Witam,
mam do was gorącą prośbę, mój kolega uległ w tamtym roku wypadkowi, uszkodził kręgosłup przez co ma sparaliżowane 4 kończyny. Jeśli ktoś z was nie wie co zrobić z 1% podatku i chciałby pomóc mojemu koledze Arkowi (21lat) to bardzo proszę o zajrzenie do linku na zdjęciu jest wszystko opisane.
Nie ma za co - oczywiściie też jeden procent pójdzie ode mnie .
Zastanawiałem się nad pomocą , tą co pokazują na TVN - nie jesteś sam - ale tam jest chyba za ogólnie - tutaj jest konkretny cel.
Wydrukowałem sobie przed chwilą ogłoszenie i dorzuciłem do faktur z których będę sobie odliczał.Bo co roku sobie odliczam - nie dam ani pół grosza za darmo.
swirus71 dzięki za wrzucenie temtu na inne fora. Lordpablo masz rację że 1% to nie wiele, jednak gdy taki 1% przekarze wiele osób bo ten temat jest na profilach(nasza-klasa) moim i innych znajomych Arka to jest szansa ze suma jaką sie zbierze bedzie w jakis sposób umożliwiała mu zapewnienie dobrej rehabilitacji. W jego przypadku istnieje szansa ze ręce wrócą do sprawności i bedzie mógl samodzielnie sie poruszać na wózku a to juz dużo. W naszym pięknym kraju to nawet na rehabilitacje są limity które są refundowane (oczywiscie są zbyt niskie), jak dla mnie to żenada że państwo nie jest w stanie zapewnic rehabilitacji. Pozdro
grzrtk: no niestety w takim kraju żyjemy - na farsę zakrawa fakt, że każdy z nas w ramach ubezpieczenia OC odprowadza składkę do NFZ na leczenie poszkodowanych w wypadkach.
Pytanie - kto był sprawcą wypadku - jeśli to nie Arek to koszty leczenia i rehabilitacji oraz ewentualna renta powinny zostać pokryte z OC sprawcy (należy się jak psu kość tylko, że może być konieczne wytoczenie sprawy sądowej) - bo niestety ubezpieczyciele zazwyczaj migają się od tego jak mogą - ale dobra "papuga" powinna sobie z tym bez problemu poradzić.
Gorzej jeśli Arek był kierowcą i do tego sprawcą wypadku ale jak to wygląda w tym przypadku nie wiem.
swirus71 Arek nie uległ wypadkowi samochodowemu. Był nad wodą i niestety doszlo do tzw pechowego skoku. Skoczył do wody i akurat tak sie zdarzyło ze coś było w wodzie i uderzył w to... zaczoł się topić. Uratowali go ale niestety uraz kręgosłupa przykuł go do wózka.