UŚMIECHNIJ SIĘ!!!
Moderator: Moderatorzy
moj tez ma takie drgawki jak spi ale ten to wogole przebil wszystko fajny sen musial miec 
If you're like us, calling all riders, roll up beside us, no place to hide us,
all freedom fighters, let's unite us, switch on your nitrous and...let's.. go...
nie ważne fele, kolor, marka, produkcja zalewaj pal ruszaj..
all freedom fighters, let's unite us, switch on your nitrous and...let's.. go...
nie ważne fele, kolor, marka, produkcja zalewaj pal ruszaj..
Białystok ma kolejnego Hero-Tadeusz Siekierko
http://www.youtube.com/watch?v=DSHGXi1N ... re=related
http://www.youtube.com/watch?v=DSHGXi1N ... re=related
ORION i RS2000 dały mi mnóstwo radości, niestety nie miałem już do nich cierpliwości...
-
kvazi555
http://www.collegehumor.com/video:1899230 tak dlugo czekac aby nie piwka napic esz ja bym nie wytrzymal ;D
Mama dała Jasiowi ostatnie 50 złotych na zakupy (do wypłaty było jeszcze 2 tygodnie) i mówi:
- Jasiek, kupisz chleb, margarynę i kawałek sera. Reszta kasy trafia na stół.
Jasiek poszedł do sklepu ale po drodze spodobał mu się misiek za całe 50 złotych. Kupił misia i pędzi do domu. Matka na to:
- Jasiu coś ty zrobił! Natychmiast idź i sprzedaj tego misia.
Jasiek bez namysłu poszedł opchnąć misia sąsiadce.
Wchodzi do jej mieszkania a sąsiadka w łóżku z jakimś facetem. Nagle rozlega się pukanie do drzwi. Sąsiadka wpycha faceta razem z Jasiem do szafy. Jasiek w szafie do faceta:
Jasiu: - Kup pan misia.
Facet : - Spadaj chłopcze.
Jasiu: - Bo będę krzyczał.
Facet: - Masz pięćdziesiąt złotych i siedź cicho.
Jasiu: - Oddaj misia.
Facet: - Nie oddam.
Jasiu: - Oddaj, bo będę krzyczał.
Sytuacja powtórzyła się paręnaście razy, Jasiu zarobił kasy od cholery, wraca do domu z zakupami (kawior, krewetki, szynki, i całą furę szmalu jeszcze przytargał). Matka do Jasia:
- Jasiek chyba Bank obrabowałeś!? Natychmiast idź do księdza i się wyspowiadaj!
Jasiek poszedł do kościoła, podchodzi do konfesjonału i mówi:
- Ja w sprawie Misia...
- Spier..... już nie mam kasy!
*********************
Idzie Jasiu do kościoła wyspowiadać się. No i opowiada swoje grzechy:
- Nie słuchałem się mamy i przeklinałem...
Ksiądz zapukał...
A Jasiu:
- K**wa, co mnie straszysz?!
- Jasiek, kupisz chleb, margarynę i kawałek sera. Reszta kasy trafia na stół.
Jasiek poszedł do sklepu ale po drodze spodobał mu się misiek za całe 50 złotych. Kupił misia i pędzi do domu. Matka na to:
- Jasiu coś ty zrobił! Natychmiast idź i sprzedaj tego misia.
Jasiek bez namysłu poszedł opchnąć misia sąsiadce.
Wchodzi do jej mieszkania a sąsiadka w łóżku z jakimś facetem. Nagle rozlega się pukanie do drzwi. Sąsiadka wpycha faceta razem z Jasiem do szafy. Jasiek w szafie do faceta:
Jasiu: - Kup pan misia.
Facet : - Spadaj chłopcze.
Jasiu: - Bo będę krzyczał.
Facet: - Masz pięćdziesiąt złotych i siedź cicho.
Jasiu: - Oddaj misia.
Facet: - Nie oddam.
Jasiu: - Oddaj, bo będę krzyczał.
Sytuacja powtórzyła się paręnaście razy, Jasiu zarobił kasy od cholery, wraca do domu z zakupami (kawior, krewetki, szynki, i całą furę szmalu jeszcze przytargał). Matka do Jasia:
- Jasiek chyba Bank obrabowałeś!? Natychmiast idź do księdza i się wyspowiadaj!
Jasiek poszedł do kościoła, podchodzi do konfesjonału i mówi:
- Ja w sprawie Misia...
- Spier..... już nie mam kasy!
*********************
Idzie Jasiu do kościoła wyspowiadać się. No i opowiada swoje grzechy:
- Nie słuchałem się mamy i przeklinałem...
Ksiądz zapukał...
A Jasiu:
- K**wa, co mnie straszysz?!
Po ostrej imprezie koleś budzi się rano z wielkim kacem, idzie powoli do łazienki, staje przed lustrem, i widzi że z ust zwisa mu cienki sznureczek... Patrzy na to i mówi:
- Boże, spraw żeby to była herbata ekspresowa...
Co stanie się z blondynką jeśli ją skrzyżujemy z psem Haskim?
Powstanie albo blondynka za***iście odporna na mróz.
Albo Pies Haski który najlepiej ciągnie z całego zaprzęgu.
Zwierzęta w dżungli dowiedziały się, że jutro jest koniec świata.
Coby nie marnować czasu wszystkie popędziły do monopolowego...
Oczywiście ostra libacja. Imprezka w miarę rozwoju przeradza się w ogólną orgię.
Scena wybrana:
Hipopotam posuwa żyrafę. Żyrafa w przebłysku świadomości odwraca głowę w strone hipka i mówi:
-No co ty, Hipek, jutro koniec świata, a ty mnie w gumie posuwasz?
-Nie, nie - to tylko boa mi laskę robi...
...jaką wspólną cechę mają piła tarczowa i papier toaletowy??....
....chwila nieuwagi i palce w dupie
- Boże, spraw żeby to była herbata ekspresowa...
Co stanie się z blondynką jeśli ją skrzyżujemy z psem Haskim?
Powstanie albo blondynka za***iście odporna na mróz.
Albo Pies Haski który najlepiej ciągnie z całego zaprzęgu.
Zwierzęta w dżungli dowiedziały się, że jutro jest koniec świata.
Coby nie marnować czasu wszystkie popędziły do monopolowego...
Oczywiście ostra libacja. Imprezka w miarę rozwoju przeradza się w ogólną orgię.
Scena wybrana:
Hipopotam posuwa żyrafę. Żyrafa w przebłysku świadomości odwraca głowę w strone hipka i mówi:
-No co ty, Hipek, jutro koniec świata, a ty mnie w gumie posuwasz?
-Nie, nie - to tylko boa mi laskę robi...
...jaką wspólną cechę mają piła tarczowa i papier toaletowy??....
....chwila nieuwagi i palce w dupie
