Omega B vs Mitsu Galant VI gen

Miejsce gdzie możesz pisać o wszystkim co nie podlega klasyfikacji

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
orion
Posty: 3764
Rejestracja: 13 sty 2006, 09:58
Lokalizacja: mazowieckie

Post autor: orion »

kup sobie W 124 3,0 lub 3,2 załóż gazownie i ciesz się jazdą oraz spalaniem średnim w okolicach 13L z automatem , ja bym rozglądał się za wersją coupe ponieważ absolutnie nie występuje w nich żadna korozja i do tego są to zazwyczaj zadbane i dobrze wyposażone auta, mam duże doświadczenie z W124 i mogę powiedzieć że auto absolutnie bezawaryjne byle nie po 10 właścicielach i nie po taxówie sam prawdopodobnie w za jakiś rok przesiądę się na takie coupe
ORION i RS2000 dały mi mnóstwo radości, niestety nie miałem już do nich cierpliwości...
Awatar użytkownika
nonam
Posty: 4680
Rejestracja: 06 wrz 2007, 23:24
Lokalizacja: Kalisz

Post autor: nonam »

Nie myślałem w sumie o innych autach, moim podstawowym kryterium wyboru jest wielkość auta (duży dupowóz), rozsądna eksploatacja (ludzkie ceny części zamiennych), rocznik w granicach 97-2000 i przedewszystkim automatyczna klima, manualnej nie chcę bo zaraz po tym smarkam :D No i cenowo żeby też mnie nie zabiło, okolice 10-13tys. Póki co rozglądam się, czytam i myślę bo jeszcze trochę czasu do zmiany zostało :P
Bo z mocą jest tak, że zawsze jej za mało.

Kierowca bombowca.
Awatar użytkownika
orion
Posty: 3764
Rejestracja: 13 sty 2006, 09:58
Lokalizacja: mazowieckie

Post autor: orion »

nonam, to ja Ci odpowiem trochę przewrotnie, masz wszystko porobione w RS masz lpg to pośmigaj jeszcze z rok dozbieraj do około 25tys i kup sobie imprezę GT 99rok, wielu twierdzi że to najlepszy rocznik imprezy bo taka omega galant czy inny dupowóz to mi do Ciebie nie pasuje , a impreza to mega rozsądne auto 4D wiadomo praktyczne, spory bagażnik, napęd na cztery koło coby bezpiecznie było, pięcioosobowy aby rodzinka się zmieściła i 220 KM żeby zapier.... :twisted:

i jeszcze OC takie samo jak za RS :razz:
ORION i RS2000 dały mi mnóstwo radości, niestety nie miałem już do nich cierpliwości...
Awatar użytkownika
kowal
Posty: 1787
Rejestracja: 19 mar 2007, 23:18
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: kowal »

dobrze prawi, wódki mu dać :D

co do omegi to spotkałem ładny egzemplarz ;)
ObrazekObrazek

tu masz trochę bliższe zdjęcię, przedstawia Twoją przyszłość jak kupisz tą furę :D

ObrazekObrazek
mikruss

Post autor: mikruss »

Moega dobre auto jezeli trafisz na zadbane. Japonczykami nie jezdzilem ale oplami smigam juz kilka lat, swojego mam 3 opla i NIGDY nie mialem z nimi problemow ;)
Co do omesi to 13 tys to malo troszke ;)
Powiem tak-jest jedna Vectra B V6 na sprzedanie po remoncie silniczka a w pakiecie dostajesz do wlozenia 3.0 z omegi :D za 14 tys zl ;) (auto pewne ;) )
A panowie co do psucia sie aut to kazde sie psuje, iniech mi nikt kitu nie wciska ze jedne są super wytrzymałe a inne nie ;)
Tfaruk

Post autor: Tfaruk »

Ja bym wybrał Galanta. W rodzinie mieliśmy omegę i były z nią problemy. Często się psuła. Mitsubishi natomiast to bezawaryjne samochody. To zupełnie inna klasa niż Opel. Zresztą spora część osób po przesiadce do japończyka nie chce już innego auta. Co do cen części to są drogie, ale rzadko trzeba coś naprawiać....
Awatar użytkownika
cidzej
Posty: 11803
Rejestracja: 11 sie 2006, 15:15
Lokalizacja: WE/WI/WW/WSC
Pojemność: 1400
Rocznik: 1996
Generacja: MK7
Nadwozie: Cabrio

Post autor: cidzej »

Tfaruk pisze:Co do cen części to są drogie, ale rzadko trzeba coś naprawiać....
to jest troszke mit lub pół-prawda. np. same silniki bzykają latami bez remontu, ale już np osprzet silnika sypie sie jak w kazdym innym aucie - bo robia go te same firmy co dla każdej innej marki czyli Valeo, bosch, magneti marelli itd ... czy rozrusznik boscha w escorcie jest mniej trwaly od takiego samego boscha w toyocie ??

podobnie z zawieszeniem, ktore choc jest dobre i niezle trzyma sie drogi to dosc czesto sie sypie na naszych polskich drogach itd itd.

