Jak przygotować auto do trasy, co najlepiej zabrać ze sobą?
Moderator: Moderatorzy
- Yagr
- Posty: 14711
- Rejestracja: 23 lip 2006, 00:12
- Lokalizacja: Kraków
- Pojemność: 1598
- Rocznik: 2007
- Generacja: MK2
- Nadwozie: Kombi
- Kontakt:
jaro, przecież buma nie ma aż tak wielkiego profilu bocznego żeby byc podatnym na podmuchy... no, chyba że wozisz coś takiego na dachu http://archiwum.radioszczecin.pl/serwis ... 966551.jpg
Ja we wtorek gdy wracałem z Solca Kujawskiego to na A1 też dostałem parę razy strzała z boku... nic przyjemnego gdy się ma 150 na budziku i się jedzie dostawczakiem...
ale odbiegamy od tematu... więc.. w ta trasę zatankowałem auto firmowe i opłukałem żeby w centrali wstydu nie było... całe przygotowanie. I pół drogi się martwiłem że mi płynu w spryskach braknie i za swoje będę musiał kupić
Ja we wtorek gdy wracałem z Solca Kujawskiego to na A1 też dostałem parę razy strzała z boku... nic przyjemnego gdy się ma 150 na budziku i się jedzie dostawczakiem...
ale odbiegamy od tematu... więc.. w ta trasę zatankowałem auto firmowe i opłukałem żeby w centrali wstydu nie było... całe przygotowanie. I pół drogi się martwiłem że mi płynu w spryskach braknie i za swoje będę musiał kupić
Polak potrafi!!
ale mu się nie chce...
a jak mu się zechce...
to potrafi
spieprzyć!
P I W O L E C Z Y !
"wszystko co ma cycki lub koła będzie sprawiało problemy"
ale mu się nie chce...
a jak mu się zechce...
to potrafi
spieprzyć!
P I W O L E C Z Y !
"wszystko co ma cycki lub koła będzie sprawiało problemy"
W ostatni wyjazd do Zakopca zabrałem ze sobą podstawowe rzeczy typu trójkąt, kamizelka, gaśnica, sprawdziłem wszystkie żarówki przed wyjazdem, litr oleju zawsze dobry na zapas, płyn do sprysków zalałem do pełna i resztę zostawiłem w garażu bo szkoda miejsca w bagażniku, do tego jeszcze łańcuchy na wszelki wypadek i to by było na tyle
Jakby się zepsuło coś po drodze to i tak nie wyobrażam sobie naprawy na poboczu 
A co do wiatru to w drodze nad morze we wrześniu tak wiało że na A2 jechałem max 120 a i tak momentami było wesoło zwłaszcza jak się właśnie zza barier wyskoczyło albo zza ciężarówek, a mondeo też jakoś szalenie podatne na boczne podmuchy nie jest niby
A przy okazji prawie wydmuchało na mnie autobus jak wyprzedzając go wypadliśmy zza barier 
A co do wiatru to w drodze nad morze we wrześniu tak wiało że na A2 jechałem max 120 a i tak momentami było wesoło zwłaszcza jak się właśnie zza barier wyskoczyło albo zza ciężarówek, a mondeo też jakoś szalenie podatne na boczne podmuchy nie jest niby
Bo z mocą jest tak, że zawsze jej za mało.
Kierowca bombowca.
Kierowca bombowca.
- WieSiu
- Posty: 23723
- Rejestracja: 28 mar 2004, 17:41
- Lokalizacja: Wrocław
- Pojemność: 1600
- Rocznik: 1985
- Generacja: MK3
- Nadwozie: Sedan
- Kontakt:
Co Wy możecie wiedzieć o podmuchach wiatru w tych swoich autach na niskich profilach z twardym zawieszeniem
windstara przestawia mocno dzisiejszego dnia, ale da się nad tym zapanować bez problemu, a przecież to jest niezły ponton. Może za słabo kierownicę trzymacie? A może brak koncentracji w czasie jazdy?
Ford Thuderbird 4.6 1996
Escort 2.0 150KM LPG Cabrio 1991
Suzuki Vitara 1998 2.0 V6
Kymco Super 9 LC 2011
x Orion 1.6 79KM 1985 Automat, Lancia Phedra 3.0 204KM 2004, Windstar 3.0 148KM LPG 1997, Escort 1.8TD 90KM Van 1997, Scorpio 2.9 24v 207KM Sedan 1995, Fiesta 1.3 60KM 5D 1996, Escort 1.6 105KM 3D 1996, Escort 1.8 TD 70KM Van 1999, Puma 1.7 125KM 1998, Escort 1.8 TD 90KM Kombi Ghia 1996, Escort 1.3 60KM LPG 5D 1994/1995, Skoda 105 1984 a potem 1982
Escort 2.0 150KM LPG Cabrio 1991
Suzuki Vitara 1998 2.0 V6
Kymco Super 9 LC 2011
x Orion 1.6 79KM 1985 Automat, Lancia Phedra 3.0 204KM 2004, Windstar 3.0 148KM LPG 1997, Escort 1.8TD 90KM Van 1997, Scorpio 2.9 24v 207KM Sedan 1995, Fiesta 1.3 60KM 5D 1996, Escort 1.6 105KM 3D 1996, Escort 1.8 TD 70KM Van 1999, Puma 1.7 125KM 1998, Escort 1.8 TD 90KM Kombi Ghia 1996, Escort 1.3 60KM LPG 5D 1994/1995, Skoda 105 1984 a potem 1982