VW CORRADO

Miejsce gdzie możesz pisać o wszystkim co nie podlega klasyfikacji

Moderator: Moderatorzy

Jaki silnik?

G-60
0
Brak głosów
VR6
2
100%
 
Liczba głosów: 2
Iziek

VW CORRADO

Post autor: Iziek »

Siemka tu syn Iźka (może mnie ojciec nie zabije :) )
Co panowie myślą o VW Corrado VR6 2,9 190KM lub G-60 1,8 turbo 160KM? Które lepsze? Bo w przyszłości planuje sobie takie kupić tylko nie wiem jaki silnik... Może któryś panów kolega (lub koleżanka :D ) ma takie auto i moglibyście coś bliżej o nim powiedziedź. Będę bardzo wdzięczny.
pozdro Marcin
Vieczur

Post autor: Vieczur »

z silnikow to lepszy jest VR6 ale tak wogole to autka nie polecam !! Stara, wadliwa konstrukcja, 99% aut jest w mocno wyeksploatowanym stanie a koszta utrzymania dosc wysokie, wiem bo chcialem sobie kupic to autko ale ostatecznie zdecydowalem sie na Calibre 2,5 V6 (w porownaniu z Corrado naprawde korzystniej wychodzi)...jednak tak jakos losik skierowal ze podsunal mi sie naprawde taniutki escorcik ktorego po namowach ojca wzialem ;)
Iziek

Post autor: Iziek »

W sumie o Calibrze tez myslalem, ale po mojej wiosce (bo miejscowością tego nie nazwę, nie mówiąc już o mieście) jeździ pare Calibr a Corrke żasen... Ale za 5 lat wszystko się zmieni... (wtedy skończe szkołę i może pójde na studia zaoczne i będę mógł gdzieś pracować i kupić sobie samochód)
Vieczur

Post autor: Vieczur »

Calibr jezdzi wiecej bo fakt faktem jest to samochod bardziej popularny i lepiej dostepny na rynku...ale wiąże sie to wlasnie z tym o czym napisalem wczesniej...poza osiagami i sylwetką ktora coniektorym moze sie podobac Corrado to kupa nieszczęść i problemów jakie moze przysporzyc swojemu wlascicielowi (i tylko nie sluchaj kogos kto twierdzi inaczej...bo jak ktos jest maniakiem swojego Corrka i wlozy w niego przyslowiowe 20.000 zl to moze odrestauruje go ;)) Naprawde, lepiej wypada tu Calibra czy Ford Probe ktory jest autem naprawde swietnym (lepszym od Opla i VW) bo stoi na podzespolach Mazdy 626 (zawiecha i silnik).

Tak jak piszesz...5 lat to troszke czasu wiec duuuzo moze sie zmienic (chodzi mi tu glownie o marzenia dotyczace posiadania przez Ciebie konkretnego samochodu ;))

Pozdrawiam serdecznie i oby te 5 lat minelo Ci jak najszybciej :)
Iziek

Post autor: Iziek »

Tak ostatnio myśle jakim autem będę jeździł to może już ze 20 przeliczyłem... A najlepsze są propozycje tuningu jakie zrobie w swoim przyszłym aucie...

A co myślisz o Calibrze 2.0 16V TURBO 4x4 6 biegów 204kucyki? Było by czym bujać :D
Vieczur

Post autor: Vieczur »

topowe modele tych autek wywieraja emocje ale w praktyce nie musi byc kolorowo bo samochody z tymi silnikami sa zazwyczaj wyeksploatowane no i drogie w utrzymaniu ;) Ale frajda z jazdy wielka :)

Naprawde najlepsza alternatywą jest tu Ford Probe 2.0 16V (silniczek od Mazdy, 115 KM, niecale 10 sek do stowki) no i przede wszystkim auto niezawodne !!
Awatar użytkownika
Adaś
Posty: 1292
Rejestracja: 19 lip 2005, 19:44
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Adaś »

