ja mam, bo bym teraz musial kupic 6 opon tak naprawde tylko dlatego, że są stare i albo zbrojenie w oponie poszlo i dostaly jakis "wypuklosci" albo widać, że się "kruszą". wszystkie opony (poza dwoma zimowkami Fuldy, ktore zastapily rozdarte o kamien z boku 2 opony) sa od nowosci auta i maja co najmniej 5-6mm bieżnika. i to wlasnie mnie wkurza, ze z pozoru dobre opony sa na smietnik.
dodam wiecej - aktualnie jezdze na zestawie zimowym od 1,5 roku bez przerwy (W tym tegoroczne upalne lato) i jakis 30 mozę trzydziestukilku tysiecy km i nie zauwazylem zeby:
1. w zauwazalny sposob ubylo bieżnika - poza tym ze opony stracily "ząbki" to wygladaja jak nowki wiec jak ktos mysli, ze nie zmieni opony zimowej w lecie i w tysiac czy piec tysiecy kilometrow ja zetrze powinien sie zdrowo czyms ciezkim w glowe popukać

2. nie zauwazylem specjalnego pogorszenia trakcji latem czy zimą (opony Fulda Kristall Montero 3 oraz Kleber Krisalp HP czy jako tak) na wodzie czy lodzie a tym bardziej zebym musial zalowac, ze nie mam letnich tylko zimowki
3. majac powyzsze na uwadze doszedlem do wniosku ze i tak szybciej opony bombli dostana albo sbrojenie pojdzie niz jestem w stanie je zjezdzic wiec tym bardziej szkoda sie pakowac w 2 komplety opon
ktos zapewne powie bezpieczenstwo i takie tam hasełka - niby tak ale sory zycie jest zyciem - do foki bym musial kupic 6 opon a nie mam tez zimowek do C-maxa wiec 10 nowych opon kupic to troche spory wydatek
BTW jakby ktos potrzebowal 215/50/17 Michelin letnie 2013 rok okolo 6 mm bieżnika to możemy pogadać - zostało mi po foce
