któregos roku w wakacje postanowilem rozebrac przelacznik nawiewu zeby wyczyscic styki przelacznik z AC
w pewnym momencie jak juz mnialem wszystko rozbebeszone i trzymalem to w rekach czyli kulki sprezynki itp oczywiscie obok mnie piwko stało otwarte ,siedze sobie w escorcie dlubie
az tu nagle wpadl szerszeń a ja ze strachu zerwalem sie i odruchem wyj.wszystkie te elementy a ze po lewej stronie mnialem pole sasiada wiec wszystko z duza pradkoscia poszlo wlasnie tam :)efekt mojej naprawy byl taki ze wsiadlem do esa z kolega oczywiscie ( nie jedze po alkoholu:) byla sobota 10 rano pojechalem na pobliski szrot i zakupilem drugi przełacznik za 50zl