Wczoraj albo przedwczoraj (nie pamiętam dokładnie

) wydzwaniałem po firmach w poszukiwaniu żywicy epoksydowej aby dokończyć naprawę przedniego zderzaka. CIACH, pierwszy telefon, padło zapytanie, odpowiedź: mamy!, no to jedziem w środę (w końcy dzień wolny od pracy) więc podjechałem dzisiaj zakupić tą żywicę i utwardzacz. trafiłem do małej firmy zwanej Chester Molecular (2,4km od domu), gdzie pracują 2 osoby, szef i sekretarka. po krótkiej rozmowie z szefuniem zdecydowałem się na kupienie Epidianu 5 i wystarczyło dobrać do tego odpowiedni utwardzacz. Szef zaczął szukać w segregatorach zestawienia właściwości utwardzaczy żywic epoksydowych. Po analizie danych padły 2 typy: Z-1 i PAC. PACa miał pod ręką więc od razu bym kupił cały zestaw lecz szefowi zależało na tym żebym był zadowolony z kompozytów i nie żałował wydanych pieniędzy więc kazał mi chwilkę poczekać. Zadzwonił do kogoś i zapytał się jaki utwardzacz będzie najlepszy. SZOK

Okazało się że ten Epidian 5 w ogóle nie nadaje do tego typu prac, zalecili epidian 53 i do tego utwardzacz Z-1. Po tej informacji załamałem się gdyż bardzo ciężko jest dostać żywicę epoksydową w Łodzi nie mówiąc nic już o konkretnym numerze epidianu. Zmartwienie nie trwało długo gdyż szef postanowił mi załatwić tą żywicę (1kg) już na jutrzejszy ranek. Także koło godziny 10/11 jadę jutro po odbiór. Niestety utwardzacz Z-1 także był w kilogramowych puszkach więc nie opłacało mi się brać całej puszki. Po telefonie do kolejnej firmy pojechałem po małą ilość utwardzacza aż do Andrespola. Na początku nie mogłem znaleźć ulicy gdzie znajdowała się ta firma. Po dłuższym plątaniu się w końcu odnalazłem właściwą ulicę, a tam zastałem widok domków jednorodzinnych. Myślę sobie: wałek, gdzie to niby jest

. Przeszukałem jedną i drugą stronę w poszukiwaniu szyldu i nic. Wtedy przypomniało mi się że mam w schowku dokładny adres tej firmy no i w końcu trafiłem pod właściwy numer domu. Dzwonek domofonem i typ mówi że zaraz zejdzie. Czekam... otwierają się drzwi. Mówię co potrzebiję i ile, po chwili przynosi mi mały nieoznaczony pojemniczek z utwardzaczem Z-1 (~100g) w środku (widać że odlewka ale co tam), koszt 5zł, dobra to poproszę jeszcze jeden (tak na wszelki, w końcu to 12,6km w jedną stronę od domu).
Teraz mordka mi się cieszy bo w końcu mogę dokończyć naprawiać ten zderzak bo wszystkie potrzebne mi rzeczy wcześniej kupiłem, problem miałem z dostaniem tej żywicy epoksydowej.
W międzyczasie zakupiłem jedną nakrętkę do felgi bo stara już nie nadawała się do niczego (była tak zjechana) oto fotki:
New:
Old:
Aha jeszcze dzisiaj escorcik godnie dowiózł mnie pod wrota urzędu skarbowego złożyć zeznanie podatkowe
[ps]sorka za tak długi i wylewny post ale nie mogłem się oprzeć opisania całej tej sytuacji 