Nie obchodzi mnie, że nie stoją w korku. A jak komuś jest żal, to niech też kupi sobie motor i nie będzie zawistny!
Co do głośnej muzy to wszystko jest dla ludzi, z wyjątkiem bezszyjnych kolesi od jednego fryzjera co umiał tylko na krótko maszynką jechać, którzy z opuszczoną szybą i łokciem opartym na nadkolu jadą, rozglądając się kto ich jeszcze dziś nie zobaczył i jak coś się komuś nie podoba to wysiądą z auta i będą go gonić po ulicy. Nienawidzę takiego cwaniactwa i szpanu!
A głośna muzyka jest czasem naprawdę zagrożeniem dla karetek. Gdy wyjeżdża zza furgonetki na skrzyżowaniu to oprócz "muzyka" wszyscy się zatrzymują - bo słyszą już wcześniej.
Kończę, a tyle gwiazdek ostatnio widziałem w Wigilię