Gdzie najdalej wybraliście sie swoim Escortem?
Moderator: Moderatorzy
-
scooby
-
mejo__adamus
-
bogdanatorx
-
swirus71
bogdanatorx: dodam tylko, że mój 20 latek, po wyjeździe do Chorwacji przejechał jeszcze kolejne 8 tysiaków bez poważniejszych usterek (linkę sprzęgła wymienia się w ciągu niecałych 10 minut i nawet do tego kanału nie trzeba
) i jak do tej pory w zimie dzielnie jeździ (choć czasem ma opory z odpaleniem z rozrusznika i wtedy muszę kogoś złapać żeby mnie szrapnął - ale na zaciąg pali od razu - pewnie coś z elekrtyką - zabiorę się za to na wiosnę).
-
longer1981
-
scooby
-
Tigerbart
-
swirus71
Odświeżę trochę temat...
Mój drugi ess po remoncie dojechał od razu na Mazury i spowrotem robiąc w sumie ponad 1200 km. I teraz dzielnie jeździ nadal... dając odpocząć cabrio... które czeka na dawce serducha (też zamierzam wstawić tam silniczek 1,6 D który jest baaardzo oszczędny).
Foto z trasy - na masce siedzi moja szwagierka

Zużycie paliwa na trasie przy 4 osobach i bagażniku załadowanym po dach 4,65 l ON/100 km (a dokładniej bioestru
)
Żeby było jeszcze ciekawiej 2 tygodnie przed wyjazdem był golusieńki (bez wnętrza, szyb itd) lakierowany własnoręcznie... kończyłem składanie w dniu wyjazdu
Mój drugi ess po remoncie dojechał od razu na Mazury i spowrotem robiąc w sumie ponad 1200 km. I teraz dzielnie jeździ nadal... dając odpocząć cabrio... które czeka na dawce serducha (też zamierzam wstawić tam silniczek 1,6 D który jest baaardzo oszczędny).
Foto z trasy - na masce siedzi moja szwagierka

Zużycie paliwa na trasie przy 4 osobach i bagażniku załadowanym po dach 4,65 l ON/100 km (a dokładniej bioestru
Żeby było jeszcze ciekawiej 2 tygodnie przed wyjazdem był golusieńki (bez wnętrza, szyb itd) lakierowany własnoręcznie... kończyłem składanie w dniu wyjazdu
-
BogdanROX
-
Rob