ja czesto smigam poznym wieczorem przez leszno i kampinos (bardzo slabo oswietlona trasa, bez pobocza) i wkurw.... mnie te menele zapite zataczajace sie droga, wylaniajace sie 50 metrów przed maską, co przy nadjezdzajacym samochodzie z naprzeciwka i predkosci 80-100km/h nie pozostawia zbyt duzego pola do manewru jak tylko moge to cisne srodkiem drogi po przerywanej
Brak odruchu "dziękuję"!!! ustępuję ładnie, wpuszczam, chcę być miły, a tu ani me ani be ani pocałuj mnie w dupe! Mam wtedy ochotę zajechać mu znów drogę póki się nie nauczy...
I ci "przepisowi" na lewym pasie, bo w mieście się jeździ 60
zapomniałes dopisać - między 23 a 05 rano bo poza tymi godzinami to mamy 50 .
A spróbujcie zachować przepisowy odstęp między pojazdami - zawsze się jakiś debil wtryni i zaraz daje po hamulcach.
I co w tedy ? - nasza wina - to my mu wjechaliśmy w kufer.
mnie wkurwiaja debile co trabią na L-ki które uczą się parkować. ja wiem żę cipca można dostać ale trzeba pamiętać jak samemu człowiek uczył się jeździć. troche cierpliwiści.
تاجر القواعد
[*] 1.8 TD
Bo ja lubię coś napisać i potem to sobie czytać. Dzięki temu jestem mądry, bo to są bardzo mądre te moje posty
Mnie najbardziej denerwują łajzy blokujące lewy pas. Później denerwują mnie fotoradary (np. na trasie Warszawa - Częstochowa radar co 3 km - nie da się jeździć).
Strasznie nie lubię jak kogoś wpuszczam i nie dziękuję (tak jak kolega wyżej).