Jak zniszczyć samochód

Miejsce gdzie możesz pisać o wszystkim co nie podlega klasyfikacji

Moderator: Moderatorzy

misoch

Jak zniszczyć samochód

Post autor: misoch »

Wczoraj znalazłem "Antyporadnik Wysokich Obrotów: Co robić, by zniszczyć samochód".
http://auto.gazeta.pl/wysokieobroty/1,5 ... 47592.html

Jest pare ciekawych porad. A najbardziej podoba mi się ankieta, choć nie zaskakują jej wyniki :wink:
ELpYndoL

Post autor: ELpYndoL »

Dobre czytałem to kiedyś :mrgreen:
Mariusz

Post autor: Mariusz »

fajne fajne ;)
Mat

Post autor: Mat »

Wiózł mnie raz jeden emeryt nóweczka Astrą 1,6 benzyna roczną z salonu - chciało mi się płakać, bo ten ponad 100 konny silnik pyrkał 1500-1700 obrotów całą 20 km drogę. Ach gdzież te stare gaźnikowe pojazdy dla twardzieli - jakby mu zaczęły dzwonic zawory to może by zczaił że coś nie halo.
misoch

Post autor: misoch »

A może napiszecie jakie macie własne sposoby na podniszczenie autka.
Mam na myśli, żebyście napisali co głupiego zrobiliście, na czym ucierpiał Wasz samochód. Nie chodzi tu o wyśmiewanie się z kogoś, lecz ewentualną przestrogę dla innych. Oczywiście wszystko pod kątem Essiego.

Ja mogę Wam poradzić, żeby nie podnosić maski kiedy macie podniesione wycieraczki przedniej szyby :oops:
Ostatnio zmieniony 25 lip 2005, 20:20 przez misoch, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
leszek
Posty: 2568
Rejestracja: 26 paź 2004, 16:35
Lokalizacja: warszawa
Pojemność: 1500
Rocznik: 2018
Generacja: MK1
Nadwozie: Inne

Post autor: leszek »

pamiętajcie że w warszawie są dosyć wysokie krawężniki,a przedni zderzaczek w essim jest dosyć nisko :oops:
Podczas, gdy obrabiasz mi tyłek nie zapomnij mnie w niego pocałować :-)
pawelosin

Post autor: pawelosin »

misoch pisze:A może napiszecie jakie macie własne sposoby na podniszczenie autka.

Ja mogę Wam poradzić, żeby nie podnosić maski kiedy macie podniesione wycieraczki przedniej szyby :oops:
To już wiem z poloneza :oops:
Wiem też (jeszcze z czasów szkoły średniej), że nie należy próbować ruszać maluchem z piskiem opon, bo może się to skończyć sporym wydatkiem i całym dniem spędzonym w kanale :oops:
MARKKO

Post autor: MARKKO »

To nie bedzie opisana sytuacja moja lecz mojego znajomka. Przestroga dla tych co lza bardzo się wczuwaja w filmy :D typu 'Szybcy i Wściekli' :) Otóż gościu po obejrzeniu ww filmu tak się wczuł w rolę głównego bochatera że wsiadł w furę ( essiego 2.5 turbo) i pojechał na miasto. Mniej wiecej po godzinie zadzwonił żeby go zciągnąć z drugiego końca Warszawy bo zatarł silnik.
ODPOWIEDZ