Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?
Moderator: Moderatorzy
- ESSI 88
- Posty: 1211
- Rejestracja: 07 lut 2020, 01:15
- Lokalizacja: Szczecin
- Pojemność: 1392
- Rocznik: 1994
- Generacja: MK6
- Nadwozie: Hatchback
Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?
Widać mało smaru miał mechanizm od nowości. W połączeniu z parszywym wilgotnym klimatem na Pomorzu zachodnim nie trzeba wiele więcej. Jak ja to mówię Fiat to jest na południowe klimaty. U nas żeby zachować w godziwej kondycji trzeba trochę pomyśleć i zadbać zawczasu. Jeśli nie to są po czasie takie historie jak z obrazków. Grunt że jest już dobrze i ze spokojem sumienia można stwierdzić dobrze wykonaną pracę
- Mateklobez
- Posty: 3387
- Rejestracja: 16 wrz 2009, 21:32
- Lokalizacja: Łobez / Rees
- Pojemność: 1597
- Rocznik: 1996
- Generacja: MK7
- Nadwozie: Hatchback
- Kontakt:
Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?
Przegoniłem Fiestę, możliwe że ostatni raz (już chce mi się zmienić na coś innego) na krótki wypad w rodzinne strony. 2000 km w tydzień. Parę dni przed podróżą pękła linka od podnośnika szyby, trzeba było całe drzwi wybebeszyć żeby się do tego dostać

Wymieniony olej, filtry, niedawno założone nowe lampy przednie (do przeglądu), trzeba będzie ją doczyścić z owadów po trasie i wystawić.


Wymieniony olej, filtry, niedawno założone nowe lampy przednie (do przeglądu), trzeba będzie ją doczyścić z owadów po trasie i wystawić.

