Drogi w stanie ... białym

Wczoraj (11.01.2010) miałem wizyte w Opolu. Koło 1:30 w nocy, odśniezyłem go (po raz kolejny), odlodziłem, usunałem snieg do wyjazdu, bo pługi zrobiły mi ponad 70 cm "krawężnik". W nocy też jakiś Escort czaił się aż wyjade, bo wskoczyłby na moje miejsce 0:) Niestety, nie dałem mu tej przyjemności. Mimo, że miejsca były, to moje wtedy było taką perełką w okolicy 0:) sama ulica pod samochodem.
Jednak zrobiłem mały testdrive przed wyjazdem i pojechałem zatankować (2:00 w nocy) i potestowałem sobie jazde na parkingu przy markecie. Nie znam dobrze tego samochodu jeszcze w zimie, wiec musialem posprawdzac, czego się mogę po nim spodziewać.
Sprawdzał sie dobrze, mało sie ślizgał (w porownaniu z innymi, ktorzy tylko tamtędy przejeżdżali 0;) ...).
Wróciłem na miejsce i rano wyjechałem do Opola...
Przed wyjazdem, rano (poniedziałek, g. 6:30) tragedia. Ludzie sobie skakali do oczu, zasypywali sobie wzajemnie koła (ja padłem ofiarą 'kochanego' sąsiada, który wstał sobie chyba tylko po to by odsniezyc samochod, bo i tak nigdzie nei jechal, a nawet, to by nie miał jak. Widziałem rano jak ewidentnie nasypuje snieg mi pod koła.). Nie wiem, to trzeba mieć już mocno w czubie, żeby tak sie zachowywać. Nic mi to nie zrobiło, ale jak go spotkam, dam mu do zrozumienia pewne rzeczy...
Ogólnie droga tragiczna, szczegolnei wyjazd na A4 z Wrocka. Sama A4 najgorszy etap ma w dolnośląskim. Po przejechaniu granicy województwa, w opolskim już zupełnie inna droga. Jest tam zmiana nawierzchni, to widac w normalne dni, ale zeby az tak? Mam fotki, dam innym razem.
Potem już pikus. Mimo zasypanego Opola i zasnieżonego, w najtrudniejszych miejscach Escort sprawdzał się znakomicie. Nigdzie ani razu się nie zaklinowałem. Powrót w nocy, też ok. Tylko był problem z miejscem do parkowania. Stanałem gdzies na chodniku, znajomi pomogli odgarnac snieg, ale dzisiaj rano wróciłem na swoje miejsce 0:) bo ktoś zwolnił.
Jest lepiej:
A tu sąsiad, w sumie nigdy go nie widzialem, ale czasem tu przyjezdza. Moze ktos go zna 0;))?
I pomyśleć, że pare dni temu było tak...
Gratulacje dla pana z Yariski, przy okazji...