moge tylko powiedziec, z doswiadczenia mojego ojca, ze japonczyk od niemca sie psuje rzadziej ale jak sie sypnie to cena czesci i naprawy wynosi czasem kilkukrotnosc tego co w niemcu czyli suma sumarum jedno w drugie wchodzi :D

no i nie nalezy zapominac iz dla sporej wiekszosci warsztatow kazdy inny pojazd niz niemiecki wykracza poza ich mozliwosci naprawcze i moze sie okazać, że będziemy sie bójać z jakąś usterką dlugo i namietnie bo nikt nie ebdzie nam potrafil pomoc albo, ze wydamy majatek na sprawdzanie różnych dziwnych teorii szalonego, niedouczonego mechanika :P


nie zmienia to jednak faktu iz japonskie auta są warte grzechu i mają w sobie to coś .... objawiąjące się powyżej 4tys RPM :D
Awatar użytkownika
orion
Posty: 3764
Rejestracja: 13 sty 2006, 09:58
Lokalizacja: mazowieckie

Post autor: orion »

cidzej, ale to coś mają jeszcze BMW Audi i Mercedes i ja osobiście poza japończykami skupiłbym się na tych markach reszta dla mnie jest zwyczajnie gorsza , i uważam że 14tys na fajne auto to trochę przy mało no chyba, że lekko uszkodzone

ale generalnie to zgadzam się z cidzejem
ORION i RS2000 dały mi mnóstwo radości, niestety nie miałem już do nich cierpliwości...
Awatar użytkownika
kupiec
Posty: 13025
Rejestracja: 08 paź 2007, 00:34
Lokalizacja: tychy
Pojemność: 1600
Rocznik: 2005
Generacja: Inny samochód
Nadwozie: Kombi
Kontakt:

Post autor: kupiec »

szwagier ma omege 2.0 i jak jeździłem to powiem wam że się zawiodłem. jak na taki motor to to auto nie chciało jeździć :razz: . na starcie to moja fura była lepszejsza a to tylko diesel.
dopiero jak się rozbuja to leci. szwagier miał primere 2.0 i sam mówił że nissan lepszy był.
تاجر القواعد
[*] 1.8 TD
Bo ja lubię coś napisać i potem to sobie czytać. Dzięki temu jestem mądry, bo to są bardzo mądre te moje posty
mikruss

Post autor: mikruss »

To fakt oma 2.0 to nie jedzie :D
2.5 to minimum, ale jezeli chce sie frajde z jazdy to MV6 daje juz rade ;)- w koncu to 211 PS ;)
Awatar użytkownika
nonam
Posty: 4680
Rejestracja: 06 wrz 2007, 23:24
Lokalizacja: Kalisz

Post autor: nonam »

Właśnie najbardziej chodzi mi po głowie oma z MV6 pod maską, myślałem też nad 2.5 ale trochę poczytałem i niby te silniki są dość awaryjne. Chociaż jakbym kupił 3.0 to moja pewnie zrobi mi <kill> :P Najwyżej będę się bujał krową z 2.0 i pluł sobie w twarz że posłuchałem baby :mrgreen:
Bo z mocą jest tak, że zawsze jej za mało.

Kierowca bombowca.
mikruss

Post autor: mikruss »

nonam jak ktos ci mowil ze 2.5 awaryjne jest to wiecej takiego sluchaj.
2.5 i 3.0 to ten sam motor :D DOSLOWNIE, tylko drugi ma wieksze tloki, reszta to samo (głowice miski olejowe), tfu wałki w głowicach sa inne ;)
Jezeli kupisz zwykle V6 170 PS to daj znac, dam Ci przepis jak za pare groszy zrobic z tego ponad 190 PS :D
Duzo ludzi tez mowi ze gazowni opel nie lubi- g..o prawda, dobry gazownik, sekwencja i smigają jak miło.
Na forum Vectry ludzie co wsiedli w oplowskie v6 nie cha innych :D
PS. http://www.allegro.pl/show_item.php?item=475990071
Awatar użytkownika
Yagr
Posty: 14715
Rejestracja: 23 lip 2006, 00:12
Lokalizacja: Kraków
Pojemność: 1598
Rocznik: 2007
Generacja: MK2
Nadwozie: Kombi
Kontakt:

Post autor: Yagr »

Polak potrafi!!



ale mu się nie chce...
a jak mu się zechce...
to potrafi



spieprzyć!

P I W O L E C Z Y !

"wszystko co ma cycki lub koła będzie sprawiało problemy"
Awatar użytkownika
nonam
Posty: 4680
Rejestracja: 06 wrz 2007, 23:24
Lokalizacja: Kalisz

Post autor: nonam »

Lotus Omega :D Fajny klasyk i jeszcze fajniej jeździ, ale to zdecydowanie nie na moją kieszeń :D

mikruss, mówię tylko to co czytałem i jakie opinie słyszałem, to też tak samo jak fordy które się wiecznie psują (np mój :D) a jamszoła jeździ ponad 2 lata i tylko lać w niego... :)

No i oczywiście oma po lifcie jest na prawdę elo, szkoda tylko że ceny tego samego rocznika przed i po lifcie są tak bardzo rozbieżne, ale może do czasu jak będę kupował trochę spadną
Bo z mocą jest tak, że zawsze jej za mało.

Kierowca bombowca.
Tfaruk

Post autor: Tfaruk »

Jeżeli masz do wydania 14 tys. ja bym poszedł w Vectrę :) Za te pieniądze można już kupić w całkiem fajnym stanie fajnie wyposażoną i z fajnym silnikiem.
Zablokowany