A ja dzisiaj zrobiłem dla mojego essiego ale negatyw. Miałem kluczyk w stacyjce, zapomniałem o nim i stwierdziłem, że wezmę klucz z mondeo kolegi i sprawdzę, czy da radę otworzyć. Zamknąłem go tym kluczem, ale niestety otworzyć nie umiałem. Skończyło się tak, że otwarłem śrubokrętem prawe drzwi, a w lewych muszę rozebrać wkładkę, bo się zapadki zablokowały i wchodzę prawymi drzwiami do auta.
Wadi pisze:A ja dzisiaj zrobiłem dla mojego essiego ale negatyw. Miałem kluczyk w stacyjce, zapomniałem o nim i stwierdziłem, że wezmę klucz z mondeo kolegi i sprawdzę, czy da radę otworzyć. Zamknąłem go tym kluczem, ale niestety otworzyć nie umiałem. Skończyło się tak, że otwarłem śrubokrętem prawe drzwi, a w lewych muszę rozebrać wkładkę, bo się zapadki zablokowały i wchodzę prawymi drzwiami do auta.
Ale bynajmniej mój klucz otwiera mondeo kolegi.
Kiedyś widziałem na mieście, jak typ otworzył czyjeś MK6 i wsiadł z babą do niego, po chwili zorientował się że to nie jego Escort, wysiadł i poszedł do swojego MK7
U mnie koledzy próbowali otworzyć drzwi kluczykiem z innego Escorta ale nie dało rady
Ja nic nie zrobiłem dla swojego, syf kiła i mogiła, na zewnątrz i wewnątrz. Po świętach jedzie na wymiane oliwy i likwidację wycieku
kris, Ja mam stalową pokrywę. Czyściłem ją na zewnątrz i wewnątrz 2 dni. Dzisiaj dokończyłem, czyli zmatowiłem papierkami wodnymi, dobrze odtłuściłem, dałem podkład, na to kolorek i później bezbarwny. Teraz sobie schnie, poczekam z nią do następnego weekendu, bo auto pożyczyłem na święta teściom brata. Muszę jeszcze kupić uszczelkę pokrywy.
wypastowana i wyplakowana furka,nawet szyby umyłem ,a i pomalowałem bębny sprayem na siler kolor zeby rdzą nie straszyły zanim zmienię na nowe za jakiś czas