kupiec pisze:Jeżeli komornik dowie się o mieszkniu to już sam się postara o wyrok nie?
Nie. Komornik jest wykonawcą wyroku i to uprawomocnionego.
W tym konkretnym przypadku, ten zapis w akcie notarialnym ma znaczenie, gdy alkoholik wystąpi do sądu o nabycie praw spadkowych (zdaje mi się, że ma na to 6 miesięcy) i sąd takowe mu przyzna. To nie działa z "automatu". Z tym wyrokiem zaiwania piętro wyżej lub niżej do "ksiąg wieczystych" (notariusza) i tam za opłatą dokonują zmiany właściciela.
Jak już się stanie pełnoprawnym właścicielem, to wtedy komornik mając na ręku wyrok sądowy odnośnie zapłacenia jakiś należności, może "siąść na hipotekę". Tylko, że do tego może podejść jak jeż do ......., bo wiąże się to z kosztami które musi ponieść (ony komornik), a na końcu okaże się, że alkoholik to inwalida I grupy i należy mu się lokal zastępczy.
Wiem, podchodzę do tego sceptycznie, ale mam dość często do czynienia z sądami, komornikami i ludźmi mającymi wille, samochody, sklepy, kilkaset hektarów ziemi i nie płacącymi przez kilka lat za............wodę.
Zastanawiałem się już wczoraj, gdybym to ja był tym alkoholikiem, co i kto zrobiłby w sytuacji gdybym:
1. Nie wystąpił do sądu o nabycie praw spadkowych.
2. W mieszkaniu które zajmuję jestem ciągle zameldowany.
3. Od czasu do czasu zapłacę kilka złotych w ramach "czynszu".