http://nosek.tx.pl/fefkwww/forum/nosek/reg/reg2.jpg
i jeszcze ciekawostka
Moderator: Moderatorzy
Ja pamiętam oranżadę w bytelkach 0,5 l z zamykaniem - korek ze sprężynką - jak się puknęło z karata z boku korka w sprężynkę , to korek otwierał się z hukiem jak szampanjarekezg pisze:pamiętam jak byłem dzieckiem
i tu się zdziwisz ale ja kupczykowi kupiłem w Pruszkowie takie oranżady tylko że w plastiku, znaczy powracaja do łaskJamszoł pisze:Ja pamiętam oranżadę w bytelkach 0,5 l z zamykaniem - korek ze sprężynką - jak się puknęło z karata z boku korka w sprężynkę , to korek otwierał się z hukiem jak szampan![]()
![]()