cidzej pisze:Yagr, jeszcze sie okaze, ze sie spotkamy na jakims zlocie i moj bedzie musial Twojego ciagnąć jak ci sie rozkraczy
bardzo prawdopodobne więc żeby uniknąć blamażu albo muszę unikać zlotów, albo doprowadzić orionika do stanu "igła"!! bardziej pasuje mi ta druga ewentualność ale krucho z kasą... /pzdr
Polak potrafi!!
ale mu się nie chce...
a jak mu się zechce...
to potrafi
spieprzyć!
P I W O L E C Z Y !
"wszystko co ma cycki lub koła będzie sprawiało problemy"
Kurcze ja zrobiłem ok 50 000 km i nie mogę narzekać. Poza rzeczami typu klocki, tarcze hamulcowe, szczęki z tyłu, ostatnio tulei metalowo-gumowych na wahaczach i oleju nic się nie popsuło. A przepraszam jeszcze wymieniłem łączniki stabilizatora i obudowę termostatu. Wiec w moim przypadku nie jest tak źle. No i najważniejsze nigdy mnie nie zawiódł.