A po co komu taki zapierdalacz? :P Jeżeli jesteś młody (a tak mi sie wydaje) to lepiej kup sobie coś co nie ma 100KM, bo znając młodzieńcze fantazje (w tym moją) można sobie niezłego piwa nawarzyć. Czasami poprostu wydaje mi sie, że 60KM to dla mnie za dużo ;) Moja rada? Kup pan Escorta 1.6 16V :)
jest: koreański wysokoobrotowiec :mrgreen:
był: Ford Escort 1.3 mk6 1992r.
Iziek

Post autor: Iziek »

No a jak mam być stary jak za 3 lata będę prawko robić... Co do Escorta to nie jestem zbytnio przekonany... Nie zawodny to on jest... Ale co do osiągów to mam pewne wątpliwości... Może z tego że jeżdżę dużo z ojcem a on jedzie jakby chciał a nie mógł, a jak jade z bratem to co innego... ale i tak jest dla mnie za słabe...

Co do Probe 2,0 to zamało... wydaje się że dużo ale po pewnym czasie zaczyna brakować mocy.... Jak byłem u babci jechałem (sam) Kawasaki 1200 cośtam... to jak puszczałem sprzegło to balem sie ze odrazu wyjebie mnie na plery taka moc... ale jak pare razy pojeździłem to te 150koni bylo juz mi malo... takze samochod co ma ponizej 200km nie wchodzi w rachube... a pozatym i tak jakis tuning silnika bedzie...
Pavson

Post autor: Pavson »

Witam.

Ehh ale Ci sie spieszy żeby patrzeć na nas z góry. Autko które ma ponad200KM jako pierwsze? Życzę powodzenia.
Iziek

Post autor: Iziek »

nie koniecznie jako pierwsze... powiedzmy drugie... bo najpierw kupie jakies punto lub cos takiego, byle zeby jechalo... jak sie dorobie troche kasy to dopiero cos pozadniejszego... jakbym kupil jako pierwsze to bym sie po tygodniou zabil, bo tak szczerze mowic to co mozna nauczyc sie na kurie na prawko... cale gowno... ale ja troche umiem juz jexdzic ale ze skrecaniem mam drobne problemy...
Vieczur

Post autor: Vieczur »

Iziek pisze:balem sie ze odrazu wyjebie mnie na plery
Bez wulgaryzmów proszę :!:

Co do umiejętności kierowcy a osiągów auta to stoję po stronie Pavsona, twierdze ze jak na swiezo upieczonego kierowce to juz 100 KM jest zbyt wiele ;) Cos w granicach 60-75 KM powinno styknąć (jezdzilem sobie Hondą Civic 1.3 75 KM i idzie naprawde swietnie...do 180 km/h dolatuje spoko ;)) Co do auta majacego mniej niz 200 KM...jak ktos jest mocny wrazen to jest to dla niego minimum ale dla Ciebie powinno to byc poki co kwestia marzen ;) Kiedys mialem okazje smignac sobie w Niemczech Vectrą 2.0 o mocy 136 KM...poszla na maxa 220 km/h :shock: Czy dla Ciebie byloby to zbyt malo ? Chcesz przepraszam smigac sobie Calibrą 2.5 V6 170 KM po naszych drogach 240 km/h ? Moj kuzyn jest maniakiem predkosci i zwyklym Seatem Toledo GT 2.0 120 KM kilka razy moglby stracic zycie...
Ostatnio zmieniony 05 maja 2006, 19:26 przez Vieczur, łącznie zmieniany 1 raz.
Iziek

Post autor: Iziek »

tam po drogach... po drogach to gora 160-180km/h bo nie bylo by gdzie wiecej jexdzic, a i z taka predkoscia bym jexdzil tylko tam gdzie znam dobrze droge (dziory policja) a po autostradzie krakow-wroclaw to oczywiscie...
Awatar użytkownika
darcun4
Posty: 3493
Rejestracja: 22 mar 2005, 20:46
Lokalizacja: Toruń

Post autor: darcun4 »

