MinisterQ pisze:Wiesz jak wyglądały te "autorytarne" rządy?
Wiem tyle ile mi wystarczy aby tak stwierdzić. Jeśli Ben Ali jest prezydentem od 15 lat i tylko jego plakaty są na ulicach i społeczeństwo boi się swobody wypowiedzi to są to rządy autorytarne. Gdyby nie były to rządy autorytarne nie doszło by tam do rewolucji. Jeśli poprzednik urzędował kilkadziesiąt lat to nie jest to demokracja tylko rządu autorytarne. Jeśli buduje się grobowce zmarłemu prezydentowi i jest kult jednostki to jest to autorytaryzm.
MinisterQ pisze:Wiesz że Tunezyjczycy do tego wszystkiego doszli sami
W tych krajach wywiady obcych państw działali aż miło, na czele z Francuzami. Takie rzeczy w współczesnym świecie nie dzieją się "same".
MinisterQ pisze:Poza tym nie wiem jak Ty, ale ja tam byłem
Ja też tam byłem ale za rządów Ben Alego i też rozmawiałem z tubylcami i mam zupełnie inne wnioski od Twoich. Pamiętam doskonale zachowanie ich, to czego się bali, mówili o kraju bez przyszłości dla młodych ludzi, o bezrobociu i korupcji jak to bywa w autorytarnych państwach.
Ja też kiedyś rozmawiałem z polskim rezydentem na Kubie, który to bronił tegoż ustroju jak mógł i chwalił pod niebiosa. Nie jest to powód abym inaczej myślał o ustroju na Kubie.
Każda waluta jest podatna na spekulacje. Oni są małym krajem żyjącym z turystyki i może mieć to mniejszy wpływ na nich ale jednak.
MinisterQ pisze:nie muszą się w takim stopniu martwić o przyszłość jak my
Zazdroszczę Ci percepcji. Ja odniosłem zupełnie inne wrażenie. Biedny kraj, pod rządem autorytarnym i ludzie, którzy albo nie zarabiali albo zarabiali grosze. Ale co można wiedzieć po 2 tygodniach spędzonych w kurorcie jedząc daktyle i popijając drinka.
MinisterQ pisze:Nie wiem co konkretnie masz na myśli mówiąc o "pełnej demokratyzacji" i "społeczeństwie obywatelskim" (ciary mnie przechodzą po plecach jak takie sformułowania czytam),
Jest to ogólne stwierdzenie społeczeństwa wolnego i samoorganizującego się. To społeczeństwo, które ma wpływ poprzez demokrację na władzę. To społeczeństwo przedsiębiorcze, mające duży udział klasy średniej. To społeczeństwo wykształcone i oparte na wolnorynkowej gospodarce. Otwarte na koncepcje inne niż w głównym nurcie. To społeczeństwo liberalne i tolerancyjne.
Polska oczywiście nie jest społeczeństwem obywatelskim - jeszcze.
MinisterQ pisze:A stwierdzenie że "kobiety tam mają w miarę ok" wskazuje na to że jednak niewiele wiesz na ten temat
Napisałem wyżej o co mi chodzi. Potwierdziłeś moją wypowiedź i przytoczyłeś inny wniosek- że nie wiem wiele na ten temat.
Nie można porównywać sytuacji kobiet w Tunezji do tej co mamy np w Europie. Owszem sytuacja kobiet tunezyjskich jest ciekawsza od tych np w Egipcie czy Maroku, jednak i tak daleko jej do ideału. Daleko jej do sytuacji kobiet w Polsce. Dziwię się, że nie widzisz różnicy pomiędzy społeczeństwem patriarchalnym a równym, które jest "na Zachodzie". O dyskryminacji kobiet w Polsce mówią media (którym de facto z zasady nie wierzysz), bo ja jej nie widzę na żadnym gruncie swojej pracy. Inna sytuacja kobiet i mężczyzn to nic innego jak naturalna kwestia pewnych predyspozycji i uwarunkowań społecznych.
ps. Pana Blooma słyszałem i ma rację. To jest społeczeństwo obywatelskie właśnie. U Ben Alego Bloom by został "zpacyfikowany".