FORD ESCORTcidzej pisze:electrolux czy mastercook ?
Przewaga Forda nad innymi markami
Moderator: Moderatorzy
-
mateusz_175
- Posty: 978
- Rejestracja: 01 lis 2009, 18:21
- Lokalizacja: Wiązownica
Nonam BMW wycofało się z F1 
Skoro już porównujecie Forda z Oplem. Ja mam duży sentyment do Forda i obstaję za tą marką. Według mnie Opel ma gorszą blache, Omegi, Astry, Vectry gniją jak pieron, nie wiem czy u Was też tak ale u mnie spotkać Omege ze zdrowymi drzwiami to kurde cięzko.
Ford nie jest dobry pod tym względem, ale chyba lepiej się trzyma od Opla. Kumpel miał Kadeta to mu wahacz zgnił, podłoga. Nie było sensu robić. Sąsiad w swojej Vectrze podłużnice robił i również całą blacharke. Drugi sąsiad ma Corse którą może zrobił w 2009 100km
i też ma ślady korozji w przegrodzie silnika, progi się trzymają i nadkola:). Calibra w cale nie lepsza a wiadomo jak jest też z opinią tego auta
Co do tego auta to jeździłem na święta tym, nie wiem czy one tak mają czy ja taką jeździłem, nie miała świateł poprostu ( mijania ) musiałem cały czas na drogowych jeździć
. Silnik fajnie cyka, nieźle jeździ ( 2.0 8V ). No wiadomo, przepaść między Escortem 1.8D a taką Calibrą pod tym względem. Ciekawi mnie jak 16V daje
Nie wiem jak z tymi nowymi Oplami i Fordami, mówię o najlepszych autach dla mnie które robiono w latach 90.
Warto też dodać że Opel upadł a Ford się 3ma
Co do silników, to Ople też są dobre. Może to tylko przypadki ale słyszałem takie rzeczy jak pęknięty wałek rozrządu. Kumpel kupił ostatnio Astre i silnik miała wymieniony ponieważ korbowód się zgiął
Nie żebym jechał na Opla ( osobiście lubię tą markę ) i wywyższał Forda. Według mnie obie marki są konkurencyjne.
Te silniki w Mondeo 2.5 V6 24V to też go Ford nie robił ?
Ech szkoda że już nie produkują tych Scierek, Scorpio, Mondeo, Escortów ( tych z lat 90-95 około, MK7 też oczywiście do tego zaliczyć ).
A to gadanie "Ford gówno wort" to sobie można wsadzić w 4 literki
Skoro już porównujecie Forda z Oplem. Ja mam duży sentyment do Forda i obstaję za tą marką. Według mnie Opel ma gorszą blache, Omegi, Astry, Vectry gniją jak pieron, nie wiem czy u Was też tak ale u mnie spotkać Omege ze zdrowymi drzwiami to kurde cięzko.
Ford nie jest dobry pod tym względem, ale chyba lepiej się trzyma od Opla. Kumpel miał Kadeta to mu wahacz zgnił, podłoga. Nie było sensu robić. Sąsiad w swojej Vectrze podłużnice robił i również całą blacharke. Drugi sąsiad ma Corse którą może zrobił w 2009 100km
Nie wiem jak z tymi nowymi Oplami i Fordami, mówię o najlepszych autach dla mnie które robiono w latach 90.
Warto też dodać że Opel upadł a Ford się 3ma
Co do silników, to Ople też są dobre. Może to tylko przypadki ale słyszałem takie rzeczy jak pęknięty wałek rozrządu. Kumpel kupił ostatnio Astre i silnik miała wymieniony ponieważ korbowód się zgiął
Nie żebym jechał na Opla ( osobiście lubię tą markę ) i wywyższał Forda. Według mnie obie marki są konkurencyjne.
Te silniki w Mondeo 2.5 V6 24V to też go Ford nie robił ?
Ech szkoda że już nie produkują tych Scierek, Scorpio, Mondeo, Escortów ( tych z lat 90-95 około, MK7 też oczywiście do tego zaliczyć ).