Zachodniopomorska Elita
*Escort Turnier Ghia 1,8 TD 1999
*Escort MK7 "RS1600" 1996
>Fiesta ST150 2008
>>C4 Picasso 2.0 BlueHDi150 2015
*Escort Turnier Ghia 1,8 TD 1999
*Escort MK7 "RS1600" 1996
>Fiesta ST150 2008
>>C4 Picasso 2.0 BlueHDi150 2015
- ESSI 88
- Posty: 1211
- Rejestracja: 07 lut 2020, 01:15
- Lokalizacja: Szczecin
- Pojemność: 1392
- Rocznik: 1994
- Generacja: MK6
- Nadwozie: Hatchback
Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?
Ooo znajome rewiry, widzę że zdjęcie robione na parkingu Wolfslake. A co do pękających linek to sami widzicie że może się to zdarzyć w każdym modelu. To ma już swoje lata, a jeśli nie widziało przez ten czas choć raz porządnej konserwacji to ma prawo odmówić posłuszeństwa.
- Yagr
- Posty: 14745
- Rejestracja: 23 lip 2006, 00:12
- Lokalizacja: Kraków
- Pojemność: 1598
- Rocznik: 2007
- Generacja: MK2
- Nadwozie: Kombi
- Kontakt:
Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?
Za ładne miał fele to mu jedną ukruszyłem, a co mi będzie kółkami świecił! Ale nie przemyślałem sprawy... Mogłem zamiast taranować krawężnik zachlapać błotem albo co... Tak przycharatałem, że mam kierę lekko krzywo. O dziwo koło trzyma nadal powietrze i auto jeździ....
Polak potrafi!!
ale mu się nie chce...
a jak mu się zechce...
to potrafi
spieprzyć!
P I W O L E C Z Y !
"wszystko co ma cycki lub koła będzie sprawiało problemy"
ale mu się nie chce...
a jak mu się zechce...
to potrafi
spieprzyć!
P I W O L E C Z Y !
"wszystko co ma cycki lub koła będzie sprawiało problemy"
- WieSiu
- Posty: 23774
- Rejestracja: 28 mar 2004, 17:41
- Lokalizacja: Wrocław
- Pojemność: 1600
- Rocznik: 1985
- Generacja: MK3
- Nadwozie: Sedan
- Kontakt:
Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?
To chyba drążek Ci się wygiął
Ford Thuderbird 4.6 1996
Escort 2.0 150KM LPG Cabrio 1991
Suzuki Vitara 1998 2.0 V6
Kymco Super 9 LC 2011
x Orion 1.6 79KM 1985 Automat, Lancia Phedra 3.0 204KM 2004, Windstar 3.0 148KM LPG 1997, Escort 1.8TD 90KM Van 1997, Scorpio 2.9 24v 207KM Sedan 1995, Fiesta 1.3 60KM 5D 1996, Escort 1.6 105KM 3D 1996, Escort 1.8 TD 70KM Van 1999, Puma 1.7 125KM 1998, Escort 1.8 TD 90KM Kombi Ghia 1996, Escort 1.3 60KM LPG 5D 1994/1995, Skoda 105 1984 a potem 1982
Escort 2.0 150KM LPG Cabrio 1991
Suzuki Vitara 1998 2.0 V6
Kymco Super 9 LC 2011
x Orion 1.6 79KM 1985 Automat, Lancia Phedra 3.0 204KM 2004, Windstar 3.0 148KM LPG 1997, Escort 1.8TD 90KM Van 1997, Scorpio 2.9 24v 207KM Sedan 1995, Fiesta 1.3 60KM 5D 1996, Escort 1.6 105KM 3D 1996, Escort 1.8 TD 70KM Van 1999, Puma 1.7 125KM 1998, Escort 1.8 TD 90KM Kombi Ghia 1996, Escort 1.3 60KM LPG 5D 1994/1995, Skoda 105 1984 a potem 1982
- Yagr
- Posty: 14745
- Rejestracja: 23 lip 2006, 00:12
- Lokalizacja: Kraków
- Pojemność: 1598
- Rocznik: 2007
- Generacja: MK2
- Nadwozie: Kombi
- Kontakt:
Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?
Tak podejrzewam. W przyszły tydzień się dowiem
Polak potrafi!!
ale mu się nie chce...
a jak mu się zechce...
to potrafi
spieprzyć!
P I W O L E C Z Y !
"wszystko co ma cycki lub koła będzie sprawiało problemy"
ale mu się nie chce...
a jak mu się zechce...
to potrafi
spieprzyć!
P I W O L E C Z Y !
"wszystko co ma cycki lub koła będzie sprawiało problemy"
Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?
Zaciągnąłem megane na lince do mechanika. Wyjeżdżając z osiedla musiałem wjechałem w jakieś kamienie, spojrzałem w lusterko i żadnych kamieni nie było, ładowanie też nie
Dojechałem do pracy, paska brak, leżał na osłonie pod silnikiem razem z napinaczem i ściętą śrubą napinacza. Olej były że biorę kogoś z pracy i drugie auto, jadę na ile pozwoli akumulator i w razie czego kawałek podholuję do mechanika. Niestety 5 sekund po odpaleniu pasek złapał się w koło pasowe na wale i silnik stanął, także sznurek towarzyszył nam całą drogę
Mam nadzieję że nic poza paskiem i napinaczem nie ucierpiało, ale czekam na wyrok 
Bo z mocą jest tak, że zawsze jej za mało.
Kierowca bombowca.
Kierowca bombowca.
- ESSI 88
- Posty: 1211
- Rejestracja: 07 lut 2020, 01:15
- Lokalizacja: Szczecin
- Pojemność: 1392
- Rocznik: 1994
- Generacja: MK6
- Nadwozie: Hatchback
Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?
No to zaczynamy operację ostre cięcie. Dawco bądź dzielny na ostatniej swojej drodze, nie będzie bolało:D
- ESSI 88
- Posty: 1211
- Rejestracja: 07 lut 2020, 01:15
- Lokalizacja: Szczecin
- Pojemność: 1392
- Rocznik: 1994
- Generacja: MK6
- Nadwozie: Hatchback
Re: Co zrobiłem dzisiaj dla swojego nie-escorta ?
Wymiana oleju wraz z płukanką po ~ 1.800 km od wymiany silnika i uszczelki pod głowicą. Coś na co miałem plan by wykonać po pierwszym okresie eksploatacji i poznawania kondycji jednostki napędowej. Teraz już jest pewność że można przejść na najlepsze zalecane oleje. Nic nie ubywa, wszystko jest w normie. A płukanka zrobiła swoje bo wraz z nią zszedł choćby nalot nagaru spod wlewu oleju do silnika i sam w sobie olej wyglądał jakby trochę więcej dystansu pokonał. Tym samym misja usprawnienia mechanicznego Fiata dobiegła do szczęśliwego końca. Dalszy ciąg w innej materii niewątpliwie nastąpi.