witam, kiedys gdzies slyszalem, ze auto mozna spokojnie sprzedac dopiero po uplywie chyba pol roku, od daty zakupu, tak by nie zostac posadzonym przez urzad skarbowy o handel
mysle o sprowadzeniu jakiegos bolidu z zagranicy, ale tez chcialbym jak najszybciej go sprzedac z zyskiem by moc kupic cos lepszego... ale te pol roku moge pojezdzic
a czy to nie jest tak, ze przestepstwo trzeba najpierw udowodnic ?? a co jesli ja bym co 2 meichy auto zmieniał, bo mi sie nudzi ?? nie wolno mi ?? przeciez to wolny kraj
Damianos, a co jesli kwota zakupu-sprzedazy jest praktycznie taka sama ?? ja rozumiem, ze kupilem auto za 5k pln a sprzedaje za 7 czy 10k pln to wtedy wiadomo, ze cos z tego mam a jak cena jkupna sprzedazy jest 1:1 ??
kiedyś bylo tak że jak sprzedawałeś samochód w przeciągu poł roku od zakupu to od zysku trzeba bylo odprowadzić normalny podatek dochodowy. jeżeli wykazaleś że sprzedales taniej niż kupiłeś to nic sie nie płaciło.
a te 2% to jest inny podatek od wzbogacenia że Ci się stopa życiowa podniosła i kupiłes sobie auto
Podczas, gdy obrabiasz mi tyłek nie zapomnij mnie w niego pocałować
leszek, podnosi to mi się ciśnienie jak pomyśle o urzędie skarbowym bo te fiuty wlepiły mi 120 zł mandatu za spóźnienie 14 dni z wpłatą właśnie tego podatku od rzekomego wzbogacenia