Odszkodowanie........
Moderator: Moderatorzy
Odszkodowanie........
Jak w temacie,jak wygląda sprawa przy szkodzie całkowitej,czy mogę nadal użytkować dany pojazd czy muszę go zezłomować.
PRAWDZIWY FACET JEŹDZI DIESLEM,A BENZYNA I GAZ...DLA PANIENEK
Nawiązując do wypowiedzi,znalezione w necie:
Nie daj się nabrać na szkodę całkowitą
2007-10-13 15:28 | Aktualizacja: 00:16
wyślijdrukuj taniej
Jeśli po wypadku dostałeś od ubezpieczyciela trochę pieniędzy i resztki auta - czyli tzw. pozostałości - pomyśl dwa razy, zanim się ich pozbędziesz. Są twoje, ale nie do końca!
Choć system obowiązujących od niedawna przepisów ubezpieczeniowo-recyklingowych jest dla kierowców rozbitych aut i tak skrajnie niekorzystny, niektórzy ubezpieczyciele próbują nas okraść dodatkowo. Efekt: niszczysz dobre, jeżdżące auto w wypadku spowodowanym przez innego kierowcę i dostajesz z jego OC pieniądze, które nie wystarczą ani na podobne auto, ani na naprawę starego. Musisz też pozbyć się uszkodzonego auta w całości, a jeśli sprzedasz je na części, zapłacisz karę!
Otóż po pierwsze, nie mamy prawa wyrejestrować samochodu, dopóki nie zostanie on oficjalnie zlikwidowany, a póki jest zarejestrowany, trzeba płacić obowiązkowe ubezpieczenie OC. Nie zapłacimy ubezpieczenia - zapłacimy karę. Po drugie, oficjalnie zlikwidować auto można tylko poprzez oddanie go do stacji demontażu pojazdów, a ta ma prawo za każdy brakujący kilogram auta zażądać od nas nawet 10 zł! Jeśli nie zapłacimy - nie wyrejestrujemy auta.
Tak restrykcyjne przepisy dotyczące recyklingu wprowadzono po to, aby pozwolić na dodatkowy zarobek właścicielom stacji złomujących pojazdy, a posiadaczom rozbitych samochodów ograniczyć możliwość handlowania dobrymi jeszcze silnikami, skrzyniami biegów, itp. Nasz uszkodzony, ale w miarę kompletny samochód jest po prostu obowiązkową zapłatą za złomowanie. Tym niemniej, jeśli chcemy za zniszczone auto dostać tyle ile jest oficjalnie warte i pozbyć się kłopotu, będzie to łatwe.
Jeśli nie wiemy, co zrobić
z tym, co zostało z auta, od ubezpieczyciela być może dostaniemy adres firmy skupującej pozostałości lub instrukcję, co robić. Prawnicy zajmujący się ubezpieczeniami twierdzą, że jeśli wraku nie da się sprzedać firmie rekomendowanej przez ubezpieczyciela za kwotę określoną w wycenie, to ubezpieczyciele bez protestu dopłacają brakującą kwotę. W sumie po sprzedaży wraku i odbiorze pieniędzy z kasy ubezpieczyciela dostaniemy tyle ile warte było auto przed wypadkiem według oficjalnego cennika.
Uwaga! Kombinują!
Niestety, cenniki te wyceniają stare auta na śmieszne kwoty, często nieodzwierciedlające rzeczywistej wartości pojazdu. Na szczęście, nie zawsze musimy się zgodzić na stwierdzenie szkody całkowitej. Jeśli szkoda likwidowana jest z OC sprawcy, ubezpieczyciel ma obowiązek pokryć całkowity koszt naprawy, jeśli jej koszt nie przekracza 100 proc. wartości auta i jest ona technicznie możliwa.