A to gadanie "Ford gówno wort" to sobie można wsadzić w 4 literki
mateusz_175 pisze:Według mnie Opel ma gorszą blache, Omegi, Astry, Vectry gniją jak pieron
mateusz_175 pisze:mu wahacz zgnił, podłoga
Proponuję zobaczyć od spodu 90% esów mk5 nie ma podłóżnic, progów, tylnych nadkoli i wlewów paliwa,w mondeo mk1 kielichy tylnych amorów gniją i wpadają do bagażnika, nadal mamy problem z rdzą na nadkolach, progach i podłodze, to samo tyczy się scorpio i każdego forda, które tak samo jak ople nie były ocynkowane, no chyba że ktoś je już wcześniej zrobił, moja omega jest z 96 roku i jedyne co było robione to zaprawka na prawym tylnym nadkolu, grama rdzy na niej nie znajdzieszmateusz_175 pisze:podłużnice robił i również całą blacharke
Prawda, światła mijania (soczewki) w calibrze nie świeciły wcale, to samo tyczy się ryfli z omegi, ori soczewka w omedze bez solidnej żarówki też nie świeci za ciekawie, jedynie xenon ratuje sytuacje, zwłaszcza orimateusz_175 pisze:nie miała świateł poprostu ( mijania )
Bzdura, nie wiem skąd masz takie informacje.mateusz_175 pisze:Opel upadł
W 2.5 TDI sypią się wałki na potęgę, w 2.0 TDI przy przebiegu ~100kkm leci głowca, we fiatach umierają nagminnie pompy wody, jest jeszcze masa innych przykładów typowych usterek dla konkretnych aut, zgięty korbowód to nie jest wina samochodumateusz_175 pisze:Kumpel kupił ostatnio Astre i silnik miała wymieniony ponieważ korbowód się zgiął
Robił, ale fordowskie V6 to takie trochę wynalazki, jest tego mało, a części drogiemateusz_175 pisze:2.5 V6 24V to też go Ford nie robił
Tak samo jak to że każdy opel gnije i się wiecznie psuje, jak to że mercedesy i vw są bezawaryjne.mateusz_175 pisze:A to gadanie "Ford gówno wort" to sobie można wsadzić w 4 literki
Jeździłem esem, teraz jeżdżę omegą, na swoim przykładzie mogę powiedzieć, że jak się dba tak się ma, przedemną o esa nikt nie dbał, wsadziłem w niego mase kasy i serca, a on dalej się psuł i psuło się totalnie wszystko, wszystko czego nikt nigdy nie ruszył i w końcu musiało trafić na kogoś kto się za to zabrał, kolejny przykład escort Jamszoła, mamy go już prawie 4 lata i z tym autem nie dzieje się nic, zwykłe wymiany eksploatacyjne, nic poza tym. Omege mam prawie od roku, poza naprawieniem klimy i wymianą łożyska i termostatu, czyli też rzeczy czysto eksploatacyjnych nie psuje się w niej nic, rdzy nie ma, silnik zdrowy i wbrew obiegowej opinii nie chce skubaniec palić oleju, do tego o niebo wygodniejszy i lepiej wyposażony od mondeo czy nawet scorpio, do kupienia w tej samej kasie. Kwestia wyboru, co kto lubi.
A tak na zakończenie mojego offtopu, to powiem tylko, że ten temat nie jest od porównywania forda i opla, bo nie po to Bartek założył swój zaślepiony miłością do forda temat
Bo z mocą jest tak, że zawsze jej za mało.
Kierowca bombowca.
Kierowca bombowca.
-
mateusz_175
- Posty: 978
- Rejestracja: 01 lis 2009, 18:21
- Lokalizacja: Wiązownica
Nonam zgadzam się z całą Twoją wypowiedzią 
Rzeczywiście MK5 wlewy to masakra, gniją strasznie i wpadają do środka
Nie ma co ukrywać, buda bez ocynku słabo się trzyma jeżeli się nie zadba. Opla i Forda to słabsze punkty, ale jeśli się dba to można długo śmigać bez remontu.
Co do Astry, to kolega ma tą pierwszy model z pierwszej połowy lat 90.
Może to przypadek że sie ugiął ten korbowód.
To że w starszych autach ( w nowych też się wiadomo zużywają ) zużyciu ulegają łozyska i inne części eksploatacyjne ( w normalnym tępie, nieprzyśpieszonym ) to można uznać za normalne.
Kurde ja sie dziwie że Calibry przechodzą przegląd z tymi światłami, masakra poprostu jest
Opla ma przejąć Fiat ponoć
nie tak dawno dudnili o tym.
Dobra koniec mojego offtopu
Co do przewagi Forda nad innymi markami. Może inne Fordy są wygodniejsze, ale Escort to kurde lipa. Fotele są zbyt twarde jak dla mnie. Jak się przejechałem BMW E39 to masakra, prze wygodna furka.
Rzeczywiście MK5 wlewy to masakra, gniją strasznie i wpadają do środka
Nie ma co ukrywać, buda bez ocynku słabo się trzyma jeżeli się nie zadba. Opla i Forda to słabsze punkty, ale jeśli się dba to można długo śmigać bez remontu.
