To na pewno "baba za kierownicą"

Miejsce gdzie możesz pisać o wszystkim co nie podlega klasyfikacji

Moderator: Moderatorzy

TwojMETYL

To na pewno "baba za kierownicą"

Post autor: TwojMETYL »

Ciekawi mnie jak się odnosicie do stereotypu "baby za kierownicą".
Czy ujawnia się on w Waszym myśleniu lub słowach kiedy jesteście na drodze
i natykacie się na podejrzanie zachowujący się pojazd?

Czy stereotyp dalej potwierdza się w rzeczywistości?
Ciekawi mnie co myślą o tym Panowie z naszego forum.

Czy uważacie, że kobiety są dobrymi kierowcami czy jednak zawalidrogami.

Obrazek

Ciekawi mnie też czy Panie z forum odczuwają czasami presję albo piętno tego stereotypu na sobie.

Mój tato zawsze w samochodzie głośno zaznaczał, "że to na pewno baba, baba, baba"...
ewentualnie jak się niechcący okazywało, że nie baba to "gościu w czapce"...
Co śmieszniejsze sama jadąc też się czasami łapię na stereotypowych reakcjach "po tatusiu" a z drugiej strony czasami mam zapędy do udowadniania, że wcale ze mnie nie taka baba :P

Mnie przypomina się zawsze anegdota (zdarzenie całkowicie autentyczne), którą opowiadał mój tato.
Do warsztatu jego kolegi zostały wstawione do naprawy po stłuczce autka dwóch koleżanek. Gość z warsztatu nie mógł uwierzyć w całą historię. Jednej z nich popsuło się auto i długo się nie zastanawiając zadzwoniła po ratunek do swojej przyjaciółki. Na naprawach to one się nie znały więc postanowiły, że jedna odholuje drugą do warsztatu. Gość zdziwiony, bo w takim razie dlaczego obydwa auta są uszkodzone? Okazało się, że podczas holu obydwie zdolne kobietki wsiadły do pierwszego autka w najlepsze przeżywając awarię. Dalej już chyba wszystko jasne :d :d :d chociaż same przyjaciółki były mocno zdziwione, że potoczyło się to tak a nie inaczej :p
Awatar użytkownika
lordpablo
Posty: 3055
Rejestracja: 17 lut 2007, 14:50
Lokalizacja: Siennica

Post autor: lordpablo »

Moim zdaniem nie ma reguły na to czy zawalidrogą jest kobieta czy facet. Albo ktoś potrafi jeździć albo nie. Płeć nie ma nic do tego. Znam kobiety które faktycznie bardzo słabo jeźdzą ale znam tez takie, którym nie jeden facet nie dorówna za kółkiem. myśle, że to bardziej kwestia predyspozycji niż płci. Mysle, że kobiety w większości przypadków jeżdzą bardziej delikatnie i to tyle, ale wiem że potrafią też przyjąć wyzwanie na drodze i potrafią pokazać, że nie są gorszymi kierowcami od facetów.
Awatar użytkownika
nonam
Posty: 4680
Rejestracja: 06 wrz 2007, 23:24
Lokalizacja: Kalisz

Post autor: nonam »

lordpablo pisze:Moim zdaniem nie ma reguły na to czy zawalidrogą jest kobieta czy facet. Albo ktoś potrafi jeździć albo nie. Płeć nie ma nic do tego. Znam kobiety które faktycznie bardzo słabo jeźdzą ale znam tez takie, którym nie jeden facet nie dorówna za kółkiem. myśle, że to bardziej kwestia predyspozycji niż płci. Mysle, że kobiety w większości przypadków jeżdzą bardziej delikatnie i to tyle, ale wiem że potrafią też przyjąć wyzwanie na drodze i potrafią pokazać, że nie są gorszymi kierowcami od facetów.
Wyczerpałeś temat, dzięki że napisałeś, bo miałem skrobać dokładnie to samo, a tak oszczędzę trochę klawiaturę :P
Bo z mocą jest tak, że zawsze jej za mało.

Kierowca bombowca.
TwojMETYL

Post autor: TwojMETYL »

Taaaa jasne i teraz nagle wszyscy się okażą totalnie poza stereotypami... to skąd one się biorą :D :D :D
Awatar użytkownika
lordpablo
Posty: 3055
Rejestracja: 17 lut 2007, 14:50
Lokalizacja: Siennica

Post autor: lordpablo »

twojmotyl pisze:Taaaa jasne i teraz nagle wszyscy się okażą totalnie poza stereotypami... to skąd one się biorą :D :D :D
jak to skąd od kobiet :P
margaritta
Posty: 282
Rejestracja: 12 cze 2009, 22:46
Lokalizacja: Pomorze zachodnie
Pojemność: 1800
Rocznik: 1997
Generacja: MK1
Nadwozie: Kombi

Post autor: margaritta »

lordpablo pisze:a moja żona nie potrafi kierować i cholernie mi z tym dobrze :lol: przynajmniej mi auta nie zarysuje :P
ja mam dokładnie to samo z moim mężulkiem :mrgreen: ;)

co do stereotypów ... hmmm jak widzę ślamazarę to odzywa sie we mnie poczucie że baby same są sobie winne za takie o nich myślenie.