Czytelnicy ciągle zgłaszają nam, że niektórzy ubezpieczyciele bezprawnie zmuszają do pozbycia się auta, bo to im się bardziej opłaca niż zapłata za naprawę. Postanowiliśmy więc wybranych ubezpieczycieli postawić pod tablicą: w jakich sytuacjach orzekają szkodę całkowitą przy szkodach likwidowanych z OC? "Szkoda całkowita jako propozycja bezspornej części odszkodowania jest przedstawiana klientowi, jeżeli maksymalny koszt naprawy pojazdu przekroczy 70 proc. wartości rynkowej". To cytat z - przyznajmy - pokrętnej odpowiedzi przedstawiciela PZU. Czemu tak? "Gdyby koszt naprawy przekroczył 70 proc. wartości pojazdu (np. 90 proc.), to gdyby klient otrzymał te 90 proc. i nie naprawił auta, tylko sprzedał je za 30 proc. wartości, wzbogaciłby się bezpodstawnie" - tak w skrócie wygląda stanowisko PZU. Te 70 proc. to ponoć wartość ukształtowana przez rynek. Bzdura!
Przyciśnięty do muru przedstawiciel PZU przyznał jednak, że jeśli właściciel uszkodzonego auta uprze się, że będzie je naprawiał, gdy koszt naprawy będzie wyższy niż 70 proc. (ale nie wyższy niż jego pełna wartość), to na podstawie faktur i oględzin naprawionego auta otrzyma tyle ile kosztowała naprawa. Czyli warto się kłócić! Jeśli jednak pogodzimy się ze szkodą całkowitą (lub nie mamy innego wyjścia), to możemy sprzedać wrak na aukcji i gdy uzyskana cena będzie niższa niż wycena PZU, otrzymamy dopłatę.
Możemy też pomimo wzięcia pieniędzy "za szkodę całkowitą" naprawić auto i nim jeździć. W Warcie szkoda całkowita przy likwidacji szkody z OC występuje wtedy, gdy szacowane koszty naprawy przekroczą wartość pojazdu. Proste? Proste! A kiedy już mamy szkodę całkowitą i chcemy przy pomocy ubezpieczyciela pozbyć się wraku, otrzymamy listę firm, które odkupią go od nas zgodnie z wyceną ubezpieczyciela. Wniosek stąd: lepiej być poszkodowanym przez kierowcę ubezpieczonego w Warcie.
Jeśli chodzi o Link4, to według oświadczenia przedstawicieli firmy ubezpieczyciel ten nie kombinuje z procentami - płaci za naprawę do pełnej wartości auta, o ile jest ona technicznie możliwa. Nie ułatwia każdemu sprzedaży pozostałości, ale w sytuacjach udokumentowanych i uzasadnionych, gdy pozostałości te okażą się mniej warte niż wynika to z wyceny, dopłaca różnicę.
W przypadku szkód likwidowanych z OC należy pamiętać, że ubezpieczyciel nie ustala żadnych warunków - są one takie same dla każdego!
Lista istotnych części pojazdu:
- nadwozie lub rama z kabiną i nadwoziem
- fotele
- akumulator
- koła
- zawieszenie
- mosty napędowe
- silnik i skrzynia biegów
- układ hamulcowy
- układ kierowniczy
- układ wydechowy
- układ zasilania i zbiornik paliwa
- klimatyzacja
- układ chłodzenia
- elektronika (fabryczne zespoły pojazdu)
- instalacja gazowa, jeśli była zamontowana
- poduszki powietrzne
Co możesz zrobić z pozostałościami po szkodzie całkowitej?
Naprawić
Nawet jeśli stwierdzono szkodę całkowitą, nie mamy obowiązku oddawać auta na złom. Zdarza się, że uszkodzenia są raczej powierzchowne, tyle że koszt profesjonalnej naprawy i tak przekracza wartość samochodu. Mamy prawo wziąć pieniądze, które proponuje ubezpieczyciel, a pozostałości naprawić samodzielnie lub w warsztacie i dalej autem jeździć.