Co do Astry, to kolega ma tą pierwszy model z pierwszej połowy lat 90.
Może to przypadek że sie ugiął ten korbowód.
To że w starszych autach ( w nowych też się wiadomo zużywają ) zużyciu ulegają łozyska i inne części eksploatacyjne ( w normalnym tępie, nieprzyśpieszonym ) to można uznać za normalne.
Kurde ja sie dziwie że Calibry przechodzą przegląd z tymi światłami, masakra poprostu jest
Opla ma przejąć Fiat ponoć
Dobra koniec mojego offtopu
Co do przewagi Forda nad innymi markami. Może inne Fordy są wygodniejsze, ale Escort to kurde lipa. Fotele są zbyt twarde jak dla mnie. Jak się przejechałem BMW E39 to masakra, prze wygodna furka.
- Jamszoł
- Posty: 22193
- Rejestracja: 29 lip 2006, 01:17
- Lokalizacja: Kalisz
- Pojemność: 2300
- Rocznik: 2008
- Generacja: MK4
- Nadwozie: Kombi
- Kontakt:
Nie porównuj BMW do Esa - no co TY
A moim zdaniem akurat Es jest bardzo wygodny w jeździe - brakuje tylko czegoś w drzwiach kierowcy na oparcie pod łokieć .
Es wręcz pięknie płynie na trasie - zresztą po to był stworzony - jest niski i pasuje na niemieckie autostrady.
Na nasze krawężniki za niski
Ale im niżej tym mniejsze spalanie .
Co do ocymku - Omegi B FL są już w ocynku
A na pewno te z 2002 - 2003 roku
A moim zdaniem akurat Es jest bardzo wygodny w jeździe - brakuje tylko czegoś w drzwiach kierowcy na oparcie pod łokieć .
Es wręcz pięknie płynie na trasie - zresztą po to był stworzony - jest niski i pasuje na niemieckie autostrady.
Na nasze krawężniki za niski
Co do ocymku - Omegi B FL są już w ocynku
A na pewno te z 2002 - 2003 roku
Oczy 6.11.2010/15.01.2020 [ 28.08.2012_16.30 ]
-
mateusz_175
- Posty: 978
- Rejestracja: 01 lis 2009, 18:21
- Lokalizacja: Wiązownica
No coś by się zdało. Ja opieram zawsze na tym takim wybrzuszeniu obok uchwytu tego do zamykania drzwi. Mi brakuje podłokietnika miedzy fotelami - gdyby to miał, klime i był na Turbie to było by świetnie poprostuJamszoł pisze:Nie porównuj BMW do Esa - no co TY![]()
A moim zdaniem akurat Es jest bardzo wygodny w jeździe - brakuje tylko czegoś w drzwiach kierowcy na oparcie pod łokieć .
-
mikruss
- Jamszoł
- Posty: 22193
- Rejestracja: 29 lip 2006, 01:17
- Lokalizacja: Kalisz
- Pojemność: 2300
- Rocznik: 2008
- Generacja: MK4
- Nadwozie: Kombi
- Kontakt:
Może i nagadał - nie widziałem jeszcze Omegi FL - popularnie C z jakimkolwiek kawałkiem rdzy - więc coś tam musieli zrobić , że nnie rdzewieją .
Nawet nasza zakładowa - utopiona w Gdańsku z wierzchu i od spodu czuje się dobrze - mimo , że od lipca stoi w trawie (była zalana po dach)
Co do Corsy - było ich u nas sporo - strasznie rdzewieją - trzy życia blachary Corsy to jeszcze nie to co wytrzymał mój F125p
Ford do mojego F125 p żaden - nie dorasta do pięt (mówię o blacharce)
Nie - o wszystkim - nigdy nic nie naprawiałem - przez całe 24 lata - nawet drążki i sworznie były orginalne jak szedł na zlom
Nawet nasza zakładowa - utopiona w Gdańsku z wierzchu i od spodu czuje się dobrze - mimo , że od lipca stoi w trawie (była zalana po dach)
Co do Corsy - było ich u nas sporo - strasznie rdzewieją - trzy życia blachary Corsy to jeszcze nie to co wytrzymał mój F125p
Ford do mojego F125 p żaden - nie dorasta do pięt (mówię o blacharce)
Nie - o wszystkim - nigdy nic nie naprawiałem - przez całe 24 lata - nawet drążki i sworznie były orginalne jak szedł na zlom
Oczy 6.11.2010/15.01.2020 [ 28.08.2012_16.30 ]
-
Illuminati75
Nie wiem jak w Twoim i jak długie masz przedramię, ale w moim łokieć idealnie opieram na drzwiach. Kierownica na maksimum wyciągnięta, siedzenie na maksimum do tyłu, ale ja mam 195 cm wzrostu... Może dlatego...Jamszoł pisze: A moim zdaniem akurat Es jest bardzo wygodny w jeździe - brakuje tylko czegoś w drzwiach kierowcy na oparcie pod łokieć .