No witam i ja "Młody" Iźku.
Obserwuję ten wątek i Twoje wypowiedzi i zastanawiam się jak bardzo musisz być "zakompleksiony" aby wypisywać takie androny.
Ile kilometrów przejechałeś w swoim życiu nawet jako pasażer aby mieć jakiekolwiek wyobrażenie o mocy 200 KM, drodze hamowania czegoś ważącego ok. 1000kg z prędkości 160-180 km/godz., ograniczonemu zaufaniu ( tak, tak,takie coś w kodeksie też występuje) do innego użytkownika ruchu drogowego.
Popatrz na wypowiedzi kolegów którzy jeżdżą już samochodami i czasami są niewiele starsi od Ciebie, ale mają całkowicie inne podejście. Oni już wiedzą czym jest prędkość, odpowiedzialność, nie tylko za siebie i w bardzo delikatny sposób dają Ci pewne swoje uwagi do przemyślenia.
Ja niestety nie będę delikatny i powiem prosto z mostu. Jesteś za głupi aby siadać za kierownicę.
Boję się takich kierowców i mam nadzieję,że Twój tato również będzie się Ciebie bał.
Mimo tego "kubła zimnej wody" ciągle mam nadzieję ,że kiedyś dorośniesz i zaczniesz być odpowiedzialny.
Nie nie więcej w tym temacie się nie udzielaj pogadajmy może o filmach.
Vieczur

Post autor: Vieczur »

darcun4 pisze:Ile kilometrów przejechałeś w swoim życiu nawet jako pasażer aby mieć jakiekolwiek wyobrażenie o mocy 200 KM,
Samochodem jakim moglem przejechac sie w zeszle lato to wlasnie 220 konna najnowsza BMW 530d...wiecie co ? Ciesze sie ze tego nie prowadzilem bo wsiadajac tylko na miejsce pasazera mialem zwatpienie ze bym umial bujnąć się tym autem...ale prowadzil je znajomy mojego ojca ktory pracuje w salonie BMW i siedzi wlasnie na jazdach testowych...temu facetowi wiec moglem zaufac ze poprowadzi tą brykę: 7 sekund do 100 km/h...uczucie niesamowite...
Iziek

Post autor: Iziek »

ej kurcze dlaczego kazdy mysli ze jak mlody to glupi i nie umi jexdzic? a co do drogi hamowania czegos wazacego tone to troche mam pojecie bo na "zadupiu" jexdze troche z bratem (wlasnie sie wygadalem bo ojciec nic o tym nie wie) i jechalem juz ponad 100km/h i wyobrazam sobie jak sie zachowa samochod przy chamowaniu gwaltownym, delikatnym oraz hamowaniu silnikiem.

to jak dla was jest 200km zaduzo dla mnie to wam powiem ze jedzilem 360konnym pojazdem. byl to autobus pusty ale troche jexdzilem po wsi.. nie jechalem szybko bo nie wiecej jak 40-50km/h i powiem wam ze bardziej wole jexdzic autobusem mimo wiekszych gabarytow niz jexdzac samochodem...

a jakbyscie nie wiedzieli to duza moc w aucie (czystoteoretycznie) potrzebna jest do uzywania jej w sytuacji awaryjnej typu wyprzedzenie, lub jak wam wjezdza ktos w zadek zeby wcisnac i uniknac wypadku... a to ze napisalem ze bede jexdzil 160km/h to bedzie to jedynie na odcinku prostej drogi o bardzo dobrej widocznosci, i nawet moj brat jadac na kursie (nie poxniej niz na 10godzinie) jechal tam 150 bo wiecej nie mogl bo "L" moglo zdmuchnac...

takze trzeba miec troche wyobrazni i rozumu w glowie... wiem jak wyglada samochod przy walnieciu w drzewo przy 150km/h ale wiem jak wygladaja dwa TIR ktore wyzucilo na zakrecie przy predkosci 45km/h... poprostu owineły dwa drzewa po dwa razy... kierowcy zginął na miejscu... wypadek mial miejsce w tym roku, w zimie w okolicach krakowa... widzialem go na wlasne oczy bo jechalem z bratem ciotecznym ktory pracuje w firmie przewozowej.
ODPOWIEDZ