Sprzedać w całości na złom
Możemy pozostałości auta sprzedać firmie zajmującej się skupem złomu albo osobie prywatnej - wybór należy do nas. Ale uwaga! Trzeba sprzedać uszkodzony samochód w całości, razem z kompletem dokumentów i ubezpieczeniem. Jeśli pozbędziemy się tylko części, a dokumenty wraz z ubezpieczeniem pozostawimy w szufladzie, będziemy co rok płacić obowiązkowe ubezpieczenie OC!
Sprzedać niektóre części
Do złomowania auta wystarczy, że przekażemy szkielet nadwozia ze znakami identyfikacyjnymi. Resztę możemy sprzedać osobno. Jednak jeśli wymontujemy z auta istotne elementy wyposażenia (np. silnik), stacja demontażu może pobrać od nas opłatę - maksymalnie 10 zł za każdy brakujący kilogram. Bezkarnie możemy wymontować tzw. nieistotne elementy, o ile pozostawimy co najmniej 90 proc. masy auta. Uwaga! 10 zł za kilogram to stawka maksymalna, którą możemy negocjować.
Kiedy można stwierdzić szkodę całkowitą?
Odszkodowanie z naszego AC
Kiedy szkoda całkowita? Wszystko zależy od warunków ubezpieczenia. Te są różne w zależności od ubezpieczyciela. Jeśli podpisując umowę wyraziliśmy zgodę, że szkodę całkowitą stwierdza się, gdy koszt naprawy przekracza 70 proc. wartości auta (a czasem nawet mniej), to trudno - sami zaakceptowaliśmy takie warunki. Kiedy wypłata? Zgodnie z umową zawartą z ubezpieczycielem. Zwykle w ciągu 30 dni.
Odszkodowanie z cudzego OC
Kiedy szkoda całkowita? Ubezpieczyciel ma obowiązek w całości pokryć koszt naprawy auta, jeśli jej koszt nie przekracza jego pełnej wartości. Obowiązują ogólne, ustawowe warunki, takie same u każdego ubezpieczyciela. Kiedy wypłata? Do 30 dni od zgłoszenia szkody. W przypadkach spornych niekwestionowaną część odszkodowania wypłaca się w ciągu 30 dni od zgłoszenia szkody.
Jak wyrejestrować?
Upewnij się w swoim wydziale komunikacji, które stacje demontażu mają prawo wydawać zaświadczenia o likwidacji auta niezbędne do wyrejestrowania. Nie mamy prawa, żeby wyrejestrować samochód, dopóki nie zostanie on oddany na złom.
Dogadaj się z jedną ze wskazanych przez wydział komunikacji firm w sprawie ewentualnej zapłaty za wrak - w wielu przypadkach ma on sporą wartość. Stacje demontażu mają prawo sprzedawać używane części zamienne i na tym sporo zarabiają. Jako firmy prywatne konkurują też ze sobą w kwestii dostępu do złomowanych samochodów. Po oddaniu samochodu do składnicy złomu i zniszczeniu pól numerowych otrzymujesz zaświadczenie o likwidacji auta. Z zaświadczeniem idziemy do wydziału komunikacji. Oddajemy tablice rejestracyjne i otrzymujemy zaświadczenie o wyrejestrowaniu samochodu.
Informujemy ubezpieczyciela
Po wyrejestrowaniu pojazdu. Odbieramy składkę zapłaconą z góry za okres, kiedy auto jest już wyrejestrowane.
OC razem z autem
Sprzedając samochód, sprzedajesz także ubezpieczenie OC, które wykupiłeś i nie wykorzystałeś do końca. Nabywca samochodu ma 30 dni na decyzję: zostawia sobie to ubezpieczenie albo rezygnuje z niego i kupuje własne.
Jeśli nabywca auta decyduje się na kontynuowanie umowy OC zawartej przez poprzedniego właściciela, ubezpieczyciel koryguje wysokość składki, biorąc pod uwagę m.in. przeszłość ubezpieczeniową nowego właściciela samochodu. Nowy właściciel musi się liczyć z tym, że będzie musiał uiścić dopłatę.
