Omega B vs Mitsu Galant VI gen
Moderator: Moderatorzy
-
mikruss
jak vectre szukaj na forum www.forum.vectra-unlimited.pl
czasami sie cos ciekawego trafia
acha
najlepiej kup vectre v6 z rozwalonym motorem i wsadzasz motor mv6 z omy Plug&play
, wgrywasz program pod 3.0 za ok 500 zl i cieszysz sie mocnym i szybkim autem

czasami sie cos ciekawego trafia
acha
najlepiej kup vectre v6 z rozwalonym motorem i wsadzasz motor mv6 z omy Plug&play
-
mikruss
nonam, zawsze jest mało, bo jak masz 15 to chciałbyś takiego za 20 ja masz 20 to takiego za 30 itd.
Auto to nie pralka czy lodówka i tu w grę wchodzą inne odczucia, zresztą ja wychodzę z założenia że auto ma być fajne i mi się podobać dlatego jeżdżę RS2000 a nie GTI czy GSI
Auto to nie pralka czy lodówka i tu w grę wchodzą inne odczucia, zresztą ja wychodzę z założenia że auto ma być fajne i mi się podobać dlatego jeżdżę RS2000 a nie GTI czy GSI
ORION i RS2000 dały mi mnóstwo radości, niestety nie miałem już do nich cierpliwości...
-
mikruss
nonam, to masz podobny dylemat co ja, tylko ze ja sie zastanawiam pomiedzy galantem a volvo v40 (taki jak ma darek, tylko w benzynie)
galant przede wszystkim jest PIĘKNYM autem,
wiem ze to powszechna opinia, ale japonce sa trwalymi samochodami, bezawaryjnym, ale jak juz cos sie popsuje to kaplica, nic tylko kredyt
moj ojciec ma corolle z 96 roku i jak do tej pory (przez 3 lata) nie robil przy nim nic oprocz wymian eksploatacyjnych.
co do volvo, darek mowi ze tylko w niego leje i sie nie martwi.
z tego co czytalem slabym punktem galanta jest zawieszenie. niestety nie jest ono przystosowane na polskie drogi, i w momencie gdy silnik chodzi jak brzytwa, elektryka jest na tip top - tak na zawieszenie przy awarii trzeba wydac jakis 1000zl (wielowahacz), tam nie wymienisz pojedynczej drobnej czesci.
ale i tak chyba zaryzykuje i kupie galanta,
a omega?? hmmm... tak jak kiedys mi sie to auto podobalo, tak teraz coraz mniej, coraz czesciej wożą sie nim ludzie z 4 paskami na sportowych spodniach. powoli to auto zaczyna byc symbolem dresa, tak jak np calibra. - i to mnie zniecheca
galant przede wszystkim jest PIĘKNYM autem,
wiem ze to powszechna opinia, ale japonce sa trwalymi samochodami, bezawaryjnym, ale jak juz cos sie popsuje to kaplica, nic tylko kredyt
co do volvo, darek mowi ze tylko w niego leje i sie nie martwi.
z tego co czytalem slabym punktem galanta jest zawieszenie. niestety nie jest ono przystosowane na polskie drogi, i w momencie gdy silnik chodzi jak brzytwa, elektryka jest na tip top - tak na zawieszenie przy awarii trzeba wydac jakis 1000zl (wielowahacz), tam nie wymienisz pojedynczej drobnej czesci.
ale i tak chyba zaryzykuje i kupie galanta,
a omega?? hmmm... tak jak kiedys mi sie to auto podobalo, tak teraz coraz mniej, coraz czesciej wożą sie nim ludzie z 4 paskami na sportowych spodniach. powoli to auto zaczyna byc symbolem dresa, tak jak np calibra. - i to mnie zniecheca
jest: Peugeot 206+ 1.4HDI, 2009 | VW Polo 2003 1,4 TDI
był: Mercedes-Benz W168 A170 CDI 2002
był: Nissan Primera P11 Lift 1.6l
był: Escort MK5 1.4l
był: Mercedes-Benz W168 A170 CDI 2002
był: Nissan Primera P11 Lift 1.6l
był: Escort MK5 1.4l
siutek, kumpel ma Volvo V40 w benzynie z silniczkiem 1.6, fajne auto, prezentuje się świetnie jak każde Volvo i też jak do tej pory nic przy nim nie robił poza wlewaniem paliwa i wymianami eksploatacyjnymi. O takim V40 też myślałem, ale nie podoba mi się w nich za bardzo wnętrze niestety.
Co do Galanta to jamszoł rozmawiał ze znajomym który takiego ma i mówił że właśnie problem jest z zawieszeniem jeśli coś się sypnie, poza tym ma ciągłe problemy z szyberdachem który nie chce się zamykać.
Po dłuższych namysłach jak już stwierdzę że czas zmieniać to pewnie padnie właśnie na odradzaną mi przez wszystkich Omege, moja luba posiada i powiem szczerze że jedyne części jakie jej do omy kupowałem to rozrząd i opony, poza tym tylko wlewa paliwsko i jeździ
Z resztą części do omegi są na prawdę tanie więc jak się coś popsuje to nie będzie potrzeby brać kredytu
Narazie zostaje jeszcze escort bo przestał mnie denerwować (telepanie budy), przyczyną okazała się rozpadnięta poducha silnika
Dzięki wszystkim za opinie i sugestie, myślę że temat można zamknąć
Co do Galanta to jamszoł rozmawiał ze znajomym który takiego ma i mówił że właśnie problem jest z zawieszeniem jeśli coś się sypnie, poza tym ma ciągłe problemy z szyberdachem który nie chce się zamykać.
Po dłuższych namysłach jak już stwierdzę że czas zmieniać to pewnie padnie właśnie na odradzaną mi przez wszystkich Omege, moja luba posiada i powiem szczerze że jedyne części jakie jej do omy kupowałem to rozrząd i opony, poza tym tylko wlewa paliwsko i jeździ
Narazie zostaje jeszcze escort bo przestał mnie denerwować (telepanie budy), przyczyną okazała się rozpadnięta poducha silnika
Dzięki wszystkim za opinie i sugestie, myślę że temat można zamknąć
Bo z mocą jest tak, że zawsze jej za mało.
Kierowca bombowca.
Kierowca bombowca.