-
Illuminati75
- WieSiu
- Posty: 23724
- Rejestracja: 28 mar 2004, 17:41
- Lokalizacja: Wrocław
- Pojemność: 1600
- Rocznik: 1985
- Generacja: MK3
- Nadwozie: Sedan
- Kontakt:
tez nie widze problemu zeby znalezc oparcie na lokiec,ale moze rzeczywiscie te wersje mk7 maja gorzej (nie pamietam).
Ford Thuderbird 4.6 1996
Escort 2.0 150KM LPG Cabrio 1991
Suzuki Vitara 1998 2.0 V6
Kymco Super 9 LC 2011
x Orion 1.6 79KM 1985 Automat, Lancia Phedra 3.0 204KM 2004, Windstar 3.0 148KM LPG 1997, Escort 1.8TD 90KM Van 1997, Scorpio 2.9 24v 207KM Sedan 1995, Fiesta 1.3 60KM 5D 1996, Escort 1.6 105KM 3D 1996, Escort 1.8 TD 70KM Van 1999, Puma 1.7 125KM 1998, Escort 1.8 TD 90KM Kombi Ghia 1996, Escort 1.3 60KM LPG 5D 1994/1995, Skoda 105 1984 a potem 1982
Escort 2.0 150KM LPG Cabrio 1991
Suzuki Vitara 1998 2.0 V6
Kymco Super 9 LC 2011
x Orion 1.6 79KM 1985 Automat, Lancia Phedra 3.0 204KM 2004, Windstar 3.0 148KM LPG 1997, Escort 1.8TD 90KM Van 1997, Scorpio 2.9 24v 207KM Sedan 1995, Fiesta 1.3 60KM 5D 1996, Escort 1.6 105KM 3D 1996, Escort 1.8 TD 70KM Van 1999, Puma 1.7 125KM 1998, Escort 1.8 TD 90KM Kombi Ghia 1996, Escort 1.3 60KM LPG 5D 1994/1995, Skoda 105 1984 a potem 1982
- Arcadio
- Posty: 2838
- Rejestracja: 15 lip 2007, 08:59
- Lokalizacja: Wałbrzych
- Pojemność: 2000
- Rocznik: 1995
- Generacja: MK7
- Nadwozie: Cabrio
Jako specjalista
od sprzedaży uważam, że rynek dyktuje jakby wyższość jednej marki nad drugą. Z tego co widzę większość z was przedkłada kwestie techniczne nad inne. Oprócz kwestii technicznych samochód ma też inne cechy jak wygląd, prezencja, prestiż, niepowtarzalność. Ludzie przy zakupie auta kierują się różnymi przesłankami ( i dobrze) stąd ile ludzi tyle gustów. Są jednak modele które obroniły się przez lata i to na różnych rynkach.
Poniżej ranking sprzedaży Top 5 w historii rynku motoryzacyjnego jeśli chodzi o ilość sprzedanych aut.
1. Toyota Corolla - 35 mln szt od 1966
2. Ford F - 33,9 mln od 1948
3. VW Golf 27 mln od 1974
4. Vw garbus 21 mln od 1938
5. Ford Escort 16,5 mln od 1968.
"Pierwszy Escort pojawił się w 1968 roku i podobnie jak pierwsza Corolla był tylnonapędowym sedanem napędzanym małymi silnikami benzynowymi. To samo można powiedzieć o drugiej generacji z 1975 roku. Wyjątkiem były wersje rajdowe RS2000 i RS1800 , które rozsławiły Escorta i zapewniły mu wiernych fanów. W 1980 roku zadebiutował przednionapędowy model, który produkowano do 1990 roku. Ostatnia generacja nie miała dobrej sławy. Nie pomogły modernizacje przeprowadzane co kilka miesięcy. Ford postanowił zrezygnować z nazwy Escort i w 1998 roku zaprezentował jego następcę, model Focus. Nie można zapominać także o amerykańskich Escortach, produkowanych w latach 1981-2003. Był one konstruowane w oparciu o podzespoły Mazdy 323. Licząc obie linie razem marka Escort zdołała zapewnić sobie piąte miejsce w rankingu sprzedaży z liczbą 16,5 mln sprzedanych aut." cytat za moto.pl
Poniżej ranking sprzedaży Top 5 w historii rynku motoryzacyjnego jeśli chodzi o ilość sprzedanych aut.