Jeżeli ważność polisy kończy się wcześniej niż 30 dni od zakupu auta, nabywca samochodu musi przed upływem tego czasu zgłosić się do ubezpieczyciela i podjąć decyzję o zawarciu umowy z tym lub innym zakładem ubezpieczeniowym. Za niezawarcie nowej umowy w terminie ponosi odpowiedzialność aktualny właściciel samochodu.
Tu znajdziecie pełne archiwum "Auto Świata". Polecamy.
[ Dodano: Sob 25 Sty, 2014 ]
Można uznać temat za zamknięty.
Nie daj się nabrać na szkodę całkowitą
2007-10-13 15:28 | Aktualizacja: 00:16
wyślijdrukuj taniej
Jeśli po wypadku dostałeś od ubezpieczyciela trochę pieniędzy i resztki auta - czyli tzw. pozostałości - pomyśl dwa razy, zanim się ich pozbędziesz. Są twoje, ale nie do końca!
Choć system obowiązujących od niedawna przepisów ubezpieczeniowo-recyklingowych jest dla kierowców rozbitych aut i tak skrajnie niekorzystny, niektórzy ubezpieczyciele próbują nas okraść dodatkowo. Efekt: niszczysz dobre, jeżdżące auto w wypadku spowodowanym przez innego kierowcę i dostajesz z jego OC pieniądze, które nie wystarczą ani na podobne auto, ani na naprawę starego. Musisz też pozbyć się uszkodzonego auta w całości, a jeśli sprzedasz je na części, zapłacisz karę!
Otóż po pierwsze, nie mamy prawa wyrejestrować samochodu, dopóki nie zostanie on oficjalnie zlikwidowany, a póki jest zarejestrowany, trzeba płacić obowiązkowe ubezpieczenie OC. Nie zapłacimy ubezpieczenia - zapłacimy karę. Po drugie, oficjalnie zlikwidować auto można tylko poprzez oddanie go do stacji demontażu pojazdów, a ta ma prawo za każdy brakujący kilogram auta zażądać od nas nawet 10 zł! Jeśli nie zapłacimy - nie wyrejestrujemy auta.
Tak restrykcyjne przepisy dotyczące recyklingu wprowadzono po to, aby pozwolić na dodatkowy zarobek właścicielom stacji złomujących pojazdy, a posiadaczom rozbitych samochodów ograniczyć możliwość handlowania dobrymi jeszcze silnikami, skrzyniami biegów, itp. Nasz uszkodzony, ale w miarę kompletny samochód jest po prostu obowiązkową zapłatą za złomowanie. Tym niemniej, jeśli chcemy za zniszczone auto dostać tyle ile jest oficjalnie warte i pozbyć się kłopotu, będzie to łatwe.
Jeśli nie wiemy, co zrobić
z tym, co zostało z auta, od ubezpieczyciela być może dostaniemy adres firmy skupującej pozostałości lub instrukcję, co robić. Prawnicy zajmujący się ubezpieczeniami twierdzą, że jeśli wraku nie da się sprzedać firmie rekomendowanej przez ubezpieczyciela za kwotę określoną w wycenie, to ubezpieczyciele bez protestu dopłacają brakującą kwotę. W sumie po sprzedaży wraku i odbiorze pieniędzy z kasy ubezpieczyciela dostaniemy tyle ile warte było auto przed wypadkiem według oficjalnego cennika.
Uwaga! Kombinują!
Niestety, cenniki te wyceniają stare auta na śmieszne kwoty, często nieodzwierciedlające rzeczywistej wartości pojazdu. Na szczęście, nie zawsze musimy się zgodzić na stwierdzenie szkody całkowitej. Jeśli szkoda likwidowana jest z OC sprawcy, ubezpieczyciel ma obowiązek pokryć całkowity koszt naprawy, jeśli jej koszt nie przekracza 100 proc. wartości auta i jest ona technicznie możliwa.
