Niestety rezygnuję, więc Jaro nie fatyguj się, chyba że z czystej ciekawości. Zakup+OC+naprawy najpilniejsze wyjdzie sporo za dużo jak na wkład "początkowy". Pozostaje mi dalej odkładać kasę i czekać na okazję, aż w końcu znajdę odpowiednie auto dla siebie. Można temat zamknąć jak tylko Jaro się wypowie jaka jest jego decyzja.
Szkoda Paula, bo myśłałem, że się dowiem, jak to jest tak na prawdę z eksploatacją oldsmobila Myślałem nad zakupem MK1 w kombi, jest taki niedaleko mnie za 5000...
euro
Tak więc widać ile trzeba wyłożyć na auto zdatne do jazdy.
Prędzej czy później kupię sobie zabytkowe auto, bo o tym marzę. Będzie to albo Warszawa albo jakiś Ford. Kwestia czasu, najpierw pilniejsze rzeczy, ale przyjdzie czas i na to