kris2629, obawiam się że jest to sytuacja w której nie ma jednoznacznej odpowiedzi i możliwe sa różne interpretacje. Nawet dwóch różnych egzaminatorów może miec różne zdanie To tak jak z równorzędnym skrzyżowaniem do którego z 4 stron podjeżdżają jednocześnie 4 samochody. Ktoś musi ustąpić i tyle
Polak potrafi!!
ale mu się nie chce...
a jak mu się zechce...
to potrafi
spieprzyć!
P I W O L E C Z Y !
"wszystko co ma cycki lub koła będzie sprawiało problemy"
Panowie jeżeli oba pojazdymają ustawiony znak A7 ustąp pierwszeństwa a tak jest opisane w artykule to obaj znajdują się w sytuacji równorzędnej i zachodzi zasada prawej ręki, czyli pierwszeństwo ma A. Z poważaniem emeryt z RD i instruktor nauki jazdy.
Panie instruktorze więc muszę się przyznać że popełniłąm błąd bo pierszeństwo należy się pojazdowi B gdyż pojazd A jedzie pod prąd.Proszę zobaczyć jak idą znaki poziome na asfalcie i jak jest usytuowana wysepka między dwoma samochodami A i B. Prawda
ira pisze:Panie instruktorze więc muszę się przyznać że popełniłąm błąd bo pierszeństwo należy się pojazdowi B gdyż pojazd A jedzie pod prąd.Proszę zobaczyć jak idą znaki poziome na asfalcie i jak jest usytuowana wysepka między dwoma samochodami A i B. Prawda
ira skrętka w lewo jest niewidoczna, jest ona pod wiaduktem, z tego ujęcia jej nie widać
Nie wiem na zdjęciu wygląda zupełnie inaczej, spojrzyjcie na znaki strzałek na asfalcie,kupiec na Twoim schemacie lepiej widać niż na fotce.Już sama się pogubiłam
Wg mnie to obydwa pojazdy mają obowiązek ustąpienia pierwszeństwa jadącym "w prawą stronę", więc działa tu zasada prawej ręki. Czyli pierwszy pojedzie pojazd A.
sprawa z tym skrzyżowaniem jest niestety skomplikowana, w końcu jest ono w Mysłowicach znaki zmieniają się tam średnio co pół roku, ostatnio było najlepiej bo tylko pojazd B miał ustąp, a pojazd A miał znak stopu i to było chyba najbardziej logiczne, ale niestety zmieniono to na te dwa znaki
andkar pisze:ostatnio było najlepiej bo tylko pojazd B miał ustąp, a pojazd A miał znak stopu i to było chyba najbardziej logiczne, ale niestety zmieniono to na te dwa znaki
Wydaje mi się że to niewiele zmienia, a nawet chyba bardziej komplikuje. Ponieważ gdy na drodze głównej jest ruch oba pojazdy muszą czekać i sprawa pierwszeństwa wygląda tak samo jak teraz. Natomiast jeśli pojazd A i B przyjadą w tym samym momencie a droga główna jest pusta, to mogą być problemy. Pojazd A staje a pojazd B zwalnia, ale widząc z prawej strony pojazd A też może stanąć chcąc go przepuścić. W tym samym czasie pojazd A nic nie mając po prawej rusza i ...... wszystko zależy od kierowcy pojazdu B albo przyhamuje, albo ma ponad 150 koników pod maską i da "do dechy"
Rozwiązanie może by było postawienia znaku "stop" przy drodze pojazdu B a "ustąp pierwszeństwa" przy drodze pojazdu A. Wtedy pojazd B musi się zatrzymać (bo i tak musi wszystkich przepuścić), a pojazd A zwolni (albo i nie) i jak ma wolne przejedzie
Ja podobnie jak MinisterQ zawszę stosuję zasadę ograniczonego zaufania, wolę puścić i stracić te kilka sekund, niż stracić pół dnia i samochód, lub nawet zdrowie...