Czytelnicy ciągle zgłaszają nam, że niektórzy ubezpieczyciele bezprawnie zmuszają do pozbycia się auta, bo to im się bardziej opłaca niż zapłata za naprawę. Postanowiliśmy więc wybranych ubezpieczycieli postawić pod tablicą: w jakich sytuacjach orzekają szkodę całkowitą przy szkodach likwidowanych z OC? "Szkoda całkowita jako propozycja bezspornej części odszkodowania jest przedstawiana klientowi, jeżeli maksymalny koszt naprawy pojazdu przekroczy 70 proc. wartości rynkowej". To cytat z - przyznajmy - pokrętnej odpowiedzi przedstawiciela PZU. Czemu tak? "Gdyby koszt naprawy przekroczył 70 proc. wartości pojazdu (np. 90 proc.), to gdyby klient otrzymał te 90 proc. i nie naprawił auta, tylko sprzedał je za 30 proc. wartości, wzbogaciłby się bezpodstawnie" - tak w skrócie wygląda stanowisko PZU. Te 70 proc. to ponoć wartość ukształtowana przez rynek. Bzdura!
Przyciśnięty do muru przedstawiciel PZU przyznał jednak, że jeśli właściciel uszkodzonego auta uprze się, że będzie je naprawiał, gdy koszt naprawy będzie wyższy niż 70 proc. (ale nie wyższy niż jego pełna wartość), to na podstawie faktur i oględzin naprawionego auta otrzyma tyle ile kosztowała naprawa. Czyli warto się kłócić! Jeśli jednak pogodzimy się ze szkodą całkowitą (lub nie mamy innego wyjścia), to możemy sprzedać wrak na aukcji i gdy uzyskana cena będzie niższa niż wycena PZU, otrzymamy dopłatę.
Możemy też pomimo wzięcia pieniędzy "za szkodę całkowitą" naprawić auto i nim jeździć. W Warcie szkoda całkowita przy likwidacji szkody z OC występuje wtedy, gdy szacowane koszty naprawy przekroczą wartość pojazdu. Proste? Proste! A kiedy już mamy szkodę całkowitą i chcemy przy pomocy ubezpieczyciela pozbyć się wraku, otrzymamy listę firm, które odkupią go od nas zgodnie z wyceną ubezpieczyciela. Wniosek stąd: lepiej być poszkodowanym przez kierowcę ubezpieczonego w Warcie.
Jeśli chodzi o Link4, to według oświadczenia przedstawicieli firmy ubezpieczyciel ten nie kombinuje z procentami - płaci za naprawę do pełnej wartości auta, o ile jest ona technicznie możliwa. Nie ułatwia każdemu sprzedaży pozostałości, ale w sytuacjach udokumentowanych i uzasadnionych, gdy pozostałości te okażą się mniej warte niż wynika to z wyceny, dopłaca różnicę.
W przypadku szkód likwidowanych z OC należy pamiętać, że ubezpieczyciel nie ustala żadnych warunków - są one takie same dla każdego!
Lista istotnych części pojazdu:
- nadwozie lub rama z kabiną i nadwoziem
- fotele
- akumulator
- koła
- zawieszenie
- mosty napędowe
- silnik i skrzynia biegów
- układ hamulcowy
- układ kierowniczy
- układ wydechowy
- układ zasilania i zbiornik paliwa
- klimatyzacja
- układ chłodzenia
- elektronika (fabryczne zespoły pojazdu)
- instalacja gazowa, jeśli była zamontowana
- poduszki powietrzne
Co możesz zrobić z pozostałościami po szkodzie całkowitej?