Albo sie ktoś nadaje albo nie....różne sie w życiu sytuacje zdarzają na drodze ale znam kilku "facetów" którym powinno się dożywotnio zabronić kierowania pojazdami mechanicznymi włącznie z hulajnogą :twisted: :twisted: :twisted:
Wiem jak szybko mój Anioł Stróż potrafi latać, ale bez Abs-u trudniej złapać go za skrzydła
ELpYndoL

Post autor: ELpYndoL »

TwojMETYL

Post autor: TwojMETYL »

moja siostra cioteczna ma czikłoczento i jej mama nie zieściła się w bramę :shock: i wszyscy jej znajomi się z niej nabijają, że to ona sama... na rodzinnych spotkaniach wciąż mamy wesołkowaty ubaw :mrgreen:
Kudłaty_EZG
Posty: 3397
Rejestracja: 23 sie 2009, 10:31
Lokalizacja: Głowno

Post autor: Kudłaty_EZG »

Post wyraża opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu następującym po tym terminie. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
Kiedy znajdziemy się na zakręcie.. redukcja, but i odcięcie :DDD
TwojMETYL

Post autor: TwojMETYL »


No to masz Maciej i drugą stronę medalu :d :d :d

przez zagapienie nie dodałam linku hyhyhy

http://www.youtube.com/watch?v=aaYPf6TC6qY
Ostatnio zmieniony 09 lut 2012, 21:27 przez TwojMETYL, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
orion
Posty: 3764
Rejestracja: 13 sty 2006, 09:58
Lokalizacja: mazowieckie

Post autor: orion »

Z zawodowego punktu widzenia mogę napisać , że po prostu nie każdy ma predyspozycje aby prowadzić pojazdy mechaniczne. Czasem mam takich kursantów i kursantki u których pierwsza godzina jazdy wygląda lepiej niż ostatnia i sugeruję godziny doszkalające ale nie. Czasami to najchętniej niektórych bym wygonił z samochodu, ale nie mogę w końcu "klient nasz Pan". Potem taka sierota idzie na egzamin i są dwie wersje "instruktor jest do niczego, bo nie pokazał, źle nauczył" albo "egzaminator się na mnie uwziął i mnie oblał ale ja wszystko robiłem/łam dobrze" :mrgreen: :lol: :mrgreen:

Podobny przypadek widziałem osobiście i miałem nieprzyjemność uczyć tę osobę prze pierwsze 3 godziny ale w tamtym przypadku zrezygnowałem. http://deser.pl/deser/1,111858,11100430 ... awko_.html :mrgreen:
ORION i RS2000 dały mi mnóstwo radości, niestety nie miałem już do nich cierpliwości...
Awatar użytkownika
Arcadio
Posty: 2838
Rejestracja: 15 lip 2007, 08:59
Lokalizacja: Wałbrzych
Pojemność: 2000
Rocznik: 1995
Generacja: MK7
Nadwozie: Cabrio

Post autor: Arcadio »

Kobiety robią więcej takich niegroźnych baboli typu zaciągnięty ręczny, brak świateł, długie włączone czy wjazd w budynek przy małej prędkości lub tzw szkody parkingowe. Faceci znowu to częściej śmierć na drodze, brawurowa niebezpieczna jazda, przekroczenia przepisów i chamstwo na drodze.
Kobiety też robią wypadki ale statystycznie jest mnie ich niż u facetów.
W razie W wolę spotkać na drodze kobietę niż szaleńca.
A w życiu jest tak jak pisze Orion czyli to kwestia umiejętności.
Escort Cabrio RS
ELpYndoL

Post autor: ELpYndoL »

W łodzi kilka kobiet prowadzi autobusy komunikacji miejskiej i to te długie ;) radza sobie wysmienice ;) kilka razy widziałem za kierownica ciągnika siodłowego tez kobietki ;) a taki facet co sapie na drodze jak by wysiadł ze sfojego Golfa i miał by zaparkowac tyłem pod rampe dostawczakiem to by sie spocił :P a ile by sie przy tym nakombinował to masakra :P
Seeeebek

Post autor: Seeeebek »

Sam osobiście znam kilka zawodowych 'drajwerek', często spotykamy się w świecie na parkingach itp., więc nie raz taki temat był poruszany. Sam osobiście nigdy nie rozgraniczam kierowców na 'baby' i 'facetów'. Dla mnie kryterium oceniania są po prostu umiejętności.
W pamięć zapadła mi jedna przygoda z panią kierowcą w roli głównej. Jechała tandemem (naczepa oraz przyczepa za ciągnikiem), opowiadała o swoim pierwszym mężu, który wręcz zabraniał jej iść na kurs prawa jazdy. Kiedy poszła wbrew jego woli i zdała, za nic w świecie nie dawał jej wsiąść za kierownicę, twierdząc właśnie, że baby do kuchni itp.
I dzięki temu, na złość swojemu mężowi, zdobyła prawie wszystkie kategorie prawka, i śmiga 40tonowym kolosem :P
Awatar użytkownika
orion
Posty: 3764
Rejestracja: 13 sty 2006, 09:58
Lokalizacja: mazowieckie

Post autor: orion »

Najlepszy jest pan w kapeluszu/kaszkiecie który sunie swoją skodą i nigdy nie wiadomo co odpierdzieli :)
ORION i RS2000 dały mi mnóstwo radości, niestety nie miałem już do nich cierpliwości...
ODPOWIEDZ