Montaż kompresora. Co i jak?

Miejsce gdzie możesz pisać o wszystkim co nie podlega klasyfikacji

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Intruder D1
Posty: 156
Rejestracja: 13 sty 2008, 08:50
Lokalizacja: Aleksandrów Łódzki
Kontakt:

Montaż kompresora. Co i jak?

Post autor: Intruder D1 »

Ostatnio zainteresował mnie temat dotyczący montażu kompresora w samochodzie. Może ktoś ma jakąś obszerniejszą wiedzę na ten temat i zechciał by się nią podzielić. Chodzi mi o to jak to się w ogóle montuje? Jaki ma to wpływ na działanie silnika? Czy jakoś drastycznie wpływa to na jego żywotność ? No i wiadomo ważna rzecz jakie są tego koszta? Pytam o to wszystko teoretycznie. Nie mówię że od razu chce to montować w samochodzie. Bo zdaje sobie sprawę że to nie jest takie hop siup ;)
http://www.polskajazda.pl/Samochody/Ford/Escort/27941 ZAPRASZAM DO ODWIEDZIN I KOMENTOWANIA :)
Awatar użytkownika
Yagr
Posty: 14715
Rejestracja: 23 lip 2006, 00:12
Lokalizacja: Kraków
Pojemność: 1598
Rocznik: 2007
Generacja: MK2
Nadwozie: Kombi
Kontakt:

Post autor: Yagr »

trochę się tym interesowałem....
kompresor daje stałe doładowanie proporcjonalne do obrotów. Dzięki temu nie ma charakterystycznego dla turbo walnięcia mocy gdy turbina "zadziała" i silnik mniej cierpi. Moc jest rozwijana równomiernie i nie ma turbodziury. Ponadto ponieważ sam kompresor nie jest napędzany gorącymi spalinami to i temperatura doładowyjącego powietrza nie jest wysoka i da się obejść bez intercoolera. Najłatwiej dorwać zwykły kompresor wyporowy. Używane można znaleźć na allergio z demontowanych mini z silnika 1,6. Idealny do essa ;) jeśli chcesz coś więcej to zainteresuj się firmą ROTREX - przedstawicielstwo ma chyba w dani czy belgi. Oni robią inne kompresory, bardziej kompaktowe i model C30 64 albo C15 60 bardzo ładnie można wkomponować w miejsce fabrycznego kompresora klimatyzacji w essie. Niestety to droga zabawka i nie ma zestawów dedykowanych do essa - są do polo, do civica. W zestawie jest też chłodnica oleju chłodzącego łożyska kompresora. W kraju jest tą metodą zrobiona jedna alfa, bardzo dobry rezultat.
Siłę sprężania kompresorów dopasowujesz do potrzeb poprzez wybór średnicy kółka napędowego. A to jest napędzane paskiem napędu alternatora. Prościzna. Oczywiście przy doładowaniu konieczne jest zestrokenie komputerka samochodu albo przez przeprogramowanie albo przez jakiegoś piggyback albo stand alona a gdy ciśnienie ustawisz wysoko to i odprężyć trzeba głowicę bo może zacząć spalanie stukowe.
Polak potrafi!!



ale mu się nie chce...
a jak mu się zechce...
to potrafi



spieprzyć!

P I W O L E C Z Y !

"wszystko co ma cycki lub koła będzie sprawiało problemy"
ODPOWIEDZ