My głównie jak łowimy to na dżdżownicę, w rzeczce wszystko można na to złapać

Przez ostatnie dwa weekendy jeździmy na prywatny staw i póki co to tylko karasie srebrzyste się na to łapią no i aneta jedną płotkę w ten sposób złapała. teraz zamierzamy spróbować kukurydze truskawkową i waniliową, kulki proteinowe o tych samych smakach, chleb i gotowane ziemniaki. wszystko to w dość nietypowy sposób - metoda na włos na zestawie spławikowym
na grunt również łowię ale nie przypadła mi ta technika, zdecydowanie bardziej wolę spławik, może dlatego że dziadek w ten sposób łowił i od niego się tym zaraziłem

spining również uprawiam ale rzadko kiedy, jak już to mała obrotówka na okonki. niedawno kupiłem sobie twisterki i woblerka ale póki co żadnych ryb na to nie złapałem.
Lukas, co do okresu ochronnego to nie dotyczy to łowisk prywatnych. jak łapię na rzece to zawsze wypuszczam ryby z powrotem chyba że w taki sposób się zahaczy że uwolnienie z haczyka w zasadzie zabija rybę (zazwyczaj są to okonie które bardzo głęboko połykają przynętę albo zahaczają się o skrzela, wtedy takie ryby zabieram do zjedzenia). co do wyrobienia karty wędkarskiej to nie mam pojęcia jak to wygląda, ja z ciekawości zapytałem się w pobliskim wędkarskim jaka jest procedura to sprzedawca powiedział żebym przyniósł zdjęcie legitymacyjne, kasę i oni resztę załatwiają w PZW (coś tego typu jak z przeglądami, jest w miarę legalnie). proponuję ci zadzwonić do PZW z twojego okręgu albo właśnie iść zapytać się w jakim wędkarskim