1. Toyota Corolla - 35 mln szt od 1966
2. Ford F - 33,9 mln od 1948
3. VW Golf 27 mln od 1974
4. Vw garbus 21 mln od 1938
5. Ford Escort 16,5 mln od 1968.
"Pierwszy Escort pojawił się w 1968 roku i podobnie jak pierwsza Corolla był tylnonapędowym sedanem napędzanym małymi silnikami benzynowymi. To samo można powiedzieć o drugiej generacji z 1975 roku. Wyjątkiem były wersje rajdowe RS2000 i RS1800 , które rozsławiły Escorta i zapewniły mu wiernych fanów. W 1980 roku zadebiutował przednionapędowy model, który produkowano do 1990 roku. Ostatnia generacja nie miała dobrej sławy. Nie pomogły modernizacje przeprowadzane co kilka miesięcy. Ford postanowił zrezygnować z nazwy Escort i w 1998 roku zaprezentował jego następcę, model Focus. Nie można zapominać także o amerykańskich Escortach, produkowanych w latach 1981-2003. Był one konstruowane w oparciu o podzespoły Mazdy 323. Licząc obie linie razem marka Escort zdołała zapewnić sobie piąte miejsce w rankingu sprzedaży z liczbą 16,5 mln sprzedanych aut." cytat za moto.pl
Ostatnio zmieniony 29 sty 2011, 08:40 przez Arcadio, łącznie zmieniany 2 razy.
Escort Cabrio RS
-
mateusz_175
- Posty: 978
- Rejestracja: 01 lis 2009, 18:21
- Lokalizacja: Wiązownica
Ja bym chciał dodać przewagi Escorta nad Astrą F. Porównanie mojego Esa do kolegi Astry co zauważyłem.
Przełącznik zespolony/wycieraczki - W Escorcie jeżeli chcę żeby mi się przetarły po szybie np szarpnę do góry lekko manetke i zetrze i powróci na swoje miejsce, w Astrze nie powraca, tylko zatrzyma się w momencie gdy wyłączymy wycieraczki poprostu, więc trzeba celować żeby zatrzymały się tam na podszybiu jakby, co jest według mnie beznadziejne i uciążliwe. Oczywiście w tych Astrach jest to tak na każdym biegu, czy to szybkie czy wolne, czy czasowe jeżeli nagle wyłączymy.
Druga rzecz, błahostka ale czasem się przydaje. W Astrze nie można chyba zdemontować tych spryskiwaczy z maski, nie ma tam dostępu poprostu. W Escorcie jest bardzo dobry, można sobie zdemontować i wyczyścić jak jakiś paproch nam zabije dysze
.
No i wiadomo dużą przewagą jest podgrzewana przednia szyba
Na plus Astry w tej chwili co zauważyłem to podświetlana popielniczka, w Escorcie nie ma ( przynajmniej MK6 ), oraz na tym wyświetlaczu jest data, w Escorcie sam zegarek.
Podsumowując: Nie zamienił bym się Escorta za Astrę za nic, bez względu na silnik i wyposażenie

Przełącznik zespolony/wycieraczki - W Escorcie jeżeli chcę żeby mi się przetarły po szybie np szarpnę do góry lekko manetke i zetrze i powróci na swoje miejsce, w Astrze nie powraca, tylko zatrzyma się w momencie gdy wyłączymy wycieraczki poprostu, więc trzeba celować żeby zatrzymały się tam na podszybiu jakby, co jest według mnie beznadziejne i uciążliwe. Oczywiście w tych Astrach jest to tak na każdym biegu, czy to szybkie czy wolne, czy czasowe jeżeli nagle wyłączymy.
Druga rzecz, błahostka ale czasem się przydaje. W Astrze nie można chyba zdemontować tych spryskiwaczy z maski, nie ma tam dostępu poprostu. W Escorcie jest bardzo dobry, można sobie zdemontować i wyczyścić jak jakiś paproch nam zabije dysze
No i wiadomo dużą przewagą jest podgrzewana przednia szyba
Na plus Astry w tej chwili co zauważyłem to podświetlana popielniczka, w Escorcie nie ma ( przynajmniej MK6 ), oraz na tym wyświetlaczu jest data, w Escorcie sam zegarek.
Podsumowując: Nie zamienił bym się Escorta za Astrę za nic, bez względu na silnik i wyposażenie