Mam juz dosyć mojego essiego

Miejsce gdzie możesz pisać o wszystkim co nie podlega klasyfikacji

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Jamszoł
Posty: 22193
Rejestracja: 29 lip 2006, 01:17
Lokalizacja: Kalisz
Pojemność: 2300
Rocznik: 2008
Generacja: MK4
Nadwozie: Kombi
Kontakt:

Post autor: Jamszoł »

PawBur pisze:twoje wypowiedzi i fotki w innych wątkach świadczą że trochę więcej czasu przy nim spędziłeś.
Nie robie przy swoim - mój jest bezawaryjny :mrgreen:
Co do kupna A8 - to odpowiedź na propozycje kolegów co do kupna nowego wozu.
co do malucha czy dużego fiata - to odpowiedź na temat wydatku na naprawy.
Co do wyspawania podlogi - TAK - JA BYM NA WOIM MIEJSCU WYSPAWAŁ - po wyspawaniu i fachowym zabezpieczeniu podłogi - nic się z nią nie będzie działo przez najbliższe 5 lat - co najmniej 5 lat a nie jak ktoś tu zapodał , że po roku będzie sitko - sitko będzie wtedy gdy przyspawamy sitko :razz:
Oczy 6.11.2010/15.01.2020 [ 28.08.2012_16.30 ]
Awatar użytkownika
Mrowa
Posty: 877
Rejestracja: 12 paź 2008, 15:33
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Mrowa »

10 lat to tylko przyklad
If you're like us, calling all riders, roll up beside us, no place to hide us,
all freedom fighters, let's unite us, switch on your nitrous and...let's.. go...

nie ważne fele, kolor, marka, produkcja zalewaj pal ruszaj..
Awatar użytkownika
cidzej
Posty: 11803
Rejestracja: 11 sie 2006, 15:15
Lokalizacja: WE/WI/WW/WSC
Pojemność: 1400
Rocznik: 1996
Generacja: MK7
Nadwozie: Cabrio

Post autor: cidzej »

10lat a 4lata to juz jest kosmiczna roznica nawet w takich teoretycznych dywagacjach

generalnie - auto to studnia bez dna. mlode - majatek placisz za raty, stare - ciagle naprawiasz ... wybor nalezy do ciebie :570:
PawBur
Posty: 41
Rejestracja: 08 lut 2009, 20:02
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: PawBur »

Jamszoł przez neta sie nie porozumiemy - Ty byś spawał, ja bym kupił co innego i tyle - a rozmowa o reszcie problemów przez siec nie ma sensu - i tak nikt z nas zmiana nie zmieni.
Tfaruk

Post autor: Tfaruk »

Dla mnie popadasz w skrajności w skrajność. Jeżeli uważasz, że naprawa tego auta jest bez sensu, to nie musisz od razu kupować auta za 30 tys. czy nawet więcej.
Czemu nie sprzedasz tego - dołożysz paru tysięcy i nie kupisz np. Escorta mk7 - ja miałem auto z '96 roku i nie było na nim rdzy - nie zapowiadało się też, żeby miało to się zmienić.

Jeżeli chodzi o branie kredytu to za co będziecie żyli jeśli, któreś straci pracę?? Jak dla mnie trochę głupio przeznaczać prawie całą pensję na spłatę rat.

A co do aut używanych to jeśli wielkim problemem jest dla Ciebie naprawa Escorta to pamiętaj, że przy nowszym aucie w razie usterki te kwoty będą naprawdę dużo większe.
Ostatnio się wkurzyłem, bo kumpel robił zawieszenie w Astrze - wymienił tam prawie wszystko i zapłacił za to tyle, co ja za same wahacze :|
Awatar użytkownika
nonam
Posty: 4680
Rejestracja: 06 wrz 2007, 23:24
Lokalizacja: Kalisz

Post autor: nonam »

PawBur, co do czasu pracy, to Jamszoł większość czasu spędzał przy naprawach mojego esa, który od października stał się bezawaryjny.

Co do spawania - w moim nie było tylnych podłużnic, totalne sito, też zastanawiałem się czy spawać, czy sprzedać i kupić coś innego, ale stwierdziłem że tu wiem co mam, a kupując kolejne auto nigdy nie wiesz na co trafisz i czy nie będzie gorzej więc szukałem kogoś kto mi auto pospawa, od znajomego do znajomego znalazłem gościa który zrobił mi dobrą robote i to bardzo tanio, za zrobienie podłużnic zapłaciłem 350zł i uwierzcie mi że są na prawdę solidne i pewnie wytrzymają drugie tyle co teraz. Wybór należy do Ciebie.
Bo z mocą jest tak, że zawsze jej za mało.

