Art. 94. § 1 Kodeksu Ruchu Drogowego

Miejsce gdzie możesz pisać o wszystkim co nie podlega klasyfikacji

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Mateklobez
Posty: 3381
Rejestracja: 16 wrz 2009, 21:32
Lokalizacja: Łobez / Rees
Pojemność: 1597
Rocznik: 1996
Generacja: MK7
Nadwozie: Hatchback
Kontakt:

Post autor: Mateklobez »

Albercik pisze:Jest i na to sposób. Można kupić przenośny alkomat i masz święty spokój. Taka zabawka kosztuje już od 100 zł, więc nie ma co żałować. Dmuchasz sobie zanim wsiądziesz za kółko i wiesz, czy możesz jechać, czy nie.
Można kupić Soplicę 0,7 za 25 zł z alkomatem i wychodzi taniej ;)
Zachodniopomorska Elita
*Escort Turnier Ghia 1,8 TD 1999
*Escort MK7 "RS1600" 1996
>Fiesta ST150 2008
>>C4 Picasso 2.0 BlueHDi150 2015
Awatar użytkownika
cidzej
Posty: 11803
Rejestracja: 11 sie 2006, 15:15
Lokalizacja: WE/WI/WW/WSC
Pojemność: 1400
Rocznik: 1996
Generacja: MK7
Nadwozie: Cabrio

Post autor: cidzej »

rondo to zwykłe skrzyżowanie - wrzucam w lewo jak mam zamair wjechać w 3 wyjazd, nie wrzucam nic jak jade prosto, wrzucam prawy jak skrecam w 1 wyjazd do tego przed zjazdem z ronda wrzucam prawy kierunek - jakbyście zamaist teoretyzować stosowali się do przepisów i każdy nie pokonywał ronda według własnej teorii to mozę byście nei mieli problemów z rozpoznaniem o co facetowi przed i na rondzie chodzi. W kwestii rond - od razu widać kto zdawał prawo jazdy przed 2000rokiem - nie umiecie jezdzic po rondach ! jezdzicie na bazie przepisów z komuny ! to widać szczegolnie w srod takich "starych" keirowcow jak sie upieraja, ze przy skrecie w prawo trzeba skrecic na prawy pas - BZDURA - mozna wybrać dowolny pas na ktory sie skreca jeśli np. skrecamy w droge z 2 czy 3 pasami ruchu w jednym keirunku. a potem stoją takie sznurki aut do skretu bo kazdy chce w prawy pas skrecic a lewy i srodkowy pusty aaa tak samo twierdzicie, ze nei da sie ruszyc autem samym sprzeglem .... ŻENADA !


Albercik - głupi to nie jest ten ktory twierdzi, ze prawo jazdy kat B pwoinno móc się prowadzić kat A - głupi to jest ten co nie ma respektu ani przed droga ani przed maszyna - jezeli wsiada na cos nowego nieznajomego i od razu chce pokazać jakim to jest kozakiem - konczy jak ty poobijany. wcale by mnie nie zdziwilo jakbys dostal w lapki auto osobowe o mocy >300km i tez sie zaraz zawinal na jakims drzewie. idąc twoim tropem to jeszcze powinni wprowadzic podkategorie praw jazdy z podzialem na moce aut i gabaryty. Przeciez czlowiek jezdzacy na codzien maluchem, zabije sie takim porsche cayen


poza tym najechanie na linie na egzaminie nie swiadczy o tym, ze ktos by wam auto skasowal - jakim to trzeba byc ograniczonym umyslowo czlowiekiem zeby porownywac kreske na asfalcie do muru czy samochodu ktory widac dokladnie przez szyby i w lusterkach ... co innego najechac na słupek stojacy na linii - to rzeczywiście świadczy o braku umiejetnosci jazdy.


i teraz kolejny nasz polski absurd - na egzaminie nie mozna wykonywac manewrów na lusterka !!! nie mowie o zakazie korzystania z lusterek tylko cofaniu tylko na lusterka tak jak w blaszakach - za to uwalają na egzaminie. I teraz uczą żeby cofać patrząc do tyłu auta - jak taki świeży kierowca, który pojdzie do pracy i dostanie blaszaka do jazdy ma go zaparkować w wielkim mieście ??
Albercik

Post autor: Albercik »

cidzej pisze: jezeli wsiada na cos nowego nieznajomego i od razu chce pokazać jakim to jest kozakiem - konczy jak ty poobijany.