Naprawić
Nawet jeśli stwierdzono szkodę całkowitą, nie mamy obowiązku oddawać auta na złom. Zdarza się, że uszkodzenia są raczej powierzchowne, tyle że koszt profesjonalnej naprawy i tak przekracza wartość samochodu. Mamy prawo wziąć pieniądze, które proponuje ubezpieczyciel, a pozostałości naprawić samodzielnie lub w warsztacie i dalej autem jeździć.
Sprzedać w całości na złom
Możemy pozostałości auta sprzedać firmie zajmującej się skupem złomu albo osobie prywatnej - wybór należy do nas. Ale uwaga! Trzeba sprzedać uszkodzony samochód w całości, razem z kompletem dokumentów i ubezpieczeniem. Jeśli pozbędziemy się tylko części, a dokumenty wraz z ubezpieczeniem pozostawimy w szufladzie, będziemy co rok płacić obowiązkowe ubezpieczenie OC!
Sprzedać niektóre części
Do złomowania auta wystarczy, że przekażemy szkielet nadwozia ze znakami identyfikacyjnymi. Resztę możemy sprzedać osobno. Jednak jeśli wymontujemy z auta istotne elementy wyposażenia (np. silnik), stacja demontażu może pobrać od nas opłatę - maksymalnie 10 zł za każdy brakujący kilogram. Bezkarnie możemy wymontować tzw. nieistotne elementy, o ile pozostawimy co najmniej 90 proc. masy auta. Uwaga! 10 zł za kilogram to stawka maksymalna, którą możemy negocjować.
Kiedy można stwierdzić szkodę całkowitą?
Odszkodowanie z naszego AC
Kiedy szkoda całkowita? Wszystko zależy od warunków ubezpieczenia. Te są różne w zależności od ubezpieczyciela. Jeśli podpisując umowę wyraziliśmy zgodę, że szkodę całkowitą stwierdza się, gdy koszt naprawy przekracza 70 proc. wartości auta (a czasem nawet mniej), to trudno - sami zaakceptowaliśmy takie warunki. Kiedy wypłata? Zgodnie z umową zawartą z ubezpieczycielem. Zwykle w ciągu 30 dni.
Odszkodowanie z cudzego OC
Kiedy szkoda całkowita? Ubezpieczyciel ma obowiązek w całości pokryć koszt naprawy auta, jeśli jej koszt nie przekracza jego pełnej wartości. Obowiązują ogólne, ustawowe warunki, takie same u każdego ubezpieczyciela. Kiedy wypłata? Do 30 dni od zgłoszenia szkody. W przypadkach spornych niekwestionowaną część odszkodowania wypłaca się w ciągu 30 dni od zgłoszenia szkody.
Jak wyrejestrować?
Upewnij się w swoim wydziale komunikacji, które stacje demontażu mają prawo wydawać zaświadczenia o likwidacji auta niezbędne do wyrejestrowania. Nie mamy prawa, żeby wyrejestrować samochód, dopóki nie zostanie on oddany na złom.
Dogadaj się z jedną ze wskazanych przez wydział komunikacji firm w sprawie ewentualnej zapłaty za wrak - w wielu przypadkach ma on sporą wartość. Stacje demontażu mają prawo sprzedawać używane części zamienne i na tym sporo zarabiają. Jako firmy prywatne konkurują też ze sobą w kwestii dostępu do złomowanych samochodów. Po oddaniu samochodu do składnicy złomu i zniszczeniu pól numerowych otrzymujesz zaświadczenie o likwidacji auta. Z zaświadczeniem idziemy do wydziału komunikacji. Oddajemy tablice rejestracyjne i otrzymujemy zaświadczenie o wyrejestrowaniu samochodu.
Informujemy ubezpieczyciela
Po wyrejestrowaniu pojazdu. Odbieramy składkę zapłaconą z góry za okres, kiedy auto jest już wyrejestrowane.
OC razem z autem
Sprzedając samochód, sprzedajesz także ubezpieczenie OC, które wykupiłeś i nie wykorzystałeś do końca. Nabywca samochodu ma 30 dni na decyzję: zostawia sobie to ubezpieczenie albo rezygnuje z niego i kupuje własne.