Kierowca bombowca.
PawBur
Posty: 41
Rejestracja: 08 lut 2009, 20:02
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: PawBur »

nonam pisze:PawBur, co do czasu pracy, to Jamszoł większość czasu spędzał przy naprawach mojego esa, który od października stał się bezawaryjny.

Co do spawania - w moim nie było tylnych podłużnic, totalne sito, też zastanawiałem się czy spawać, czy sprzedać i kupić coś innego, ale stwierdziłem że tu wiem co mam, a kupując kolejne auto nigdy nie wiesz na co trafisz i czy nie będzie gorzej więc szukałem kogoś kto mi auto pospawa, od znajomego do znajomego znalazłem gościa który zrobił mi dobrą robote i to bardzo tanio, za zrobienie podłużnic zapłaciłem 350zł i uwierzcie mi że są na prawdę solidne i pewnie wytrzymają drugie tyle co teraz. Wybór należy do Ciebie.
Wierzę i się cieszę bardzo. Tylko wyceńcie to teraz uczciwie, a nie piszcie że to była przyjemność i takie tam. A jeszcze co do twojego auta - tez bym je spawał, ale twój jest modelem rzadkim, za jakiś czas unikatowym, mającym szanse na stanie się klasykiem. Co raczej nie grozi zwykłemu 1.6.
Awatar użytkownika
Jamszoł
Posty: 22193
Rejestracja: 29 lip 2006, 01:17
Lokalizacja: Kalisz
Pojemność: 2300
Rocznik: 2008
Generacja: MK4
Nadwozie: Kombi
Kontakt:

Post autor: Jamszoł »

Co raczej nie grozi zwykłemu 1.6.
UUU tu obrażasz Escorty - każdy z nich to piękny klasyk :mrgreen:
PawBur pisze:Tylko wyceńcie to teraz uczciwie, a nie piszcie że to była przyjemność i takie tam.
A jak twoim zdaniem mam wycenić własną pracę ? - komuś wymienił bym tarcze i klocki za 50 zl - znajomemu za darmo więc jak ? Średnia to dobre piwo , którego nie pije :mrgreen:
Poza tym , wymiana pasków , tarcz , bębnów itd. to nie naprawa to wymiana części eksploatacyjnych.Więc tu nie można mówić o jakiej kolwiek naprawie :mrgreen:
Oczy 6.11.2010/15.01.2020 [ 28.08.2012_16.30 ]
PawBur
Posty: 41
Rejestracja: 08 lut 2009, 20:02
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: PawBur »

Jamszoł pisze:
Co raczej nie grozi zwykłemu 1.6.
UUU tu obrażasz Escorty - każdy z nich to piękny klasyk :mrgreen:
PawBur pisze:Tylko wyceńcie to teraz uczciwie, a nie piszcie że to była przyjemność i takie tam.
A jak twoim zdaniem mam wycenić własną pracę ? - komuś wymienił bym tarcze i klocki za 50 zl - znajomemu za darmo więc jak ? Średnia to dobre piwo , którego nie pije :mrgreen:
Poza tym , wymiana pasków , tarcz , bębnów itd. to nie naprawa to wymiana części eksploatacyjnych.Więc tu nie można mówić o jakiej kolwiek naprawie :mrgreen:
No wnioskuje z twoich postów że zawodowo tez zajmujesz się autami, więc chyba wiesz ile zarabiasz i ile pracujesz? Na początek możesz podzielić swoje zarobki na dni pracy, potem na godziny i już. Podstawa do rozważań by była.
A co do różnicy między wymianą a naprawą to może być bardzo nieokreślona, a tutaj ludzie pisali że kolegę zjedzą naprawy nowego auta - najpierw trzeba by ustalić definicje w tej dyskusji. Bo wiesz można coś wymieniać co miesiąc bez potrzeby i cieszyć się potem że się nie psuje i że się nie naprawia awarii - a godzinki grzebania w aucie lecą.
Muminek

Post autor: Muminek »

Znacie jakiegos blacharza co by mi tą podłoge zrobił ??

Okolice Żor/Rybnika/Orzesza ??
Awatar użytkownika
Yagr
Posty: 14715
Rejestracja: 23 lip 2006, 00:12
Lokalizacja: Kraków
Pojemność: 1598
Rocznik: 2007
Generacja: MK2
Nadwozie: Kombi
Kontakt:

Post autor: Yagr »

Muminek pisze:Znacie jakiegos blacharza co by mi tą podłoge zrobił ??

Okolice Żor/Rybnika/Orzesza ??
Zapytaj Ariela ;)
Polak potrafi!!



ale mu się nie chce...
a jak mu się zechce...
to potrafi



spieprzyć!

P I W O L E C Z Y !

"wszystko co ma cycki lub koła będzie sprawiało problemy"
ODPOWIEDZ