Nie przyrównuj proszę do mnie - ja się przesiadłem z 50 cmm na 150 cmm i nie wiedziałem, że jest taka różnica. Dodałem gazu jak zwykle - do oporu. Inaczej ta kosiarka nie jechała. A ten kumpla motor wyskoczył tylko z pode mnie i się trochę zdziwiłem :P Dlatego piszę o oddzielnej kategorii. Tu nie brak respectu do maszyny zaważył na tym, że zaliczyłem glebę, tylko moja własna niewiedza. I tak samo było na tym zakręcie - Nie miałem pojęcia, że cięższy motor łatwiej wpadnie w poślizg i pójdzie na glebę. Tak - z fizyki miałem przez całe LO dwóję. :P
cidzej pisze:na egzaminie nie mozna wykonywac manewrów na lusterka !!!
ja zdawałem w 2005 roku i mnie instruktor walił kalendarzem po łbie, jak się odwracałem przy cofaniu, za co go serdecznie do dziś dnia nienawidzę :P I to samo na egzaminie miałem - na lusterka.
Awatar użytkownika
cidzej
Posty: 11803
Rejestracja: 11 sie 2006, 15:15
Lokalizacja: WE/WI/WW/WSC
Pojemność: 1400
Rocznik: 1996
Generacja: MK7
Nadwozie: Cabrio

Post autor: cidzej »

wiesz, jak ja pierwszy raz na jog'a 50ccm usiadłem to tez wyjechał spode mnie, zreszta nie tylko bo i kolesi z prawkiem na motor przy mnie wywracal - takie to male, zwinne - a wszyscy robili jeden ten sam blad - manetka na maxa przy ruszaniu, a jedna 50-tka drugiej 50-ce nie jest rowna :!:

tak samo moze byc z samochodami małymi i dużymi - przede wszystkim rozsądek i powolutku trzeba zapoznawać się ze sprzętem a stare przyzwyczajenia na chwile odłożyć na półkę ...

a już foreside 250, ruszalem i jechalem normalnie (bo sie troche przeazilem masy tego sprzetu - ciezko go bylo utrzymać w reku jak mi się lekko przechylił)




z prawkiem jestem na bieżąco - 2 kumpli w pracy, moja żona i moja (narazie przyszla) bratowa wlasnie latem robili prawko i wszyscy narzekali na to, że im zabraniają cofać na lusterka
Albercik

Post autor: Albercik »

cidzej pisze:tak samo moze byc z samochodami małymi i dużymi - przede wszystkim rozsądek i powolutku trzeba zapoznawać się ze sprzętem a stare przyzwyczajenia na chwile odłożyć na półkę
to też prawda. Sam zaczynałem od seja 900. Potem peugeot 75KM, Fiat 82KM, Fiat 140KM i 113KM i teraz Ford 60KM :mrgreen: I wcale nie uważam, że te 60PSów to mało. Wręcz idealnie. Auto nie służy do szaleństwa, tylko do jazdy, a jak chcę poszaleć to zawsze mogę pójść np do Blue City na gokarty :mrgreen:
Kudłaty_EZG
Posty: 3397
Rejestracja: 23 sie 2009, 10:31
Lokalizacja: Głowno

Post autor: Kudłaty_EZG »

ja zaczynałem od lantry 1,5 teraz essi z profilu a w między czasie od kilku-do50km przejażdzki Lancia 3.0 V6 Transit 2,5 diesel (jaki nie mam pojęcia) VW T4 Vectra B1.8 duży fiat :D Vectra B2.0 diesel i kilka innych- to oczywiście po zdaniu egzaminu na prawko przed: polonez, essi, mazda 626 po kilka km i po podwórku kumpla ta lancia z V6 pod machą :D

I wiem jedno NIGDY auta mniejszego/słabszego niż ten ess- duuże auto (np opel omega, BMW serii 5, mazda 626 ) i kupa koni pod maską i jest auto idealne- przykład nie Audi TT tylko A6 nie tylko mocne ale i duże - lubię wokół siebie kawał blachy :D

[ Dodano: Sro 06 Sty, 2010 ]
cidzej pisze:rondo to zwykłe skrzyżowanie - wrzucam w lewo jak mam zamair wjechać w 3 wyjazd
tak wymagają na egzaminie np w Łodzi ale w skierniewicach już nie- powód- niesprecyzowane przepisy
Post wyraża opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu następującym po tym terminie. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
Kiedy znajdziemy się na zakręcie.. redukcja, but i odcięcie :DDD
ODPOWIEDZ