Jeśli nabywca auta decyduje się na kontynuowanie umowy OC zawartej przez poprzedniego właściciela, ubezpieczyciel koryguje wysokość składki, biorąc pod uwagę m.in. przeszłość ubezpieczeniową nowego właściciela samochodu. Nowy właściciel musi się liczyć z tym, że będzie musiał uiścić dopłatę.
Jeżeli ważność polisy kończy się wcześniej niż 30 dni od zakupu auta, nabywca samochodu musi przed upływem tego czasu zgłosić się do ubezpieczyciela i podjąć decyzję o zawarciu umowy z tym lub innym zakładem ubezpieczeniowym. Za niezawarcie nowej umowy w terminie ponosi odpowiedzialność aktualny właściciel samochodu.
Tu znajdziecie pełne archiwum "Auto Świata". Polecamy.
[ Dodano: Sob 25 Sty, 2014 ]
Można uznać temat za zamknięty.
PRAWDZIWY FACET JEŹDZI DIESLEM,A BENZYNA I GAZ...DLA PANIENEK
- Yagr
- Posty: 14711
- Rejestracja: 23 lip 2006, 00:12
- Lokalizacja: Kraków
- Pojemność: 1598
- Rocznik: 2007
- Generacja: MK2
- Nadwozie: Kombi
- Kontakt:
Jest jeszcze druga strona medalu - jeśli szkodę całkowitą orzeczono w pojeździe poszkodowanego to ten ma prawo domagać się naprawy do stany sprzed wypadku z polisy sprawcy. Darcun gdzieś wstawiał chyba jakies pismo na ten temat.
Polak potrafi!!
ale mu się nie chce...
a jak mu się zechce...
to potrafi
spieprzyć!
P I W O L E C Z Y !
"wszystko co ma cycki lub koła będzie sprawiało problemy"
ale mu się nie chce...
a jak mu się zechce...
to potrafi
spieprzyć!
P I W O L E C Z Y !
"wszystko co ma cycki lub koła będzie sprawiało problemy"
- novy
- Posty: 1822
- Rejestracja: 15 lut 2009, 15:40
- Lokalizacja: Chorzów
- Pojemność: 1000
- Rocznik: 2000
- Generacja: Inny samochód
- Nadwozie: SUV
cześć, tu NOVA (nie chce mi się przelogowywywać
). Prawda jak zwykle leży po środku, bo i to co poszczególne osoby w temacie napisały jest prawdą, to co nowy napisał też, a i ten obszerny artykuł podany za cytat także. Co zaś do zarobku stacji demontażu na rzekomym wraku to wcale nie jest taki wielki jakby się wydawało. Wszystko zależy od tego, kto jest ubezpieczycielem, z czyjej polisy chce się wyciągnąć pieniądze i czy warto się sądzić z ubezpieczycielem o wypłatę szkody całkowitej, której wypłacić nie chce...hmm wszystko zależy od wraku, bo jeśli to tico- to nie warto, ale jeśli to seat exeo- to już co innego. Ubezpieczyciel najchętniej nie wypłaciłby nic, a stacją demontażu to sobie tylko tyłek podciera. Ja bym zrobiła tak: jeśli to autko warte zachodu to dochodziłabym swoich praw z ubezpieczycielem lub spróbowałabym je sprzedać a ONI niech dopłacają resztę, jednak jeśli to jakiś przechodzony maluch to dałabym sobie siana i pojechała na stację pozbyć się problemu. Fakt: najwięcej to 70 gr /kg, ale jeśli miałabym trzymać puszkę po sardynkach pod blokiem, nie daj boże kojarzącą mi się z totalną katastrofą za którą OC nadal do zapłacenia czeka (o paranojo!) to osobiście wole się pozbyć kłopotu...
