Często widzę wzrok klientek, starszych trochę, nieraz młodszych to uśmiechem i jakimś tam żarcikiem sprawiam, że kupują mnie a potem i produkt
szczególnie młodsze pokolenie wrażliwe na to jest
Samo spojrzenie w oczy klientce z tym moim zawodowym uśmiechem (uśmiech niby lekko ironiczny, szczery - ciężki do zdefiniowania).
W pracy czuję się jak ryba w wodzie i nie mam obaw natury - jestem nieśmiały itp.
Natomiast życie prywatne to co innego - tu już jest dużo gorzej. Miałem zawsze obawy aby podejść, zagadać do kobiety.
Praktycznie jak Joker jestem