stało. zapomniałem dodać że ten facet był koło 40-50-tki

i wyglądał w miarę normalnie
: 01 lis 2010, 12:32
autor: karol MAŁY
Gdyby to na mnie trafiło to wysiadłbym i tą pałke gościowi wsadził w D(nie moge urzyć tego słowa

)a jak by stuknął mi w mojego pitu-sia to chyba bym go znokautował
: 01 lis 2010, 16:18
autor: lordpablo
idiotów nie brakuje, dobrze że nikomu nic się nie stało
: 01 lis 2010, 16:26
autor: Mateklobez
trzeba było wrzucić jedynkę i go potrącić, a na policji byś powiedział że wtargnął na jezdnię

: 02 lis 2010, 07:22
autor: dziku
Mój kolega jadąc służbowym autem około 23 zatrąbił na auto które wymusiło mu pierwszeństwo. Tamto auto zahamowało, wysiadła jakaś kobieta (!) z pałą i dała kumplowi w łeb. Parę tygodni zwolnienia... A potem się okazało jak ją złapali że byłą poszukiwana w innej sprawie

: 02 lis 2010, 10:30
autor: WieSiu
dziku, a to już dla mnie szok. Widzę że na drodze można już się wszystkiego spodzewac.
: 02 lis 2010, 11:24
autor: cidzej
zrobić zdjęcie foenm numerów auta i .... zgłosić na policje

używal gróźb w stosunku do ciebie do tego w aucie znajda narzędzie zbrodni ...
opcja numer dwa - jak wyszedl z kijem to trzeba bylo na niego ruszyc ... w razie czego escorta sie wyklepie
opcja numer trzy - pojechac za kolesiem, wykonac telefon do przyjaciela [przyjaciół] wskazując miejsce spotkania - miejsce postoju pana z volvo ....
ps. no niestety zauwazylem, ze rosnace natezenie ruchu i do tego przeogromne korki na miescie wzmagaja agresje kierowcow do granic wytrzymalosci psychicznej ... kiedys w korku po prostu zaczna do siebie strzelac

ale co tam ... jeszcze jedna uliczke zamkniemy na pol roku, postawimy barierki, zdrapiemy asfalt i ruszymy z remontem ... jak tylko nabierzemy sil i checi ... a kierowcy niech sobie jakos radza, zawsze moga przeciez dojechac do pracy - autobusem, potem pociag, potem metro, na koniec jeszcze jeden autobus i juz po 2 godzinach jazdy jestes w pracy

: 02 lis 2010, 11:31
autor: S3ci0r
najlepsze jest to że ruch był mały i nie było żadnego korka w pobliżu

: 02 lis 2010, 11:38
autor: kupiec
a jadąc w korkach będziesz szybciej? gdyby więcej osób jeździło do pracy autobusami (oczywiście w miarę możliwości czyli ktoś kto dojeżdża do pracy w tym samym mieście lub niedaleko miejsca zamieszkania) to nie było by tyle korków

widzę to po mojej firmie i firmach u nas na tzw terenach przemysłowych gdzie znajduje się multum firm.
: 02 lis 2010, 12:21
autor: dziku
WieSiu pisze:dziku, a to już dla mnie szok. Widzę że na drodze można już się wszystkiego spodzewac.
A no jak widać. Było to na Hallera koło Borku - czyli 2 skrzyżowania wcześniej od miejsca gdzie kilka miesięcy temu jednego kierowcę zabili...