Mała zielona strzała na podtlenku
- leszek
- Posty: 2568
- Rejestracja: 26 paź 2004, 16:35
- Lokalizacja: warszawa
- Pojemność: 1500
- Rocznik: 2018
- Generacja: MK1
- Nadwozie: Inne
Tak szczerze to nie chce mi się czytać tych wszystkich cytatów.driver98 pisze:czy mogę nadal użytkować dany pojazd czy muszę go zezłomować
Ale sporo zależy od ubezpieczyciela. Przy orzeczeniu o szkodzie całkowitej reszta auta jest przeważnie wystawiana na licytację. Nie jest powiedziane że zostawią Ci auto. Jak znajdzie się kupiec to zabiera wrak a Ty masz wypłacaną jakąś różnicę w cenie.
A tak aby być pewnym to idz do ubezpieczalni i tam muszą Ci wszystko wytłumaczyć
Podczas, gdy obrabiasz mi tyłek nie zapomnij mnie w niego pocałować 
- cidzej
- Posty: 11803
- Rejestracja: 11 sie 2006, 15:15
- Lokalizacja: WE/WI/WW/WSC
- Pojemność: 1400
- Rocznik: 1996
- Generacja: MK7
- Nadwozie: Cabrio
po tylu latach na forum juz wiem, ze kazdy twoj post musi zawierac jakas mniej lub bardziej zawoalowana aluzja do kupcaleszek pisze:cidzej pisze:leszek napisał/a:
Jak znajdzie się kupiec
a gdzies sie zapodzial ? mial zap...lac w fabryce przy kartonach
Po tylu latach na forum już w momencie pisania powyższego post-posta wiedziałem że wywoła taką reakcję![]()
![]()
![]()
sorki za OT wygaszam
[ Komentarz dodany przez: leszek: Nie 26 Sty, 2014 ]
to też jest fakt
[ Komentarz dodany przez: WieSiu: Wto 28 Sty, 2014 ]
Tyle lat a Ci ciągle to samo.
- WieSiu
- Posty: 23724
- Rejestracja: 28 mar 2004, 17:41
- Lokalizacja: Wrocław
- Pojemność: 1600
- Rocznik: 1985
- Generacja: MK3
- Nadwozie: Sedan
- Kontakt:
Na ile wycenili "wrak", na ile przed szkodą i ile kosztuje wg nich Naprawa? Co tam jest niby uszkodzone, bo jakoś słabo widzę
Ford Thuderbird 4.6 1996
Escort 2.0 150KM LPG Cabrio 1991
Suzuki Vitara 1998 2.0 V6
Kymco Super 9 LC 2011
x Orion 1.6 79KM 1985 Automat, Lancia Phedra 3.0 204KM 2004, Windstar 3.0 148KM LPG 1997, Escort 1.8TD 90KM Van 1997, Scorpio 2.9 24v 207KM Sedan 1995, Fiesta 1.3 60KM 5D 1996, Escort 1.6 105KM 3D 1996, Escort 1.8 TD 70KM Van 1999, Puma 1.7 125KM 1998, Escort 1.8 TD 90KM Kombi Ghia 1996, Escort 1.3 60KM LPG 5D 1994/1995, Skoda 105 1984 a potem 1982
Escort 2.0 150KM LPG Cabrio 1991
Suzuki Vitara 1998 2.0 V6
Kymco Super 9 LC 2011
x Orion 1.6 79KM 1985 Automat, Lancia Phedra 3.0 204KM 2004, Windstar 3.0 148KM LPG 1997, Escort 1.8TD 90KM Van 1997, Scorpio 2.9 24v 207KM Sedan 1995, Fiesta 1.3 60KM 5D 1996, Escort 1.6 105KM 3D 1996, Escort 1.8 TD 70KM Van 1999, Puma 1.7 125KM 1998, Escort 1.8 TD 90KM Kombi Ghia 1996, Escort 1.3 60KM LPG 5D 1994/1995, Skoda 105 1984 a potem 1982