Prowadziłęm w drodze powrotnej i powiem tak - 1200km dla takiego auta i dla kierowcy je prowadzącego to jest nic. Pryszcz. O komforcie i wygodzie nie będe się rozpisywał bo kto raz jechał nowszym A6/A8 ten wie o co chodzi. Skrzynia TIPTRONIC to niesamowita sprawa (lekko czuć tylko zmianę przełożenia 1-2, potem wciska w fotel bez przerwy ąż do .... heheh), zawieszenie AIRMATIC, zmieniające wysokość i parametry w zależności od nawierzchni i prędkości to poezja, system audio BOSE i NAVI to miód i orzeszki. Tym autem nie czuje się że jedzie się 160km/h
Zaawansowane systemy wspomagania hamowania, kontroli trakcji i napęd quattro powodują że aby tym autem wpaść w poślizg czy wypaść z drogi nawet z stosunkowo dużą prędkością (jechaliśmy momentami w ulewnym deszczu po Autobahnach) trzeba być naprawdę specjalnie "utelantowanym" kierowcą.
A po przestawieniu auta (czyli zaweszenia, silnika i skrzyni biegów) w tryb "SPORT", złapaniu za manetki manualnej zmiany biegów przy kierownicy [patent z F1], start od zera do [ilu tam się chce
Podsumowując, Auto jest piękne i prowadzi się idealnie.
Nie mniej jednak, mieszkając w Polsce, nigdy w życiu bym sobie go nie kupił. Bo pod blokiem go nie postawie, na wieś nim nie pojadę, w centrum W-wy też strach gdziekolwiek zostawić. A po polskich drogach nie ma gdzie poczuć prawdziwej frajdy z jazdy takim autem i się będzie poprostu marnować. No i koniec końców w życiu nie zapłacił bym tyle kasy za auto ile chcą w salonie za nowego. Co innego żyjąc w Niemczech gdzie jest inna kultura, inna mentalność, inne zarobki, no i zgoła inne drogi ale nie o tym chciałem... Czyli krótko mówiąc, jadąc Audi A8 3.3 TDI Quatrro nie odkochałem się w swoim Essiem, co więcej jeszcze bardziej doceniam jego mnogie zalety